Rozwalona glowica - analiza przyczyn

19 sierpnia 2010, 23:38Re: [s] dół silnika 1914
majki napisał(a):długo by się rozpisywać...

złożony, kompletny, działający dół silnika, nie dotarty [pochodził ze 3h i przejechał z 8 km]

blok brazil rozwiercony przez cb na 1914 + wszytskie nowe srubki, smok, pierdółki itp.
szpilki 8 + case servers
wałek w 120
Koło zębate rozrządu aluminowe scat
szklanki odlżone BugPack
wał cb 69 cw
mocna śruba scat
koło pasowe scat
korbowody I beam scat
głowice cb 044 42 x 37 + porting (do tego daję kolektory)
Popychacze stalowe -SCAT
osłony popychaczy vwss - super wykonie
klawiatury 1.25 scat + pokrywy zaworów
docisk kennedy 1700 + tarcza Daiken 200mm Solid center HEAVY DUTY
pompa oleju Shadek 30 mm + żeliwny dekielek + full flow na porządnych skręcanych przewodach + odma bug pack
tłoki/cylindry mahle 94 + truarc locks


stopień sprężania 8, niewysilony, idealny po mieście.

nie cieknie.

mam do niego jeszcze idealną dodatkową miskę cb, ale nie wchodzi ona w skład kompletu.

sprzedaję ponieważ straciłem do niego serce.

cena do negocjacji na pw. inne propozycje na pw.

a jednak stalo sie po 2 latach dol silnika - nieco ograbiony trafil.... do mnie :-)
"Bujo"
24 sierpnia 2010, 01:53
rebel napisał(a):Daj znać, jak będzie już jeździł :) W majka panoramie dawał rade :)

zobaczymy co z tego wyjdzie, ale jazdzic na pewno bedzie :-)
"Bujo"
14 września 2010, 15:27
A co wyjsc ma?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 września 2010, 21:03
Marcin Bujakowski napisał(a):
rebel napisał(a):Daj znać, jak będzie już jeździł :) W majka panoramie dawał rade :)

zobaczymy co z tego wyjdzie, ale jazdzic na pewno bedzie :-)

mam w tej chwili uszkodzony silnik (1776), ktory jednak planuje wyremontowac - moze uzyje rowniez walu z przeciwwagami jako modyfikacji. Silnika (bloku) ex-Majki uzyje prawdopodobnie do budowy motoru 2000+. Ale moze sie skonczy tak, ze rowniez ta 1915 zostanie postawiona na "nogi". Analizuje na razie mozliwe scenariusze...
"Bujo"
15 września 2010, 09:53
Bo to ciekawy watek. W sensie mnie ciekawia takie rzeczy jak "uszkodzony silnik 1776". No bo to rodzi pytania typu: co sie uszkodzilo, dlaczego, jak, jaki to silnik, jak chodzil wczesniej, a w jaki sposob bedzie odbudowywany itd itp. I do kazdego ze wspomnianych przez bujo silnikow mozna podobne pytania zadawac.

Bo majku ile jest dyskusji o konkretnych silnikach (czy to rasowanych, czy seryjnych) w ktorych ktos realnie cos robi? Tyle co nic, w powodzi teorii czy problemow wycinkowych.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 września 2010, 10:54
qubek napisał(a): W sensie mnie ciekawia takie rzeczy jak "uszkodzony silnik 1776". No bo to rodzi pytania typu: co sie uszkodzilo, dlaczego, jak, jaki to silnik, jak chodzil wczesniej, a w jaki sposob bedzie odbudowywany itd itp.

jak pewnie czesc z Was wie samochod polegl w starciu z Gora Sw. Anny podczas, wydawaloby sie normalnej i nie zapowiadajacej problemow podrozy do Kryspinowa. Wygladalo to tak, ze w polowie dlugosci podjazdu zaczela rosnac temperatura oleju (z 85 do 100+ st.C) co raczej normalne w jezdzie autostradowej w srodku goracego lata, a potem stopniowo ropoczela sie utrata mocy, ktora sklonila mnie do zatrzymania na poboczu. Wstepne ustalenia pokazaly, ze w glowicy lewego rzedu cylindrow podparte sa wszystkie zawory. Niestety przywrocenie luzu nic nie pomoglo, silnik stracil sprezanie i nie udalo sie go uruchomic. 3 tygodnie temu silnik zostal wyciagniety i rozebrany. Sprawdzilem cisnienie sprezania - cyl. 1 - 10 bar, cyl. 2 - 9,5 bar, cyl.3 - 3,5 bar, cyl. 4 - 4 bar... Po zdjeciu lewej glowicy stalo sie jasne co spowodowalo utrate szczelnosci. Glowica siadla ok. 0,8-0,9 mm po dolnej stronie, to spowodowalo udezanie tkokow o glowice (deck hight byl stosunkowo niski - 0,9 w celu uzyskana zadawalajacego stopnia sprezania), co z kolei doprowadzilo do wykrusznia materialu tloka i glowicy oraz zakleszczenia pierscieni w rowkach (gladzie cylindrowe zostaly porysowane). Przyczyna dla ktorej glowica "siadla" nie zostala ustalona.

Remont = wymiana cylindrow i tlokow, obrobka glowic oraz zwiekszenie odleglosci denka tloka od krawedzi cylindra (z 0.9 do min. 1,5 mm).

To tyle :-)
"Bujo"
15 września 2010, 10:57
Masz jakies zdjecia jak wyglada ta glowica ktora siadla?
Nie widzialem jeszcze czegos takiego.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 września 2010, 11:25
co to znaczy "głowica siadła". Konkretnie, w którym miejscu i co siadło? (z pewnych względów jest to dla mnie bardzo ciekawe)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 września 2010, 11:52
qubek napisał(a):Masz jakies zdjecia jak wyglada ta glowica ktora siadla?
Nie widzialem jeszcze czegos takiego.

zdjecie wieczorem

---------------------------------
Łysy napisał(a):co to znaczy "głowica siadła". Konkretnie, w którym miejscu i co siadło? (z pewnych względów jest to dla mnie bardzo ciekawe)

tzn tuleja cylindrowa wycisnela w glowicy pierscieniowe zaglebienie. Na zdjeciu, ktore zalacze wieczorem wszystko bedzie widoczne.

A z jakich - pewnych wzgledow jest to ciekawe?
"Bujo"
15 września 2010, 12:16
czekam, z ciekawoscią. Ale nie rozumiem, jak to wcisnął sie fragment głowicy?

Ciekawe dla mnie jest dla tego, ze u mnie z nie znanych wciąż przyczyn, wyluzowały sie obydwie głowice po pierwszym odpaleniu. Wszystkie nakretki obydwu głowic były luźne (cos tym kluczem dynamometrycznym jednak kreciłem, mogłem pominac jedna, ale nie wszystkie) teraz zostaje pytanie gdzie popełniłem błąd, lub co mogło sie stać. Dla tego dla mnie Twój przypadek jest ciekawy
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 września 2010, 19:49
Marcin Bujakowski napisał(a):
qubek napisał(a):Masz jakies zdjecia jak wyglada ta glowica ktora siadla?
Nie widzialem jeszcze czegos takiego.

tzn tuleja cylindrowa wycisnela w glowicy pierscieniowe zaglebienie. Na zdjeciu, ktore zalacze wieczorem wszystko bedzie widoczne

cylinder z tlokiem - widoczne rysy na powierzchni cylindra:
Zdjęcie nie zachowało się

komora spalania z widocznym wgniotem na styku glowica tuleja cylindra:
Zdjęcie nie zachowało się

uszkodzenia tłoka -widoczne slady kontaktu z glowica:
Zdjęcie nie zachowało się
"Bujo"
16 września 2010, 00:17
wytłumacz mi jak inzynier socjologowi, na jakiej zasadzie do tego doszło? materiał sie "ubił"? czy o co chodzi?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 września 2010, 09:52
Czy ten "wgniot" jest tak gleboki jak to sie wydaje na zdjeciu? :shock:

Mi wytlumacz prosze jak inzynier ekonomiscie. Czyli tak samo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie