Garbus Whyshchuck'a (dawn.: Nowy silnik-projekt 1835")

25 lipca 2013, 11:13
Tak generalnie dobra robota, ale jeszcze sporo przed Tobą. Pomyśl też w miarę jak najszybciej o felgach z przodu... To zawsze poprawia wygląd auta o 30%;)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
3 października 2013, 20:03
Dobrze, więc doprowadzanie auta do ładu trwa:
Na początek trzeba pozatykać dziury, żeby ograniczyć nieco poziom hałasu w kabinie pilota. Ostatecznie padło na piankę, ale wstrzykiwaną na świeżo po wcześniejszym opryskaniu wszystkiego w środku fluidolem:

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Czeka mnie trochę skrobania, żeby doprowadzić komorę silnika do idealnego łądu, ale została ona wcześniej natłuszczona, żeby pianka się nie przylepiła tam gdzie nie powinna.
Teraz czas na podsufitkę. Może w weekend będzie już gotowa.
A potem już tylko to, od czego izolować ma mnie pianka - GENERATOR HAŁASU.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
3 października 2013, 20:28
Whyshchuck napisał(a): Ostatecznie padło na piankę, ale wstrzykiwaną na świeżo po wcześniejszym opryskaniu wszystkiego w środku fluidolem

Pianka MA się przykleić do blachy. Oczywiście mówimy o piance z zamknietymi porami a nie budowlanej ; ). Chodzi, oprócz tłumienia, o odcięcie dostępu powietrza do blachy, a tym samym wykraplania wody. Pianka na fluidol się nie przyklei.
3 października 2013, 20:39
Rafiki napisał(a):
Whyshchuck napisał(a): Ostatecznie padło na piankę, ale wstrzykiwaną na świeżo po wcześniejszym opryskaniu wszystkiego w środku fluidolem

Pianka MA się przykleić do blachy. Oczywiście mówimy o piance z zamknietymi porami a nie budowlanej ; ). Chodzi, oprócz tłumienia, o odcięcie dostępu powietrza do blachy, a tym samym wykraplania wody. Pianka na fluidol się nie przyklei.

Być może tak to powinno być, ale absolutnie to tak nie działa - woda zawsze zbiera się właśnie na styku pianki (która łapie wilgoć) i blachy.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
3 października 2013, 22:13
Rafiki napisał(a):
Whyshchuck napisał(a): Ostatecznie padło na piankę, ale wstrzykiwaną na świeżo po wcześniejszym opryskaniu wszystkiego w środku fluidolem

Pianka MA się przykleić do blachy. Oczywiście mówimy o piance z zamknietymi porami a nie budowlanej ; ). Chodzi, oprócz tłumienia, o odcięcie dostępu powietrza do blachy, a tym samym wykraplania wody. Pianka na fluidol się nie przyklei.

W starszych garbach było coś na kształt poduszek i też działało :)
VW 1300 1969
3 października 2013, 22:26
bulikomaniak napisał(a):W starszych garbach było coś na kształt poduszek i też działało :)

Rozważałem ten scenariusz, ale jednak ustaliłem priorytet na maksymalnie skuteczne wygłuszenie - poduszki mają swoje zalety, ale na pewno nie udałoby się nimi idealnie wypchać "kanałów odsłuchowych"
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
3 października 2013, 23:26
Ale pianka jest jednak podatna na upływ czasu i traci właściwości, o których piszesz. Tę, którą usunąłem z samochodu mogłem wyciskać jak gąbkę
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
4 października 2013, 08:55
cz!
Większość, jak również i Ty podczas remontu garba usuwa tą piankę, bo jest ona przyczyną powstawania korozji, a Ty świadomie znowu ładujesz się w ten sam problem? Masz rację, że zapewne sama pianka, którą zapodałeś nie będzie wciągała wody ale na styku pianka blacha już tą wodę będziesz miał. Fluidol dzisiaj jest jutro może go już nie będzie.
Ja po remoncie pozostawiłem te miejsca bez wygłuszenia pianką, poduszkami czy też podusiami i nie widzę specjalnej różnicy w poziomie hałasu w kabinie. Dałem za to mnóstwo środka antykorozyjnego do profili zamkniętych Valvoline ML. No chyba, że jesteś audiofilem lubującym się w muzyce poważnej to faktycznie wygłuszenie musi być klasa :-D
Powiem szczerze, że nie odważyłbym się wygłuszać garba pianką.
pozdr
Mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
4 października 2013, 09:22
Na pewno nie użyłbym pianki, gdybym pozostawiał wloty powietrze. Ponieważ ich nie ma - jakiekolwiek problemy nie powinny się pojawić przez kilkadziesiąt lat. Nie wiem, czy będzie dużo lepiej albo dużo gorzej niż w przypadku innych rozwiązań. Myślę, że nie. Poduszki, gąbki itd mają tę zaletę, że można je zawsze usunąć i zastąpić czymś innym, ale jak często miałoby to następować?

Różnica między garbusem z wygłuszeniem i bez wygłuszenia jest jednak dość znaczna. W moim Garbusie nigdy nie było bardzo cicho, ale w ciągu ostatnich trzech miesięcy było jednak trochę za głośno - to nie jest problem, jeśli chce się przejechać chwilę po mieście, ale na dłuższą wycieczkę robi się już troszkę irytujące.

Jeśli wygłuszenie jest zrobione ok, różnica może być zresztą gigantyczna - jechałem nie tak dawno panoramą, w której silnik można było usłyszeć włąśćiwie tylko przez okno (to oczywiście może być zaleta ale też wada :-) )
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
4 października 2013, 10:02
no właśnie, a gdzie delektowanie się dźwiękiem silniczka, który tak lubimy? :D
fakt. chociaż śledzę wątek Twojej odbudowy, to przeoczyłem szczegół pozbycia się wlotów powietrza. Też bym się ich pozbył z chęcią, ale trochę zachwiałoby to drogą do pozostania blisko oryginałowi. Piszę blisko bo i tak kilka reczy mam nieoryginalnych, jak kolor lakieru czy tapicerka siedzeń, radio czy zegarek w desce. Ortodoksi już by się przyczepili.
Co do hałasu w kabinie. Mnie bardziej denerwuje zapach paliwa, który raz na jakiś czas sie w niej pojawia pomimo zastosowania niemal fabrycznego z odpowietrzeniem baku. Kiedyś na trasie Szczecin-Lisbona właśnie ta przypadłość najbardziej nam doskwierała podczas jazdy, a hałas pomimo tego, że przy predkości ponad 100km/h jest znaczna jakoś była przez nas akceptowana.
pozdr
mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
4 października 2013, 10:10
Jestem pewien, że docierać będzie do mnie wystarczająco dużo dźwięku, żeby móc się nim delektować :-)
Jeśli chodzi o wloty - to była trochę wymuszona zmiana, ale na pewno przedłuży życie Garbusa.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
4 października 2013, 10:11
Mario, wydaje mi się, że ni bierzesz pod uwagę jednej kwestii. Masz standardowy silnik, Whyshchuck nie :)
VW 1300 1969
4 października 2013, 12:45
bulikomaniak napisał(a):Mario, wydaje mi się, że ni bierzesz pod uwagę jednej kwestii. Masz standardowy silnik, Whyshchuck nie :)

a no tak, tego nie brałem pod uwagę, a wiem jak "ryczy" podrasowana dwulitrówka u mojego kumpla, tyle że on ma silnik całkowicie na zewnątrz - 1303 przerobiony baję z kołomi od nissana patrola, być może widzieliście go na jakimś zlocie, np. we Włocławku w tym roku
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin

← Raporty garażowe