remont silnika orientacyjna cena

24 lutego 2011, 15:35
nienapisałem że mexyk to gorszy silnik czy coś, ale jakbym miał taką kwote włożyc do silnika to by było dużo milej do silnika orginalnego z danego garbatego, a nie z jakiegoś xxx egzemplarza.
garbaty duet
24 lutego 2011, 16:54
Tak, ale o ile blok tego silnika bedzie sie jeszcze do czegos nadawal.
Dlatego moim zdaniem aby nie popasc w wielkie koszty lepiej poszukac innego silnika badz rozejrzec sie za silnikem z motopompy, ale one tez nie rosna na drzewie i trzeba szukac. Przykladowo silnik motopompy zalezy tez jaki to koszt rzedu 800-1300 zl zalezy na ile kto wyceni. Bedzie troche slabszy, ale o ile to nie problem jest jakas alternatywa.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
24 lutego 2011, 17:06
sirius66 napisał(a):nienapisałem że mexyk to gorszy silnik czy coś, ale jakbym miał taką kwote włożyc do silnika to by było dużo milej do silnika orginalnego z danego garbatego, a nie z jakiegoś xxx egzemplarza.
a jak dla mnie silnik to jak jednorazowa zapalniczka
bo np.bulika kupiłem bez silnika i co ? nie jeżdził bym do teraz bo szukał bym tego co tam był ...bez sensu
aa jeżdzę z silnikiem 1200 ccm :) jest super 70tysia no problemos
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
24 lutego 2011, 19:14
niezamierzam szukać silnika tego co był, pisałem że gdyby to był silnik orginalny to bym inaczej na to patrzył, ale niejest i szkoda.
no i bede czekał na "okazje" choć te nie zawsze dobrze się kończą...
garbaty duet
24 lutego 2011, 19:15
rafaal111 napisał(a): rozejrzec sie za silnikem z motopompy, ale one tez nie rosna na drzewie i trzeba szukac. Przykladowo silnik motopompy zalezy tez jaki to koszt rzedu 800-1300 zl zalezy na ile kto wyceni. Bedzie troche slabszy, ale o ile to nie problem jest jakas alternatywa.

albo za 50 zł po cenie złomu (tak też uczyniłem) :) na to nie ma reguły, na przykład ostatnio kopiliśmy z kumplem kominek rok 1958, tez industrialny, za 500 złotych. Ciężko mówić o cenach, bo jedna osoba chce więcej a inna mniej za to samo.

Według mnie jesli jest to silnik z jakim garbus wyjechał z fabryki i jeśli jest jeszcze z czego zrobić ten remont, to warto to zrobić.
VW 1300 1969
24 lutego 2011, 19:55
Mozna tez zachowac ten silnik nie rozwalac go i zalozyc inny jak sie trafi.
Musisz przemyslec czy warto pchac sie w takie koszta bo za kwote 4 tys zl mozna kupic jednostke juz zregenerowana i gotowa do zalozenia. Kwestia zalozenia osprzetu. To tez jest jakas pocja.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
24 lutego 2011, 20:26
Jakoś nie bardzo wierzę w te okazyjnie kupowane silniki "po remoncie" :wink:
Pewnie się da - jest to kwestia szczęścia, ale ja wolę liczyć na siebie. Wolę kupić taki do remontu - wiedząc co kupuję i zrobić samemu. Może drożej, ale pewne .
24 lutego 2011, 22:09
Owszem kupowanie silnika po niby remoncie jest jak kupowanie kota w worku. Ale sa na rynku silniki z firm zajmujacymi sie ich regeneracja. Przykladowo silnik z Renteca nawet w opcji najtanszej to koszt jakis 800 funtow o ile ktos nie chce sie bawic sam w remont.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
24 lutego 2011, 22:54
da sie upolować silnik który jest dobry, nie ma regóły. Ale to jest poprostu loteria (jak wiecie na loteriach raczej zadko sie wygrywa). Pewniejsze jest napewno samodzielne wykonanie remontu
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 lutego 2011, 09:30
Łysy napisał(a):da sie upolować silnik który jest dobry, nie ma regóły. Ale to jest poprostu loteria (jak wiecie na loteriach raczej zadko sie wygrywa). Pewniejsze jest napewno samodzielne wykonanie remontu
pewniejsze nie jest, taka sama loteria ze zrobisz to dobrze, jak trafic na dobry od kogoś :)
vw addict
25 lutego 2011, 10:00
ksiazek nie ma? Filmów w necie etc? Silnik garbusa to nie jest rakieta saturn V
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 lutego 2011, 10:35
Łysy napisał(a):ksiazek nie ma? Filmów w necie etc? Silnik garbusa to nie jest rakieta saturn V
ale do tego potrzeba jeszcze wyobraźni :-) wiesz o co mi chodzi.
poza tym jakbym byl obyty w ksiazkach i filmach, to bym wiedzial jak sprawdzic silnik przed zakupem, w jakim on jest stanie.
ja tak ostatnio liczylem, ze generalka 1.6 (szlify , nowe tloki/cylindry, rozrzad) zamknie sie ponizej 3000zl
a generalka 1.2 jest o jakies 1000 zl droższa.
tak wiec, jeden co sezon kupi jakis silnik za 800 i go zajeździ
drugi samodzielnie wyremontuje silnik i nawet sezonu nie przejezdzi
trzeci odda silnik do remontu i tez sezonu nie przesmigu bo mu juz $$$ zabraknie na paliwo :)
vw addict
25 lutego 2011, 10:43
myślę że 3000 przy konieczności zrobienia gruntownie głowic, szlifu wału i bloku plus nowy wałek kółko panewki itp to minimum 3000. Ja na początku zbierałem sobie fakturki do jednej teczki ale przestałem liczyć bo jeszcze żona znajdzie:P
Proud member of Buzzing Bugs Team.
25 lutego 2011, 10:54
Tylko ze kupowanie silnika, ktory ma dojezdzic do konca sezonu po pierwsze nie gwarantuje ze ten silnik naprawde do konca tego sezonu dojezdzi, a nie padnie gdzies kilkaset kilometrow od domu to raz. A dwa - ze nawet jak do konca sezonu sie doczlapie, to przez ten czas bedziemy jezdzili ze zlomiastym, ledwo zipiacym silnikiem. Wielka frajda.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 lutego 2011, 11:40
qubek napisał(a):Tylko ze kupowanie silnika, ktory ma dojezdzic do konca sezonu po pierwsze nie gwarantuje ze ten silnik naprawde do konca tego sezonu dojezdzi, a nie padnie gdzies kilkaset kilometrow od domu to raz. A dwa - ze nawet jak do konca sezonu sie doczlapie, to przez ten czas bedziemy jezdzili ze zlomiastym, ledwo zipiacym silnikiem. Wielka frajda.
jestes konsumentem i masz swoje prawa, i chyba oględziny przed zakupem, tez tego dotyczą.
sprawdzisz luz na wale, sprawdzisz sprężanie, sprawdzisz ciśnienie oleju, na zimno i na ciepło.
kupowanie silnika na allegro, i potem czekanie na paletke z dzialalcym silnikiem, az listonosz przyniesie, to chyba troche naiwne.
vw addict

← Pytania i problemy