Panowie,
a może błąd w przyjmowaniu rzeczywistosści istniejącej wokół nas polega na tym, że zwykle nie zauważamy nieustannej zmienności świata i przyjmujemy "stare dobre wartości" za jedynie słuszne...
Same te "wartości" podlegały zresztą na przestrzeni 2000 lat generalnym modyfikacjom, nie mówiac o ich interpretacji. I o praktycznym wykorzystaniu dla usprawiedliwienia złupienia całkiem dużego kawałka tegoż świata i wymordowania milionów ludzi ( wyłącznie dla ich dobra i wiecznego zbawienia).
A może obecność innych nacji w Europie - to świadectwo nowej wędrówki ludów albo podobnych zjawisk demograficznych?
Francja tylko dla Francuzów? Rzesza tylko dla Niemców ( wyłącznie wysokich blondynów o niebieskich oczach, oczywiście) A może Irlandia dla Irlandczyków?
A Polacy wynocha do Polski dla Polaków! I ci ze zmywaków, i ci z Bundesligi - won i już. Nareszcie będzie porządek i brak konfliktów kulturowych (np. o burki).
O świat stanie się prostszy dla wielu ludzi. Wystarczy jeszcze przywrócić granice. paszporty i parę innych pomysłów. Ale to już chyba było i się je..ło, bo coś te puzle do siebie dawały się dopasowć.
A wprowadzanie przestrzegania jedynej słusznej ideologii też chyba już przerabialismy. Bez żadnego realnego skutku było kiedyś wpisanie do Konstytucji PRL "wieczystej przyjaźni Polski i ZSRR". Równie bezsensowne pozostaną chyba próby ustanawiania Jedynego Słusznego Króla Polski.
Świat się zmienia, obojętnie od tego, czy chcemy tego, czy też nie.
Nie da sie tego zatrzymać i zadekretować obowiązku respektowania jedynego słusznego systemu wartości i norm etycznych lub religijnych przy wykorzystaniu aparatu przymusu państwowego. Chyba, że chodzi o Iran lub Świętą Inkwizycję. Tak jak nic nie zatrzymało reformacji, kontrreformacji i paru innych zdarzeń w historii.
Może za 200 lat na naszych terenach będą prawie sami Chińczycy, w Niemczech Murzyni a we Francji Arabowie? Animy tego nie sprawdzimy, ani nie mamy zadnego wpływu na to co się dzieje...
Podobnie jak miliony Polaków z Kresów i miliony Niemców nie wyobrażały sobie tego, że Zbieg Okoliczności i kilka podpisów na świstkach zmienią nagle ich odwieczny świat na inny - tylko bardziej słuszny...
A dyskusja tak czy inaczej - ciekawa
