blok silnika 1200 mex a pojemność 1915cc

17 października 2010, 19:21
ks napisał(a):jaki jest sens kupować szmelcownie z której 3/4 będziesz musiał wyrzucić?
masz czym jeździć wiec radze po prostu zbierać pieniądze i zbudować sobie za rok czy dwa naprawdę nowy porządny silnik.

popieram... a czy policzyłeś wszystkie koszta budowy nowego mocnego silnika?
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
17 października 2010, 20:19
no policzyć nie policzyłem może lepiej nie liczyć :-D chciałbym się zmieścic w 8,000 tyś. :?
17 października 2010, 20:21
chyba posłucham rad kolegów i będę jeżdził narazie moim 1200 tylko czy jazda z dużym luzem wzdłużnym jest bezpieczna?
18 października 2010, 10:09
Moze sie okazac ze z twoj silnik z silnika do remontu zmieni sie z silnik do wyrzucenia.

Takie 1200 moze okazac sie w ogole nie przydatne, albo moze sie okazac ze sam blok sie nadac. Prawie nic ponad to. Czy warto kupowac? Twoja decyzja.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 października 2010, 10:27
qubek napisał(a):Moze sie okazac ze z twoj silnik z silnika do remontu zmieni sie z silnik do wyrzucenia.

Takie 1200 moze okazac sie w ogole nie przydatne, albo moze sie okazac ze sam blok sie nadac. Prawie nic ponad to. Czy warto kupowac? Twoja decyzja.
otóż to... nic dodać nic ująć ;)
18 października 2010, 19:47
więc koledzy doradzcie mi co buście zrobili na moim miejscu? :? może rozbiorę moje 1200 i zbadam jego stan :) tylko czy jest sens pakować kasę w remont 1200 ? może lepiej poświęcić zimę i na tym bloku zbudować cos innego czyli 1915 :D
18 października 2010, 20:33
jeździć 1200'ką dopóki jeździ i odkładać pieniążki / zbierać części na mocny silnik. jak dobrze pamiętam wspomniałeś o kwocie 8000 na silnik... jeżeli chcesz mocny silnik i do tego niezawodny to dołóż do tego minimum 50%
18 października 2010, 20:39
dzięki za radę tak zrobię mam nadzieję że 1200 troszkę jeszcze pochodzi :) ten luz to myślę że ze 2mm to ma a może jakaś podkładka by pomogła :-D ?
18 października 2010, 21:13
Mysle ze ten silnik moze by juz trup
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 października 2010, 21:16
może ale nie musi :-D a tak na poważnie to może go w zimę rozebrać i zobaczyć jak on wygląda? to nic nie kosztuje :?
18 października 2010, 21:19
tomcio napisał(a):może ale nie musi :-D a tak na poważnie to może go w zimę rozebrać i zobaczyć jak on wygląda? to nic nie kosztuje :?

i bardzo prawdopodobne ze bedziesz musiał do wiosny się śpieszyc z remontem lub składaniem nowego ... ale i tak pewnie Cię to czeka tak czy siak .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
18 października 2010, 21:23
no tak mnie to czeka więc zobaczymy wnętrzności tego wechikułu :-D a tak na marginesie to całkiem nieżle się jeszcze wkręca 100km dla niego to nie problem :-D
18 października 2010, 21:34
tomcio napisał(a):no tak mnie to czeka więc zobaczymy wnętrzności tego wechikułu :-D a tak na marginesie to całkiem nieżle się jeszcze wkręca 100km dla niego to nie problem :-D

Garbusowe silniki są "silne" i mogą wytrzymywać "wiele" nawet w kiepskim stanie .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
18 października 2010, 21:47
myślę że go rozbiorę i zobaczę co z nim jest :-) może jego stan nie jest taki kiepski ma tylko luz wzdłużny na wale.
18 października 2010, 22:06
mrówa napisał(a):
tomcio napisał(a):no tak mnie to czeka więc zobaczymy wnętrzności tego wechikułu :-D a tak na marginesie to całkiem nieżle się jeszcze wkręca 100km dla niego to nie problem :-D

Garbusowe silniki są "silne" i mogą wytrzymywać "wiele" nawet w kiepskim stanie .
szczególnie 1200 potrafi jeździć miesiącami w stanie ogólnie ujmując agonalnym

← Rasowanie