Suchy napisał(a):jaqo napisał(a):Oooo widzę znowu teorie z ubezpieczycielami i zaraz może powiesz, że sąd orzeknie Twoja winę z automatu?
Lubię te internetowe mity.
a czy ja napisałem, że to zrobi? nie. Natomiast napewno jest to powód do problemów przy wypłacie odszkodowania, i to nie jest mit bo znam to z autopsji nie z żadnych teori, opieram się na własnych doswiadczeniach a nie na internetowych gdybaniach.
Z resztą, ja juz garba mam na airze więc nie muszę nad niczym się zastanawiać, i z chęcią podzielę się wiedzą własnie po to, żeby inni nie mieli takich prozaicznych problemów. Tak jak vw_jaco napisał nie jest to łatwa sprawa i nie ma zestawów p&p.
Tak naprawde strzelasz do wlasnej bramki. Dla ubpierdliwego ubezpieczyciela wszystko moze byc pretekstem do utrudniania wyplaty odszkodowania.
Natomiast jesli okaze sie ze naprawde jest zwiazek przyczynowo-skutkowy pomiedzy przerobka a wypadkiem (tzn nie ze "cos jest przerobione" tylko "cos bylo przerobione tak, ze spowodowalo wypadek") to rzeczywiscie mozesz miec klopoty z dostaniem odszkodowania. Jesli natomiast takiego zwiazku nie ma, to musisz dostac. To jest argument za tym, zeby przerabiac z glowa, bo glupie przerobki moga udezyc po portfelu. Ty piszesz, jakby bylo odwrotnie.
Zreszta w ogole nie rozumiem twojego stanowiska, bo zdajesz sie mowic, ze glupie przerobki w podwoziu samochodu sa OK.