Łysy napisał(a):zChyba jak każda firma ma zestawy naprawcze tylko po co z koro nowy używany wychodzi dużo taniej a z drugiej strony nikt nawet głowic do japończyków i koreańczyków nie chce robić bo mówią że syf niemiłosierny. Zresztą teraz to chyba już nic nie warto remontować lepiej kupić używkę [silnik].Tomkol napisał(a):solidne wozidła z jednorazowymi silnkami
o to ciekawe, uzasadnij owa jednorazowość. Bo akurat Toyota w wiekszosci silników przewiduje trzy wymiary naprawcze.
Błękitna laguna Tomkola
Nie kazda firma oferuje wymiary naprawcze. Znaczna czesc albo i wiekszosc wspolczesnych silnikow tego nie ma.
Co do kupowania uzywanych silnikow zamiast remontowania to to samo mowia o garbusowych.
Co do tego ze glowice "do koreaknczykow i japonczykow" mialy by byc syfem to pierwsze slysze. Niby dlaczego? Tomaszu, bzdury jakies przepisujesz
Co do kupowania uzywanych silnikow zamiast remontowania to to samo mowia o garbusowych.
Co do tego ze glowice "do koreaknczykow i japonczykow" mialy by byc syfem to pierwsze slysze. Niby dlaczego? Tomaszu, bzdury jakies przepisujesz
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Pomiajjac to, to toyota merde z nadwoziem toyoty merde bedzie lepszym samochodem niz toyota merde z nadwoziem Garbusa - pewnikiem ciezszym a na pewno wyzszym.Coś chyba pokręciłeś
qubek napisał(a):Nie kazda firma oferuje wymiary naprawcze. Znaczna czesc albo i wiekszosc wspolczesnych silnikow tego nie ma.U nas nikt tego nie chce naprawiać
Co do kupowania uzywanych silnikow zamiast remontowania to to samo mowia o garbusowych.
Co do tego ze glowice "do koreaknczykow i japonczykow" mialy by byc syfem to pierwsze slysze. Niby dlaczego? Tomaszu, bzdury jakies przepisujesz
"Tego"? Tzn czego? Sa setki modeli Japonskich i Koreanskich samochodow. Zadnego z nich sie nie tykaja?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
uff całe szczescie ze w mojej miescinie nie maja takich "wydumanych" pogladów i robia wszystko co sie da zrobić po prostu. Ostatnio kolega składał silnik mazdy 6 w której padło smarowanie i wysypał sie wał, nadwymiarów oczywiscie nie ma, ale na szczescie udało sie wpasować nadwymiarowe panewki z innego auta z ..... toyoty. (oczyiscie slif etc)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Toyota waży 1190kg garbus niby 820-950 to już jest lżejszy i mam ponad 200kg tolerancji wysokość standardowo na pewno wyższy garbi ale przy takim wykręconym projekcie to kwestia umowna . Nie ma co gdybać trzeba ciąć wtedy się okaże co wyjdzie w praniu.
qubek napisał(a):"Tego"? Tzn czego? Sa setki modeli Japonskich i Koreanskich samochodow. Zadnego z nich sie nie tykaja?Nie pisałem że nie robią tylko że nie chcą robić dylerki dostają i liczą jak za zboże .
Zobaczymy ile bedzie wazyc twoj pojazd. Pamietaj ze w Toyocie waza podzespoly, ktore zostawiasz (silnik np). Zreszta wiki podaje mniejsze jej wagi. Niewazne. Chcesz na podzespoly zwinnego roadstara przeniesc bude od Garbusa. A Garbus to jednak solidny kawal kloca jest, jak na swoja wielkosc i epoke z ktorej pochodzi.
Co do "fachowcow" to chyba powinienes ich zmienic, bo sadzac z tego co piszesz, kit Ci wciskaja
Co do "fachowcow" to chyba powinienes ich zmienic, bo sadzac z tego co piszesz, kit Ci wciskaja
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Zobaczymy ile bedzie wazyc twoj pojazd. Pamietaj ze w Toyocie waza podzespoly, ktore zostawiasz (silnik np). Zreszta wiki podaje mniejsze jej wagi. Niewazne. Chcesz na podzespoly zwinnego roadstara przeniesc bude od Garbusa. A Garbus to jednak solidny kawal kloca jest.Nie zamierzam przekroczyć wagi toyoty.I tak jak mówię wyjdzie w praniu .Najpierw kasa potem zakup na koniec cięcie i złom albo zajebista fura.Kto nie próbuje ten nie ma .Ryzyko jest zawsze ale jestem dobrej myśli

Tomkol napisał(a):qubek napisał(a):"Tego"? Tzn czego? Sa setki modeli Japonskich i Koreanskich samochodow. Zadnego z nich sie nie tykaja?Nie pisałem że nie robią tylko że nie chcą robić dylerki dostają i liczą jak za zboże .
Japończycy maja zazwyczaj przemyslane i sensowne rozwiazania konstrukcyjne. Dziwne wiec
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):Tomkol napisał(a):qubek napisał(a):"Tego"? Tzn czego? Sa setki modeli Japonskich i Koreanskich samochodow. Zadnego z nich sie nie tykaja?Nie pisałem że nie robią tylko że nie chcą robić dylerki dostają i liczą jak za zboże .
Japończycy maja zazwyczaj przemyslane i sensowne rozwiazania konstrukcyjne. Dziwne wiec
Ojtam, Lysy, nie znasz takich fachowcow, co to czlowiek zawsze sie u nich naslucha teoryjek i opowiesci dziwnej tresci?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Zobaczymy ile bedzie wazyc twoj pojazd. Pamietaj ze w Toyocie waza podzespoly, ktore zostawiasz (silnik np). Zreszta wiki podaje mniejsze jej wagi. Niewazne. Chcesz na podzespoly zwinnego roadstara przeniesc bude od Garbusa. A Garbus to jednak solidny kawal kloca jest, jak na swoja wielkosc i epoke z ktorej pochodzi.Ja robię z reguły wszystko sam oczywiście w miarę możliwości i sprzętu.Niestety czasami trzeba coś zlecić.
Co do "fachowcow" to chyba powinienes ich zmienic, bo sadzac z tego co piszesz, kit Ci wciskaja
qubek napisał(a):Ojtam, Lysy, nie znasz takich fachowcow, co to czlowiek zawsze sie u nich naslucha teoryjek i opowiesci dziwnej tresci?
znam znam. Sam sie ich nieraz ucze od nich, ale staram sie zawsze brac dystans

Tomkol napisał(a):Ja robię z reguły wszystko sam oczywiście w miarę możliwości i sprzętu.Niestety czasami trzeba coś zlecić.
ja tez, lepiej, czy gorzej, ale zawsze robie sam, lub ew asystuje przy pracach. Wynika to z dwóch kwesti:
1)oszczednosc kasy
2)czy ktoś jest w stanie zrobić coś lepiej niz ja sam? niestety zazwyczaj nie. Przynajmniej jak zrobie sam, to napewno jest po mojej mysli

Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
qubek napisał(a):Nie będę dyskutował ja sam wolę Niemiecki sprzęt zwłaszcza diesle Japończyki benz do diesli nikt mnie nie przekona .A toyotę biorę bo podpasiła jako dawcaŁysy napisał(a):Tomkol napisał(a):qubek napisał(a):"Tego"? Tzn czego? Sa setki modeli Japonskich i Koreanskich samochodow. Zadnego z nich sie nie tykaja?Nie pisałem że nie robią tylko że nie chcą robić dylerki dostają i liczą jak za zboże .
Japończycy maja zazwyczaj przemyslane i sensowne rozwiazania konstrukcyjne. Dziwne wiec
Ojtam, Lysy, nie znasz takich fachowcow, co to czlowiek zawsze sie u nich naslucha teoryjek i opowiesci dziwnej tresci?