Garbus jest moim 34 samochodem i zgadzam się z gino stare auta mają duszę i jeśli się o nie dba [codzienna eksploatacja] z pewnością będą lepiej służyć jak te nowiutkie lśniące cudeńka.Do tego patrząc na utratę wartości w ciągu roku stres przed kradzieżą zarysowaniem przed hipermarketem i co gorsza ratą kredytu i AC chyba lepiej kupić 2 starsze identyczne i jednego przeznaczyć na części, bo w sumie wyjdzie na niekorzyść nowego .Wiadomo są ludzie których na to stać i chcą zaprezentować swój status życiowy sąsiadom i dzięki im za to, bo przecież ktoś musi te autka kupować żeby być może za 5- 10 lat dać się skusić i utopić w długach. . 8)Jeśli chodzi Qubek o twoją wypowiedź .Nie mówię że Passat to złe auto ale pamiętajmy że niezadowolenie lub złe informacje zawsze rozchodzą się szybciej najlepszy przykład w ostatnim czasie dała przez wiele lat tak niezawodna TOYOTA.Pozdrawiam. 
Mój dupowóz/zimowóz/drugowóz
Tak, Toyota to swietny przyklad. Tego jak szukajace sensacji media rozdmuchaja do poziomu masowej histerii kazda bzdure i tego jak bardzo podatni na wchlanianie najwiekszych debilizmow sa Amerykanie. Tak ze masz racje - to jest swietny przyklad famy oderwanej od realiow. Najgorsze jest to, ze chcac sprzedawac samochody Toyota musi sie do tej bzdury przyznac, bo inaczej wyjdzie ze sie "wypieraja" i wypadna z rynku.
Co do reszty - masz racje. Ja tez kupilem auto z poczatku lat 90tych bo to jest duzo efektywniejszy srodek transportu. Przeciez nie jest przypadkiem, ze nawet w Niemczech musza zmuszac ludzi do kupowania nowych aut roznymi ekopodatkami i ekozakazami wjazdu. Bo sami z siebie, myslac racjonalnie, nie chca i nawet reklamy nie skutkuja juz tak, jakby tego chcieli producenci.
Co do reszty - masz racje. Ja tez kupilem auto z poczatku lat 90tych bo to jest duzo efektywniejszy srodek transportu. Przeciez nie jest przypadkiem, ze nawet w Niemczech musza zmuszac ludzi do kupowania nowych aut roznymi ekopodatkami i ekozakazami wjazdu. Bo sami z siebie, myslac racjonalnie, nie chca i nawet reklamy nie skutkuja juz tak, jakby tego chcieli producenci.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
No kurka ale taka Toyota Aygo to przecież Citroen C1 i to świadczy o tym że Toyota w pewnym momencie zrezygnowała z jakości na rzecz masówki (moim zdaniem tak od roku 2002-03)
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"
www.motobooks.pl
jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
www.motobooks.pl
jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
tomko napisał(a):Gino, ale chyba puknietego kupiłeś i robiłeś, bo jak się rozejrzałem to z 7-8 tyś trza mieć.nie..autko jest o bezwypadkowe..do 2004r/NIEMCY/ mial jednego wlasciciela, i prowadzona ksiazke serwisowa..pozniej kupil go moj kumpel..i jezdzil nim 4lata...serwisujac w OPLU ../autko bylo na firme..wiec..serwis nie byl wielkim obciazeniem finansowym/
a ze poszedl z wiatrem mlodosci..kupil ''prawie'' nowe audi ALLROAD
a CAMPOlec legnął w krzaczorach...
i..bedac u niego na ''grilu'' tak..od niechcenia rzucielm pytanko.....co chce za to autko..
odpowiedz byla krotka..
-zobacz ile najtanszy na allegro..i tyle daj..
jeszcze tego samego dnia,znalazlem jakiegos niekompletmego smiecia za 3999,- podrzucilem mu /jako zart/na gg link..a odpowiedz byla szybka -KUPILES
jedyne co zobilem..to pomalwoalem pake.. z zewnatrz ,bo byla troche ''oklepana''
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
gino napisał(a):i..bedac u niego na ''grilu'' tak..od niechcenia rzucielm pytanko.....co chce za to autko..
odpowiedz byla krotka..
-zobacz ile najtanszy na allegro..i tyle daj..
Hahahahahaha!!! Nigdy bym nie powiedzial tego tekstu akurat do gino
Moglo sie skonczyc np na 390zl
Chyba ze to mialaby byc forma prezentu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
A ja jak narazie mam tylko dupowozy... Vectra b 2.0 sport i peugeot 206 2,0 Hdi. Tak to jest jak się chciało założyć firmę, ale już niedługo nabędę garba. Może nawet cabrio...
Gino, te campo, ma cos wspolnego pod wzgledem technicznym z fronterą??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
qubek...Ty zartownisiu...
ale..cos w tym jest...
Łysy...tak, nawet bardzo duzo..
frota powstala na bazie ISUZU AMIGO..
duzo czesci pasuje..np drzwi/moje maja otwierane lufciki/frotka ich nie ma/ mozna zamieniac..
zawieszenie..mosty..sprzegileka 4x4 sa jednakowe..i pochodza jeszcze ze starego TROOPERA..
silnik..u mnie jest ISUZU 2.3
frotki..maja OPLA..
no i drobiazgi...u mnie reczny jest pod deska rozdzielcza..frtoa ma tradycjnie..
u mnie kierunki sa w zderzaku, a obok lamp mam pozycyjne..
frota ma kierunki tam, gdzie ja pozycyjne..
no i same reflektory tez sa inne..
ale..ogolnie..sa ''prawie'' identyczne...
ale..cos w tym jest...
Łysy...tak, nawet bardzo duzo..
frota powstala na bazie ISUZU AMIGO..
duzo czesci pasuje..np drzwi/moje maja otwierane lufciki/frotka ich nie ma/ mozna zamieniac..
zawieszenie..mosty..sprzegileka 4x4 sa jednakowe..i pochodza jeszcze ze starego TROOPERA..
silnik..u mnie jest ISUZU 2.3
frotki..maja OPLA..
no i drobiazgi...u mnie reczny jest pod deska rozdzielcza..frtoa ma tradycjnie..
u mnie kierunki sa w zderzaku, a obok lamp mam pozycyjne..
frota ma kierunki tam, gdzie ja pozycyjne..
no i same reflektory tez sa inne..
ale..ogolnie..sa ''prawie'' identyczne...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
generalnie ludzie podobno klna na frotki (bynajmniej znane mi srodowisko ofrodowe). Ale naprawde miło słyszeć inna opinie 
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
gino napisał(a):qubek...Ty zartownisiu...![]()
![]()
![]()
ale..cos w tym jest...![]()
Łysy...tak, nawet bardzo duzo..
frota powstala na bazie ISUZU AMIGO..
duzo czesci pasuje..np drzwi/moje maja otwierane lufciki/frotka ich nie ma/ mozna zamieniac..
zawieszenie..mosty..sprzegileka 4x4 sa jednakowe..i pochodza jeszcze ze starego TROOPERA..
silnik..u mnie jest ISUZU 2.3
frotki..maja OPLA..
no i drobiazgi...u mnie reczny jest pod deska rozdzielcza..frtoa ma tradycjnie..
u mnie kierunki sa w zderzaku, a obok lamp mam pozycyjne..
frota ma kierunki tam, gdzie ja pozycyjne..
no i same reflektory tez sa inne..
ale..ogolnie..sa ''prawie'' identyczne...
Jak miałem 7-8 lat to marzyłem o posiadaniu takiego pick-upa.
Twój wóz widziałem raz na Wośpie, generalnie to nie wyglądał na swą cenę, ale wiedząc za ile Ty kupujesz samochody ... to wszystko by się zgadzało
moze towarzystwo OFFROADOWE klnie..ja uzywam do ''normalnej'' jazdy na codzien...
tzn..zima tegoroczna to pestka..wyciagalem troche autek w okolicy...
co do offroadu...wiem, ze narzekaja na automatyczne sprzegielka..ale, podobno wymiana na manuale..zalatwia sprawe..
tzn..zima tegoroczna to pestka..wyciagalem troche autek w okolicy...
co do offroadu...wiem, ze narzekaja na automatyczne sprzegielka..ale, podobno wymiana na manuale..zalatwia sprawe..
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
Bo Frontera to nie samochód offroadowy tylko jeden z pierwszych SUVów, a autko Gina zacne, widziałem w Łodzi i nie sądziłem że to taka taniocha.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"
www.motobooks.pl
jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
www.motobooks.pl
jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
a no fakt Tomko..z widzielsimy sie w Lodzi..a ja juz wtedy mialem CAMPOlca..i stoisko przy nim... 
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
Takie nowoczesne super-hiper autka są fajne, ale nie dla każdego.
Przede wszystkim jeśli człowieka stać ,i porusza się w zakresie względnie niestarych i nie wytłuczonych milionem kilometrów, to pojeździ w miarę bezproblemowo.
Naszpikowany elektroniką "nowoczesny" grat to same kłopoty .Nigdy nie wiadomo co i kiedy wysiądzie, ani jak sobie z tym poradzić . Generalnie im więcej literek przy nazwie tym kłopoty większe
W ogóle motoryzacja (też) dąży do jednorazowości i już niedługo skończy się naprawianie samochodów, tak jak praktycznie skończyło się naprawianie np sprzętu AGD. Silnik ,albo i całe auto będzie sklepane jednym dużym nitem
Już cholery można dostać- dziesiątki jednorazowych spinek, zatrzasków,osłonek, - nie wiadomo jak się do czego dobrać , zagęszczenie wszystkiego pod maską masakryczne . Ciekawe ile jeszcze czasu upłynie zanim tuning będzie polegał na wywalaniu - co będzie kosztowało ciężkie pieniądze i będzie oczywiście nielegalne.
Miałem taką przygodę z Laguną . (skądinąd niebrzydkie w/g mnie auto) Dłubałem w hamulcach- pod auto, do auta - nacisnąć pedał -tak parę razy, w pewnym momencie drzwiami klep, a tu klik- zamknęła się zaraza ! Bo jej się tak spodobało ! A karta w środku ! I co teraz ? Włamsko ...Kłopotu co niemiara...
Teraz pamiętam - zanim w czymkolwiek wspólczesnym zacznę robić cokolwiek-najpierw okienko otworzyć.
Moja kochana Renóweczka 9- 1,7 gażnik +lpg ,jedyna elektronika to radio,alternator (diody+regler) i aparat zapłonowy...a i jeszcze "centralka' do gazu ( -juz się zdążyła popsuć- szczęście że gaz najprostszy - 'naprawiłem" spinaczem na drodze). Da się podłubać samemu, nie ukradną , nie martwię się że porysuję(bo i tak porysowana).Zero stresu .Kupiłem za 1000zł parę lat temu "na dobicie" - i oby żyła jak najdłużej...

Przede wszystkim jeśli człowieka stać ,i porusza się w zakresie względnie niestarych i nie wytłuczonych milionem kilometrów, to pojeździ w miarę bezproblemowo.
Naszpikowany elektroniką "nowoczesny" grat to same kłopoty .Nigdy nie wiadomo co i kiedy wysiądzie, ani jak sobie z tym poradzić . Generalnie im więcej literek przy nazwie tym kłopoty większe
W ogóle motoryzacja (też) dąży do jednorazowości i już niedługo skończy się naprawianie samochodów, tak jak praktycznie skończyło się naprawianie np sprzętu AGD. Silnik ,albo i całe auto będzie sklepane jednym dużym nitem
Już cholery można dostać- dziesiątki jednorazowych spinek, zatrzasków,osłonek, - nie wiadomo jak się do czego dobrać , zagęszczenie wszystkiego pod maską masakryczne . Ciekawe ile jeszcze czasu upłynie zanim tuning będzie polegał na wywalaniu - co będzie kosztowało ciężkie pieniądze i będzie oczywiście nielegalne.
Miałem taką przygodę z Laguną . (skądinąd niebrzydkie w/g mnie auto) Dłubałem w hamulcach- pod auto, do auta - nacisnąć pedał -tak parę razy, w pewnym momencie drzwiami klep, a tu klik- zamknęła się zaraza ! Bo jej się tak spodobało ! A karta w środku ! I co teraz ? Włamsko ...Kłopotu co niemiara...
Teraz pamiętam - zanim w czymkolwiek wspólczesnym zacznę robić cokolwiek-najpierw okienko otworzyć.
Moja kochana Renóweczka 9- 1,7 gażnik +lpg ,jedyna elektronika to radio,alternator (diody+regler) i aparat zapłonowy...a i jeszcze "centralka' do gazu ( -juz się zdążyła popsuć- szczęście że gaz najprostszy - 'naprawiłem" spinaczem na drodze). Da się podłubać samemu, nie ukradną , nie martwię się że porysuję(bo i tak porysowana).Zero stresu .Kupiłem za 1000zł parę lat temu "na dobicie" - i oby żyła jak najdłużej...
Michał2 napisał(a):Takie nowoczesne super-hiper autka są fajne, ale nie dla każdego.Swego czasu miałem renię 11 z tym samym silnikiem super auto nie chciało chodzić miałem gaźnik poldka założyłem bez problemu a śmigał tak że zawory dzwoniło i z 8 l nie wychodził jednak zgnilus do potęgi . Udało się sprzedać ale praktycznie bezawaryjny.
Przede wszystkim jeśli człowieka stać ,i porusza się w zakresie względnie niestarych i nie wytłuczonych milionem kilometrów, to pojeździ w miarę bezproblemowo.
Naszpikowany elektroniką "nowoczesny" grat to same kłopoty .Nigdy nie wiadomo co i kiedy wysiądzie, ani jak sobie z tym poradzić . Generalnie im więcej literek przy nazwie tym kłopoty większe![]()
![]()
W ogóle motoryzacja (też) dąży do jednorazowości i już niedługo skończy się naprawianie samochodów, tak jak praktycznie skończyło się naprawianie np sprzętu AGD. Silnik ,albo i całe auto będzie sklepane jednym dużym nitem![]()
![]()
Już cholery można dostać- dziesiątki jednorazowych spinek, zatrzasków,osłonek, - nie wiadomo jak się do czego dobrać , zagęszczenie wszystkiego pod maską masakryczne . Ciekawe ile jeszcze czasu upłynie zanim tuning będzie polegał na wywalaniu - co będzie kosztowało ciężkie pieniądze i będzie oczywiście nielegalne.![]()
![]()
Miałem taką przygodę z Laguną . (skądinąd niebrzydkie w/g mnie auto) Dłubałem w hamulcach- pod auto, do auta - nacisnąć pedał -tak parę razy, w pewnym momencie drzwiami klep, a tu klik- zamknęła się zaraza ! Bo jej się tak spodobało ! A karta w środku ! I co teraz ? Włamsko ...Kłopotu co niemiara...
Teraz pamiętam - zanim w czymkolwiek wspólczesnym zacznę robić cokolwiek-najpierw okienko otworzyć.
Moja kochana Renóweczka 9- 1,7 gażnik +lpg ,jedyna elektronika to radio,alternator (diody+regler) i aparat zapłonowy...a i jeszcze "centralka' do gazu ( -juz się zdążyła popsuć- szczęście że gaz najprostszy - 'naprawiłem" spinaczem na drodze). Da się podłubać samemu, nie ukradną , nie martwię się że porysuję(bo i tak porysowana).Zero stresu .Kupiłem za 1000zł parę lat temu "na dobicie" - i oby żyła jak najdłużej...