remont silnika orientacyjna cena

25 lutego 2011, 14:17
bestya napisał(a):jestes konsumentem i masz swoje prawa, i chyba oględziny przed zakupem, tez tego dotyczą.
sprawdzisz luz na wale, sprawdzisz sprężanie, sprawdzisz ciśnienie oleju, na zimno i na ciepło.
kupowanie silnika na allegro, i potem czekanie na paletke z dzialalcym silnikiem, az listonosz przyniesie, to chyba troche naiwne.

"O słodka naiwności ...." :wink: :-D
Akurat w czasie oględzin przed zakupem to dużo sprawdzisz....
Zakladając że nikt niczego nie kombinował to może. Ale dużo znacie takich przypadków, że ktoś powie prawdę ? -zawsze jest najlepsze na świecie.
Blaszki pod panewki, "motodoktor' albo insza chimia i motorek- zegarek :wink: :-D
Znam przypadki "regeneracji " ostatniej panewki poprzez 'zapunktowanie"-luzu zero .
Wyłapiesz coś takiego ?
Takie sztuki wylezą po paru , parunastu tysiącach kilometrów.
Wolę kupić "w puzlach"- przynajmniej widać i pomierzyć można.
taka sama loteria ze zrobisz to dobrze, jak trafic na dobry od kogoś :)
A wypraszam sobie.. :wink: :-D
Ja wiem co robię- to raz
Dwa -silnik garbusowy jest prościutki
No ale nie jest to też tak że ktoś wczoraj nie miał nawet z grubsza pojęcia ,przeczyta parę książek i rachu ciachu remont zrobi.
Jakieś obycie z mechaniką trzeba mieć.
25 lutego 2011, 14:49
Michał2 napisał(a):Jakieś obycie z mechaniką trzeba mieć.
no wlaśnie, szkoda ze nie da sie tego kupić w "żabce"
vw addict
25 lutego 2011, 14:59
Michał2 napisał(a):No ale nie jest to też tak że ktoś wczoraj nie miał nawet z grubsza pojęcia ,przeczyta parę książek i rachu ciachu remont zrobi.
Jakieś obycie z mechaniką trzeba mieć.

Śmiem się nie zgodzic ;)

A patent z panewka jest stary i znany. Oczywiscie nie mam zamiaru go powtarzac na przyklad w kontekscie dyskusji o luzie na wale.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 lutego 2011, 15:12
ale ja wogole nie rozumiem takiego negatywnego stosunku do wszystkiego co ktokolwiek chce sprzedac.I to przekonanie ze cokolwiek nie zrobisz to i tak kłamiesz lub kradniesz oszukujesz ( o ile sprzedajesz ) albo na pewno ktos cie okradnie i oszuka i wcisnie ci nic nie warty kit .
i w tym miejscu nie wiem, czy jakbym chcial sprzedac silnik po generalce to lepiej go wsyatawic za 3500zl , bo taka by mnie interesowala cena, czy za 8500zl, bo tak wyglada wiarygodniej, czy za 850zl , bo takich silnikow jest w sieci na pęczki, i mozna sobie wybrac ?:)
a co do samodzielnego remontu silnika, to tak jak z tą bułką, nie musze budować piekarni, żeby bułke zjeść :)
vw addict
25 lutego 2011, 15:14
Alez ja nie zakladam nieuczciwosci niczyjej, tylko stwierdzam fakt, ze kupowanie uzywanego silnika w stanie niewiadomym nie jest w/g mnie pelna alternatywa remontu
I nigdzie nie powiedzialem, ze remont nalezy robic wlasnymi rekami. Mozna, ale generalnie od takich spraw sa odpowiedni fachowcy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 lutego 2011, 15:21
qubek napisał(a):Alez ja nie zakladam nieuczciwosci niczyjej, tylko stwierdzam fakt, ze kupowanie uzywanego silnika w stanie niewiadomym nie jest w/g mnie pelna alternatywa remontu
I nigdzie nie powiedzialem, ze remont nalezy robic wlasnymi rekami. Mozna, ale generalnie od takich spraw sa odpowiedni fachowcy.
ja to odnioslem do calego topicu, bo jakby go zebrac do kupy to tak to wychodzi :)
a z tymi fachowcami to ostrożnie tez :)
a co do mojego pytania, dot. ceny za silnik po remoncie
jak cena jest ok ?
vw addict
25 lutego 2011, 15:25
Z tymi silnikami to jest trochę ( w miejszej skali) jak z kupnem auta. Większość ludzi mając jakiś tam budżet i alternatywę: auto do remontu + remontowanie vs. auto zrobione wybiera jednak ta pierwsza opcję.
Dlaczego? Myślą,że wyjdzie taniej czy może to boją sie nierzetelności blacharza ukrytej pod wartwą szpachli i nowego lakieru? :-)
Nieznośna lekkość butów
25 lutego 2011, 21:20
bestya napisał(a):ale ja wogole nie rozumiem takiego negatywnego stosunku do wszystkiego co ktokolwiek chce sprzedac.I to przekonanie ze cokolwiek nie zrobisz to i tak kłamiesz lub kradniesz oszukujesz ( o ile sprzedajesz ) albo na pewno ktos cie okradnie i oszuka i wcisnie ci nic nie warty kit .

Statystyka to potwierdza -niestety. Może nie w przypadku wszystkiego -na pewno wyjątki są. W przypadku silnika samochodowego ; jeżeli jest to coś w miarę współczesnego i popularnego, to szansa że kupi się taki do jazdy są dość duże- to że obecnie silniki wytrzymują przebiegi rzędu 300 000 nie jest niczym niezwykłym, wiec jak się kupi taki z nawet kilkunastoletniego auta to jest spora szansa że się jeszcze trochę pojeździ (choć na to że będzie to " ideał" to też bym nie liczył). W przypadku Garbusa raczej nie ma co liczyć na to że się kupi jakiś niewytłuczony- każdy garbus już swoje lata ma. Może taki "industrialny" -agregat czy motopompa mogła gdzieś przeleżakować .
Ja tak koło tysiąca -może nieco powyżej za używkę byłbym skłonny zaryzykować. W takie po remoncie za 3000 nie wierzę- tak z grubsza licząc to tyle na części i obróbki trzeba wydać- czyli co ? Caritas ?
:wink:
25 lutego 2011, 21:34
Michał2 napisał(a): W przypadku silnika samochodowego ; jeżeli jest to coś w miarę współczesnego i popularnego, to szansa że kupi się taki do jazdy są dość duże- to że obecnie silniki wytrzymują przebiegi rzędu 300 000 nie jest niczym niezwykłym, wiec jak się kupi taki z nawet kilkunastoletniego auta to jest spora szansa że się jeszcze trochę pojeździ (choć na to że będzie to " ideał" to też bym nie liczył).W takie po remoncie za 3000 nie wierzę- tak z grubsza licząc to tyle na części i obróbki trzeba wydać- czyli co ? Caritas ?
:wink:
Przeszkadza ci to ? dlatego wczesniej pytalem, za ile wyremontowany silnik , jest wiarygodny :)
co do żywotnosci, to raczej garbate motory do żywotnych nie należą (ot taka miekka konstrukcja i do dupy warunki pracy ) , i wszystko zalezy jak są obslugiwane (smarowanie, regulacje)
chcialbym sprzedac 2 silniki 1200 po gruntownej generalce, ale ich poki co nie robie, bo nie mam klienta ktory mi za 4000 wezmie silnik (bo mozna za 1000 wyrwac industriala, ktory na pewno jest w porzadku )
vw addict
25 lutego 2011, 22:12
bestya napisał(a):Przeszkadza ci to ?

Znaczy się co ?
dlatego wczesniej pytalem, za ile wyremontowany silnik , jest wiarygodny :)

No ale jak traktować takie "okazje' gdzie cena całego silnika jest niższa niż ew. części ? Ciebie to nie niepokoi ? Cena ceną - ważniejsza dla mnie jest wiarygodność "ludzia" - np od siebie bym kupił :-D i jeszcze od paru osób.
25 lutego 2011, 22:35
Michał2 napisał(a):
bestya napisał(a):Przeszkadza ci to ?

Znaczy się co ?
Caritas , albo silnik za 3kiloZŁ
Michał2 napisał(a):
bestya napisał(a):dlatego wczesniej pytalem, za ile wyremontowany silnik , jest wiarygodny :)

No ale jak traktować takie "okazje' gdzie cena całego silnika jest niższa niż ew. części ? Ciebie to nie niepokoi ? Cena ceną - ważniejsza dla mnie jest wiarygodność "ludzia" - np od siebie bym kupił :-D i jeszcze od paru osób.
nie przesadzasz ? kiedy ostatni raz liczyles te czesci ?
taka podstawa to beda panewki,tloki/cylindry, rozrząd komplet, pompy, uszczelki, ew prowadnice, zawory,
vw addict
25 lutego 2011, 22:44
Dawno fakt- ale jak znam życie to raczej nie staniało...
No to może spróbujmy policzyć -jaki silnik bierzemy ?
25 lutego 2011, 23:16
1,6 - najnardziej pozadany przez wiekszość i jednoczesnie najtańszy. Z drugiej strony róznica tylko na cylindrach, wiec mozna zrobić podwójna kalkulacje
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 lutego 2011, 11:50
Michał2 napisał(a):Dawno fakt- ale jak znam życie to raczej nie staniało...
No to może spróbujmy policzyć -jaki silnik bierzemy ?
taki w sumie duzy remont 1.6
panewki glowne 100
panewki korbowodowe 27
tulejki korbowodowe 12
panewki walka rozrzadu 38
pompa oleju 137
sprezyny zaworowe kpl 188
prowadnice zaworowe 51
zawory 200
sruba regulacji zaworow 24
komplet uszczelek +simmering 70
kola zebate rorzadu i zaplonu 126
popychacze (szklanki) 102
walek rozrzadu 260
komplet tlokow(1600) 854

RAZEM 2189
a robocizna, zalezy od rejony Polski niestety
vw addict

← Pytania i problemy