qubek napisał(a):Czy ten "wgniot" jest tak gleboki jak to sie wydaje na zdjeciu?![]()
Mi wytlumacz prosze jak inzynier ekonomiscie. Czyli tak samo.
tak, jest na tyle gleboki, ze doszlo do kolizji tloka z glowica, co rowniez widoczne jest na zdjeciach.
moja analiza przyczyny awarii:
1. przed ostatnim montazem, glowice byly obrabiane. Gniazda cylindrow poglebiono o 1 mm, celem zmniejszenia objetosci komory spalania. Zebrano tym samym umocniona juz zgniotem warstwe wierzchnia (glowice byly wczesniej dwukrotnie demontowane),
2. silnik zlozono z zachowaniem wszelkich norm kolejnosci i momentow dokrecania glowic,
3. zakladam, ze doszlo do plastycznego odksztalcenia glowic, a to spowodowalo, ze napiecie w szpilkach nie zapewnialo wystarczjacej sily docisku glowicy do kolnierzy cylindrow. Na skutek pracy silnika z nie dostatecznie dokrecona glowica, pod duzym obciazeniem doszlo do ruchu glowicy wzgledem cylindrow. Da sie to wywnioskowac po sladach jakie sa na glowicy. to spowodowalo poglebienie "wgniotu".
Wykluczono:
1. brak dokrecenia glowicy lub dokrecenie niewlasciwym momentem,
2. relaksacje szpilek (choc nie do konca),
3. wyciagniecie szpilek z bloku - wszystkie sa na miejscu,
Wnioski:
1. bezposrednie - po pierwszym odpaleniu (100 km) stosowac prewencyjne dokrecenie glowic
2. posrednie - deck hight >= 1,2 mm
- jak silnik chodzi i ma niezle osiagi to nie poprawiac za wszelka cene

"Bujo"
