Mój dupowóz/zimowóz/drugowóz

5 kwietnia 2010, 09:21
Garbus jest moim 34 samochodem i zgadzam się z gino stare auta mają duszę i jeśli się o nie dba [codzienna eksploatacja] z pewnością będą lepiej służyć jak te nowiutkie lśniące cudeńka.Do tego patrząc na utratę wartości w ciągu roku stres przed kradzieżą zarysowaniem przed hipermarketem i co gorsza ratą kredytu i AC chyba lepiej kupić 2 starsze identyczne i jednego przeznaczyć na części, bo w sumie wyjdzie na niekorzyść nowego .Wiadomo są ludzie których na to stać i chcą zaprezentować swój status życiowy sąsiadom i dzięki im za to, bo przecież ktoś musi te autka kupować żeby być może za 5- 10 lat dać się skusić i utopić w długach. . 8)Jeśli chodzi Qubek o twoją wypowiedź .Nie mówię że Passat to złe auto ale pamiętajmy że niezadowolenie lub złe informacje zawsze rozchodzą się szybciej najlepszy przykład w ostatnim czasie dała przez wiele lat tak niezawodna TOYOTA.Pozdrawiam. :roll:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
5 kwietnia 2010, 09:26
Tak, Toyota to swietny przyklad. Tego jak szukajace sensacji media rozdmuchaja do poziomu masowej histerii kazda bzdure i tego jak bardzo podatni na wchlanianie najwiekszych debilizmow sa Amerykanie. Tak ze masz racje - to jest swietny przyklad famy oderwanej od realiow. Najgorsze jest to, ze chcac sprzedawac samochody Toyota musi sie do tej bzdury przyznac, bo inaczej wyjdzie ze sie "wypieraja" i wypadna z rynku.

Co do reszty - masz racje. Ja tez kupilem auto z poczatku lat 90tych bo to jest duzo efektywniejszy srodek transportu. Przeciez nie jest przypadkiem, ze nawet w Niemczech musza zmuszac ludzi do kupowania nowych aut roznymi ekopodatkami i ekozakazami wjazdu. Bo sami z siebie, myslac racjonalnie, nie chca i nawet reklamy nie skutkuja juz tak, jakby tego chcieli producenci.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 kwietnia 2010, 09:30
No kurka ale taka Toyota Aygo to przecież Citroen C1 i to świadczy o tym że Toyota w pewnym momencie zrezygnowała z jakości na rzecz masówki (moim zdaniem tak od roku 2002-03)
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
5 kwietnia 2010, 09:38
tomko napisał(a):Gino, ale chyba puknietego kupiłeś i robiłeś, bo jak się rozejrzałem to z 7-8 tyś trza mieć.
nie..autko jest o bezwypadkowe..do 2004r/NIEMCY/ mial jednego wlasciciela, i prowadzona ksiazke serwisowa..pozniej kupil go moj kumpel..i jezdzil nim 4lata...serwisujac w OPLU ../autko bylo na firme..wiec..serwis nie byl wielkim obciazeniem finansowym/
a ze poszedl z wiatrem mlodosci..kupil ''prawie'' nowe audi ALLROAD
a CAMPOlec legnął w krzaczorach...
i..bedac u niego na ''grilu'' tak..od niechcenia rzucielm pytanko.....co chce za to autko..
odpowiedz byla krotka..
-zobacz ile najtanszy na allegro..i tyle daj..
jeszcze tego samego dnia,znalazlem jakiegos niekompletmego smiecia za 3999,- podrzucilem mu /jako zart/na gg link..a odpowiedz byla szybka -KUPILES :-D

jedyne co zobilem..to pomalwoalem pake.. z zewnatrz ,bo byla troche ''oklepana''
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
5 kwietnia 2010, 09:45
gino napisał(a):i..bedac u niego na ''grilu'' tak..od niechcenia rzucielm pytanko.....co chce za to autko..
odpowiedz byla krotka..
-zobacz ile najtanszy na allegro..i tyle daj..

Hahahahahaha!!! Nigdy bym nie powiedzial tego tekstu akurat do gino :-D
Moglo sie skonczyc np na 390zl
Chyba ze to mialaby byc forma prezentu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 kwietnia 2010, 10:05
A ja jak narazie mam tylko dupowozy... Vectra b 2.0 sport i peugeot 206 2,0 Hdi. Tak to jest jak się chciało założyć firmę, ale już niedługo nabędę garba. Może nawet cabrio...
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
5 kwietnia 2010, 10:07
Gino, te campo, ma cos wspolnego pod wzgledem technicznym z fronterą??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 kwietnia 2010, 10:15
qubek...Ty zartownisiu... :-D :-D :-D
ale..cos w tym jest... :D

Łysy...tak, nawet bardzo duzo..
frota powstala na bazie ISUZU AMIGO..
duzo czesci pasuje..np drzwi/moje maja otwierane lufciki/frotka ich nie ma/ mozna zamieniac..
zawieszenie..mosty..sprzegileka 4x4 sa jednakowe..i pochodza jeszcze ze starego TROOPERA..
silnik..u mnie jest ISUZU 2.3
frotki..maja OPLA..

no i drobiazgi...u mnie reczny jest pod deska rozdzielcza..frtoa ma tradycjnie..
u mnie kierunki sa w zderzaku, a obok lamp mam pozycyjne..
frota ma kierunki tam, gdzie ja pozycyjne..
no i same reflektory tez sa inne..

ale..ogolnie..sa ''prawie'' identyczne...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
5 kwietnia 2010, 10:21
generalnie ludzie podobno klna na frotki (bynajmniej znane mi srodowisko ofrodowe). Ale naprawde miło słyszeć inna opinie :)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 kwietnia 2010, 10:32
gino napisał(a):qubek...Ty zartownisiu... :-D :-D :-D
ale..cos w tym jest... :D

Łysy...tak, nawet bardzo duzo..
frota powstala na bazie ISUZU AMIGO..
duzo czesci pasuje..np drzwi/moje maja otwierane lufciki/frotka ich nie ma/ mozna zamieniac..
zawieszenie..mosty..sprzegileka 4x4 sa jednakowe..i pochodza jeszcze ze starego TROOPERA..
silnik..u mnie jest ISUZU 2.3
frotki..maja OPLA..

no i drobiazgi...u mnie reczny jest pod deska rozdzielcza..frtoa ma tradycjnie..
u mnie kierunki sa w zderzaku, a obok lamp mam pozycyjne..
frota ma kierunki tam, gdzie ja pozycyjne..
no i same reflektory tez sa inne..

ale..ogolnie..sa ''prawie'' identyczne...

Jak miałem 7-8 lat to marzyłem o posiadaniu takiego pick-upa. :)

Twój wóz widziałem raz na Wośpie, generalnie to nie wyglądał na swą cenę, ale wiedząc za ile Ty kupujesz samochody ... to wszystko by się zgadzało ;)
5 kwietnia 2010, 10:34
moze towarzystwo OFFROADOWE klnie..ja uzywam do ''normalnej'' jazdy na codzien...

tzn..zima tegoroczna to pestka..wyciagalem troche autek w okolicy...
co do offroadu...wiem, ze narzekaja na automatyczne sprzegielka..ale, podobno wymiana na manuale..zalatwia sprawe..
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
5 kwietnia 2010, 11:26
Bo Frontera to nie samochód offroadowy tylko jeden z pierwszych SUVów, a autko Gina zacne, widziałem w Łodzi i nie sądziłem że to taka taniocha.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
5 kwietnia 2010, 15:06
Takie nowoczesne super-hiper autka są fajne, ale nie dla każdego.
Przede wszystkim jeśli człowieka stać ,i porusza się w zakresie względnie niestarych i nie wytłuczonych milionem kilometrów, to pojeździ w miarę bezproblemowo.
Naszpikowany elektroniką "nowoczesny" grat to same kłopoty .Nigdy nie wiadomo co i kiedy wysiądzie, ani jak sobie z tym poradzić . Generalnie im więcej literek przy nazwie tym kłopoty większe :wink: :-D
W ogóle motoryzacja (też) dąży do jednorazowości i już niedługo skończy się naprawianie samochodów, tak jak praktycznie skończyło się naprawianie np sprzętu AGD. Silnik ,albo i całe auto będzie sklepane jednym dużym nitem :wink: :-D
Już cholery można dostać- dziesiątki jednorazowych spinek, zatrzasków,osłonek, - nie wiadomo jak się do czego dobrać , zagęszczenie wszystkiego pod maską masakryczne . Ciekawe ile jeszcze czasu upłynie zanim tuning będzie polegał na wywalaniu - co będzie kosztowało ciężkie pieniądze i będzie oczywiście nielegalne. :wink: :-D
Miałem taką przygodę z Laguną . (skądinąd niebrzydkie w/g mnie auto) Dłubałem w hamulcach- pod auto, do auta - nacisnąć pedał -tak parę razy, w pewnym momencie drzwiami klep, a tu klik- zamknęła się zaraza ! Bo jej się tak spodobało ! A karta w środku ! I co teraz ? Włamsko ...Kłopotu co niemiara...
Teraz pamiętam - zanim w czymkolwiek wspólczesnym zacznę robić cokolwiek-najpierw okienko otworzyć.
Moja kochana Renóweczka 9- 1,7 gażnik +lpg ,jedyna elektronika to radio,alternator (diody+regler) i aparat zapłonowy...a i jeszcze "centralka' do gazu ( -juz się zdążyła popsuć- szczęście że gaz najprostszy - 'naprawiłem" spinaczem na drodze). Da się podłubać samemu, nie ukradną , nie martwię się że porysuję(bo i tak porysowana).Zero stresu .Kupiłem za 1000zł parę lat temu "na dobicie" - i oby żyła jak najdłużej...
:wink:
5 kwietnia 2010, 18:00
Michał2 napisał(a):Takie nowoczesne super-hiper autka są fajne, ale nie dla każdego.
Przede wszystkim jeśli człowieka stać ,i porusza się w zakresie względnie niestarych i nie wytłuczonych milionem kilometrów, to pojeździ w miarę bezproblemowo.
Naszpikowany elektroniką "nowoczesny" grat to same kłopoty .Nigdy nie wiadomo co i kiedy wysiądzie, ani jak sobie z tym poradzić . Generalnie im więcej literek przy nazwie tym kłopoty większe :wink: :-D
W ogóle motoryzacja (też) dąży do jednorazowości i już niedługo skończy się naprawianie samochodów, tak jak praktycznie skończyło się naprawianie np sprzętu AGD. Silnik ,albo i całe auto będzie sklepane jednym dużym nitem :wink: :-D
Już cholery można dostać- dziesiątki jednorazowych spinek, zatrzasków,osłonek, - nie wiadomo jak się do czego dobrać , zagęszczenie wszystkiego pod maską masakryczne . Ciekawe ile jeszcze czasu upłynie zanim tuning będzie polegał na wywalaniu - co będzie kosztowało ciężkie pieniądze i będzie oczywiście nielegalne. :wink: :-D
Miałem taką przygodę z Laguną . (skądinąd niebrzydkie w/g mnie auto) Dłubałem w hamulcach- pod auto, do auta - nacisnąć pedał -tak parę razy, w pewnym momencie drzwiami klep, a tu klik- zamknęła się zaraza ! Bo jej się tak spodobało ! A karta w środku ! I co teraz ? Włamsko ...Kłopotu co niemiara...
Teraz pamiętam - zanim w czymkolwiek wspólczesnym zacznę robić cokolwiek-najpierw okienko otworzyć.
Moja kochana Renóweczka 9- 1,7 gażnik +lpg ,jedyna elektronika to radio,alternator (diody+regler) i aparat zapłonowy...a i jeszcze "centralka' do gazu ( -juz się zdążyła popsuć- szczęście że gaz najprostszy - 'naprawiłem" spinaczem na drodze). Da się podłubać samemu, nie ukradną , nie martwię się że porysuję(bo i tak porysowana).Zero stresu .Kupiłem za 1000zł parę lat temu "na dobicie" - i oby żyła jak najdłużej...
:wink:
Swego czasu miałem renię 11 z tym samym silnikiem super auto nie chciało chodzić miałem gaźnik poldka założyłem bez problemu a śmigał tak że zawory dzwoniło i z 8 l nie wychodził jednak zgnilus do potęgi . Udało się sprzedać ale praktycznie bezawaryjny.
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=

← Luźne dyskusje