Mój dupowóz/zimowóz/drugowóz

27 kwietnia 2010, 08:03
majki napisał(a): jak je każdy własciciel w ten czy inny sposob katuje ;)
A co innego z nimi można robić?
Nieznośna lekkość butów
27 kwietnia 2010, 10:47
Tyl w ogole nie lata. Tyl w tym samochodzie wydaje sie nie miec wielkiego znaczenia, wszystko sie dzieje z przodu, a tyl podaza. Raczej. Zazwyczaj. ;)
27 kwietnia 2010, 12:59
qubek napisał(a):Tyl w ogole nie lata. Tyl w tym samochodzie wydaje sie nie miec wielkiego znaczenia, wszystko sie dzieje z przodu, a tyl podaza. Raczej. Zazwyczaj. ;)

Nie mniej jednak odrywanie się koła co i rusz, raz lewego i raz prawego w zależności od kierunku skrętu roi wrażenie :wink: Mam to samo w swoim polo coupe rocznik 1993
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
27 kwietnia 2010, 15:28
sporo aut z belką w tylnym zawieszeniu podnosi koło na zakrętach. A golfy wręcz z tego słyną.
6 maja 2010, 16:17
A ja ostatnio zmieniałem caluśki układ wydechowy w zastępczaku i muszę przyznać , że mocno się zdziwiłem dźwiękiem ( bez tłumika ) wydobywającym się z 2 litrowego silnika zaprojektowanego przez australijskiego Holdena pod oplowską banderą, a montowanego między innymi w połódniowo koreańskich samochodach . Brzmi tak fajnie jak V8 z tłumikiem.

Druga sprawa, jestem ciekaw jak zareaguje na usunięcie katalizatora i wstawienie zamiast niego przelotowego tłumika. Wydaje mi się , że jest bardziej żwawa, ale to tylko może być moje - wydaje mi się.

Przy okazji wymiany chciałem wymienić osłony / odprowadzenia ciepła między podwoziem, a układem wydechowym. Pani siedząca w okienku w punkcie autoryzowanego serwisu TheWhooo ( daewoo ) powiedziała :
" Panie my tego nie mamy, ja na oczy nie widziała, żeby kto takie coś kupował " . Auć ...
13 maja 2010, 09:00
No bo wiesz, podejscie typu "przeciez to tylko stara Nubira, kto by w nia inwestowal". Inna rzecz ze tego typu czesci ogolnie moze byc trudno dostac.
13 maja 2010, 11:28
ale już udało mi się namierzyć tą część.
31 października 2011, 20:34<k> Coś na zastępstwo Garba
Trochę nietypowo.
Poszukuję coś małego do jeżdżenia, tico, cc, swift, uno, z końca lat "90. Silnik około 1.0 max 1.3, jesli swift to 3 drzwiowy.
Coś co przejeździ zimę, a latem sporadycznie. Zdaję sobie sprawę ze stanu takiego samochodu, ale wiem tez ze jest bardzo relane znaleźć egzemplarz który nie jest rudy od rdzy i wytrzyma normalną eksploatację.
Kwota to 2-3 tyś, przebieg poniżej 200 tys, Warszawa i okolice. Jedno ale: kolor inny niż różowy.
Garb udaje się na zimowy sen, stąd chęć zakupu jakiegoś strucla.
Jak coś macie, wiece, dajcie cyne.
31 października 2011, 22:24
Kurczę, a trzy tygodnie temu jeszcze bujałem się z punto I silnik 1,1 rocznik 96 170 tys przebiegu. 0 rdzy bo punto jest całe w ocynku. Poszedł za 2700 :(
31 października 2011, 22:26
Jak ma nie byc rude, to trzymaj sie z daleka od tico (one potrafia czasem wygladac nawet jakos z zewnatrz, podczas gdy pod spodem zawias nie ma sie juz czegos trzymac), za to szukaj cc.
Uno tez sa rdzewne, choc zdazaja sie niezle egzemplarze.
Ja bym szukal cieniasa, sa tanie jak barszcz w zakupie, tanie w eksploatacji i za te pieniadze mozesz sobie poszukac jakiegos w miare w porzadku egzemplarza, ktory ci bez klopotu posluzy, podczas gdy z drozszych modeli samochodow mialbys do wyboru tylko te najtansze i najbardziej rzechowate egzemplarze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 października 2011, 22:43
Ja bym polecil Volkswagena golfa 2 z silnikiem 1.3 plus gaz. Jazda za darmo praktycznie, auto dosc wygodne, nie awaryjne i klasyczne. Za 2k mozna znalezc naprawde ladny egzemplaz. Nie jest strasznie duzy, fakt wiekszy od tico, ale tez bezpieczniejszy. Potem jak bedziesz chcial sprzedac to kupca napewno znajdziesz. To są chodliwe autka :p
1 listopada 2011, 00:05
qubek: w wawie co ogladam jakies tico, to przeżarte zwykle. Natomiast w moich rodzinnych stronach (120 km od wawy) jeździ tego mnóstwo i muszę powiedzieć, że zwykle egzemplarze sa zadbane. Uno podobno pod koniec produkcji klepali na odwal sie, wiec jak juz to polecano mi wybierac egzemplarze trochę starsze.

rockstar53: Myślalem na golfem, ale za 2 tys to poczatek lat 90 i przewaznie 200 tys juz stuknelo. Poza tym to jedno z ulubionych aut młodzieży służące do katowania, wiec loteria.

Nie celuję w auta, które były drogie jako nowe, bo pozniej nawet stary egzemplarz jak juz jest w fajnej cenie to zużyty bardziej niż auta o niższym standardzie.
Czasem znajdziesz fajne auto w dobrej cenie, ale właściciel pozwolił sobie na tuning i dupa. Strach to brać.
1 listopada 2011, 07:44
RingoJelcz napisał(a): za 2 tys to poczatek lat 90 i przewaznie 200 tys juz stuknelo.
, a jakie to ma znaczenie...??
sprawdzaj stan samochodu, a nie ile mu stuknęło...

poza tym..pokaz mi, które z autek za 2tys maja prowadzona ksiązke serwisowa..i gwarancje małego przebiegu..
a jak Ci te 200tys będzie przeszkadzac...to sobie ''przerobisz'' na 100...jak w tych..które niby tyle mają...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

← Luźne dyskusje