Mój dupowóz/zimowóz/drugowóz

5 kwietnia 2010, 18:37
Tomkol napisał(a):Tak tak właśnie taka tylko że 87 r bez tempomatu i licznika digitala była biała z przepiękną jasną welurową tapicerą.Fotele zarąbiste chciałem takie do garba ale nie udało sie kupić.Dziś bym się przejechał.
E moja jeszcze wielki szyber miała ach super auto.Ze wszystkich moich aut na 4 -5 miejscu bym postawił.
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
5 kwietnia 2010, 21:15
qubek napisał(a):http://www.youngtimer.pl/board/viewtopic.php?id=6219

Zabawne. Goście w dyskusji, w podanym linku, podniecają się dokładnie czymś zupełnie odwrotnym niż ja . Auta bardzo podobne - ich zachwyca 'napakowanie" elektroniką, a ja staram się trzymać od tego jak najdalej i się cieszę że mam takiego "prymitywa"
:-D
Nawet nie wiedziałem że była taka"wypasiona" wersja
5 kwietnia 2010, 22:10
Ja to rozumiem. Ludzi pasjonuje to, co jest w tym samochodzie niezwykle. Np harakterystyczne dla lat 80tych zafascynowanie elektornika, ktora wydawala sie bardzo nowoczesna, mimo ze tak naprawde jest niezbyt przydatna. Zobacz ze wspolczesne superelektroniczne samochody wygladaja przy tym bardzo "zwyczajnie". Tych ludzi nie zaciekawni Golf II, ktory jest samochodem lepszym, ale nudnym. Do tego jako ze jest lepszy do codziennie widujesz takie na drogach, a R11 w wersji digital w 95% zgnily na szrotach.

Ale mnie tez "glupie" samochody przyciagaja.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 kwietnia 2010, 23:52
Ja tego nie potępiam ani nie wyszydzam. Też to rozumiem.I też lubię . Tylko co innego "hobbystyczny dziwoląg" ,a co innego codzienne jeździdło . To pierwsze im dziwniejsze ,rzadsze- tym lepiej. Drugie dokładnie odwrotnie. Choć czasem tez udaje się pogodzić te dwie rzeczy ,ale na dłuższą metę męczące . Ja przez kilkanaście lat używałem na co dzień Innocenti 120l Bertone.To taki Mini Morris we włoskiej budzie. Już "zwykłe" Mini było u nas rzadkością, a co dopiero to...Nawet przez pewien czas bawiły mnie takie sytuacje; sklep motoryzacyjny- reklama-"klocki hamulcowe do wszystkich marek".
Upewniam się; do wszystkich ?-tak- to ja poproszę do Innocenti -ino co ? -innocenti ...włoskie...A to jest Fiat jakiś ?- Nie ,Innocenti...Katalog, szukanie, niema. -Panie to model pewnie, a marka? - Innocenti.- Nie ma. -No to jednak nie do wszystkich macie ?-Eee coś pan pokręcił.. -Proszę tu jest dowód rejestracyjny, a tam samochód ....:wink:
Podobnie było z filtrami, łożyskami itd
Bawiło mnie to,ale do czasu gdy naprawdę potrzebowałem tych klocków czy filtra.
Ja wiedziałem od czego pasują ,ale i tak było nielekko. A koledzy co mieli jakieś "popularesy" może nie wyróżniali się z tłumu, ale za to kupowali co potrzeba w najbliższym sklepie, wymieniali i jeździli. I mieli w d... 'doktoraty' co od czego do czego pasuje, albo co gdzie i jak dorobić...
Dlatego na "codzienniaka" najlepiej coś typowego, względnie taniego w eksploatacji ,prostego w naprawie ,no i nie najgorszego do jazdy .Tylko są jeszcze takie ?
6 kwietnia 2010, 07:18
he..w 95r przywiozlem ze Szwajcarii INNOCENT TURBO DE TOMASO..
z silnikiem daihatsu CHARADE TURBO...
byl ciemno-bordowy, z szarymi ''poszerzeniami''-nadkolami''

alez to jezdzilo...
samochod..faktycznie gabarytow maluchowych..moze ciut nizszy i..szerszy..

ale dawal frajde z jazdy... :-D ...w tamtych latach...ciezko bylo znalezc na drodze autko, ktore by go ''objechalo'' .. :D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
6 kwietnia 2010, 09:29
Michał2 napisał(a):Dlatego na "codzienniaka" najlepiej coś typowego, względnie taniego w eksploatacji ,prostego w naprawie ,no i nie najgorszego do jazdy .Tylko są jeszcze takie ?

Tak ale... te samochody za zazwyczaj najbardziej zajezdzone. Bo nosa do takich samochodow maja np rolnicy. Kiedys tez i taksowkarze, ale to sie skonczylo - teraz taksowkarze jezdza wszystkim, az sam sie dziwie.
Ten typ samochodow o ktorym mowisz po pierwsze jest zawsze antyprestizowy (bo jak mowilem najlepiej wyczuwaja go praktyczne typy jak chloporobotnicy itd), wiekszosc egzemplarzy jest zajezdzona, znalezc dobry jest niezwykle trudno, a jak juz to jest drogi. I konczy sie tym ze od cholery osob stwierdza ze przeciez w tej cenie moze miec Renault, Saaba, albo Fiata Marea Weekend, a do tego bedzie to egzemplarz nowszy i z jakim wyposazeniem. Placza dopiero jakis czas po zakupie. Albo i nie placza, bo czlowiek ma swietna zdolnosc do wmawiania samemu sobie, ze samochod ktory wybral jest dobry, chocby nie wiem co.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 kwietnia 2010, 02:05
qubek napisał(a):Zdjęcie nie zachowało się

nie myślałeś nad tym żeby skrzydło z dragstera do golfa zaszczepić na tylną szybę? Byłaby to klasyka polskiegu tuningu (taki tradiszjonal cal-look czy oldspeed tylko w swojskim wydaniu).
7 kwietnia 2010, 06:59
To juz niemodne. jestes niedzisiejszy. Teraz modne som:
Gleba (gwint z allegro niemiecki mejd in china), kultowe felgi, kultowy bagaznik na dach z kultowa beczka po czyms (zardzewiala) i stara walizka, obdarta z maski farba (rost), przekrzywiona rejestracja z przodu i tylu (rat) i kilka innych jeszcz elementow. Tak sie teraz rzondzi na wiosce. Nie znasz sie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 kwietnia 2010, 11:37
wiem, że to nie modne - ale modne jest być niemodnym dlatego pisze o traditional oldspeed - taki blast from the past lat 90-tych - spojlerek ciemne szybki kołpaki z przeswitująceymiplastikowymi tarczami hamulcowymi tuba w bagazniku i składanka radio eska hity dance mix '97. Niejednemu dresowi się łezka w oku zakręci na wspomnienie dawnych czasów.

:)
7 kwietnia 2010, 15:01
Racja. Mysle ze za 3-5 lat ten styl wejdzie do kategorii "nostalgia"
Oryginalne naklejki Pionier beda na ebeyu chodzily za ciezkie pieniadze
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 kwietnia 2010, 16:06
qubek napisał(a):Racja. Mysle ze za 3-5 lat ten styl wejdzie do kategorii "nostalgia"
Oryginalne naklejki Pionier beda na ebeyu chodzily za ciezkie pieniadze

Kurcze, to ja już kupuje kiedy jeszcze są tanie. A sąsiadowi powiem, aby nie zrywał swojej naklejki z Golfa II ! Dzięki za radę. Jednak te wszystkie dresy wiedzą co się ceni i jak trzeba się wozić, aby być "spoko" i wzbudzać szacun na ośce. Do swojego dupowozu zamówiłem już bedluka. Polecacie jakieś inne ciekawe modyfikaje nadwozia ?
26 kwietnia 2010, 22:12
2CV stajl :-D

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

← Luźne dyskusje