Stylizacja na dziadka - model 1200 68 rok - papierowo ; )

3 lutego 2012, 22:12
Lecimy dalej z tematem:

Feralne miejsce, paskudnie połatane, zapadnięte i w ogóle do dupy:



Rozrysowywanki i wstępne otwarcie profilu:





Rzut okiem do środka i okazuje się że jednak trzeba przeszlifować i zabezpieczyć blachę:



Tnę najmniej jak to możliwe. To co ściągnęło przy poprzedniej "robocie" udało się spowrotem wyciągnąć.



Standardowo w środku, primer, podkład i czarny mat:



Następnie najbardziej czasochłonny etap, docięcie i dopasowanie reperaturki. Wstępna przymiarka:





Dalej jak poprzednio wyszlifowanie (piaskowanie) elementu, primer, podkład, czarny mat:





Wstępne przyheftowanie i naginanie:



Obspawana całość:



Nie zdążyłem już dziś wyszlifować na gotowo. Na poszyciu jest równo, natomiast uciekło mi trochę po przetłoczeniu w nadkolu ale i tak nie bedzie tego widać. C.D.N.
3 lutego 2012, 22:24
szacun :)
podoba mi sie ;)

jak taki jesteś ogarnięty to podpowiedz mi jak wymienić całe nadkole ? nie chodzi mi o reperaturke bo wiem że jest ch..... jakości ale mam z niemca bdb tylne nadkole wycięte od drzwi do tylnego pasa na wysokości szyby ... i musze to jakoś wpasować... problem polega na tym że garb jest z 1969 a nadkole z 1974 i juz różni się wysokość mocowania listwy ozdobnej . na pewno chce nadkole wstawić w kawałku od tylnego pasa do końca błotnika . tylko nie wiem czy lecieć po linii prostej , w ktorym miejscu załamywać cięcie itp :) im dluzej sie nad tym zastanawiam tym wiekszy mam problem :)
PozdraVWiam
Bogdan
3 lutego 2012, 22:36
Wrzuć najlepiej foto tego co masz, auta i zaznacz w którym dokładnie miejscu się różnią. Jeśli różnice są znaczne to może być problem. Wspólnymi siłami przy wsparciu Browara może coś wymyślimy :-D

Otwory na listwy zawsze można zaspawać. Na pewno nie ruszałbym słupka jeśli jest zdrowy i ciął tak żeby wymiary nie uciekły i żeby wycinać jak najmniej. Ewentualnie, jeśli byłaby potrzeba ruszenia słupka bądź profilu dookoła okna, robiłbym stelaż pomocniczy utrzymujący geometrię karoserii. Bez patrzenia ciężko coś poradzić. Wrzuć foty.

Bardzo się cieszę że moja praca się komuś podoba. To bardzo motywuje.

Edit:

Tak mi się jeszcze przypomniało. Wiele myślałem o tej piance co była/jest w profilu za tylnym bocznym oknem. Częściowo ją wydłubałem ale zastanawiam się czy dawać tam coś znowu. Blacha pod pianką jest zdrowiutka. Znalazłem specjalną piankę o zamkniętych porach (nie ciągnie wilgoci) do profili zamkniętych i zastanawiam się nad użyciem tego. Widzę to tak: jak już wszystko wyspawam pozabezpieczam itd. To na koniec w profile pójdzie konserwacja (to mazidło co wygląda jak miód) jak podeschnie wstrzyknąłbym te piankę. Myślałem o tym samym jeśli chodzi o progi ale nie wiem czy to dobry pomysł. I nie mówimy tu o piance montażowej tylko o czymś takim: http://www.imbth.com.pl/prod,3828,Terofoam-Pi…rof-zamknietych.html
5 lutego 2012, 12:22
Rafiki napisał(a):Wrzuć najlepiej foto tego co masz, auta i zaznacz w którym dokładnie miejscu się różnią. Jeśli różnice są znaczne to może być problem. Wspólnymi siłami przy wsparciu Browara może coś wymyślimy :-D

Otwory na listwy zawsze można zaspawać. Na pewno nie ruszałbym słupka jeśli jest zdrowy i ciął tak żeby wymiary nie uciekły i żeby wycinać jak najmniej. Ewentualnie, jeśli byłaby potrzeba ruszenia słupka bądź profilu dookoła okna, robiłbym stelaż pomocniczy utrzymujący geometrię karoserii. Bez patrzenia ciężko coś poradzić. Wrzuć foty.

Bardzo się cieszę że moja praca się komuś podoba. To bardzo motywuje.

Edit:

Tak mi się jeszcze przypomniało. Wiele myślałem o tej piance co była/jest w profilu za tylnym bocznym oknem. Częściowo ją wydłubałem ale zastanawiam się czy dawać tam coś znowu. Blacha pod pianką jest zdrowiutka. Znalazłem specjalną piankę o zamkniętych porach (nie ciągnie wilgoci) do profili zamkniętych i zastanawiam się nad użyciem tego. Widzę to tak: jak już wszystko wyspawam pozabezpieczam itd. To na koniec w profile pójdzie konserwacja (to mazidło co wygląda jak miód) jak podeschnie wstrzyknąłbym te piankę. Myślałem o tym samym jeśli chodzi o progi ale nie wiem czy to dobry pomysł. I nie mówimy tu o piance montażowej tylko o czymś takim: http://www.imbth.com.pl/prod,3828,Terofoam-Pi…rof-zamknietych.html

Tak jak wyżej wrzuć fotę .

Co do pianki to albo ten srodek do profili albo pianka .
Dlatego że przy zastosowaniu obu rzeczy nie zabezpieczysz w pełni. Przykład :
Jest lato , +30 stopni blacha sie nagrzewa , wosk do profili także , ciecz ma to do siebie że zawsze znajdzie szczelinę którą spłynie . Dlatego ten wosk trzeba aplikować tak co 2 lata .
I teraz mamy też piankę , która już nie ma kontaktu z blachą bo wosk spłynął . Za to jest powietrze w którym po lecie będzie wilgoć . W dodatku na piance może się tworzyć punkt rosy a nie zaaplikujesz wosku bo pianka ci to uniemożliwi.

Jak dasz samą piankę to przyklei się do blachy .

Ja bym wygrzebał piankę z 3 powodów .
1. Możliwość tworzenia się punktu rosy pomiędzy warstwami blachy .
2. Brak dojścia do tego miejsca , brak cyrkulacji powietrza .
3. bliskość śrub oraz otworów mocowania błotnika . Tam zaczyna się korozja bo wchodzi wilgoć i nie ma gdzie spłynąć .

W zamian aplikował bym tam dobry wosk tak co 2 - 3 latka i przeglądał to miejsce. A wilgoć sama spłynie jeśli dostanie sie przez śruby.

Pianka ma za to jednego niebywałego plusa . Jeśli ma zamknięte pory to odcina na jakiś czas dopływ powietrza i jest dobra dla leniwych - nie trzeba pamiętać o uzupełnieniu wosku oraz wygłusza i tak naprawdę to jest chyba jedyny powód dla którego tam jest .
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
5 lutego 2012, 12:55
Ok.

To teraz pytanie czym wygłuszyć to miejsce i czy w ogóle? Aplikacja miodku co 2 lata nie stanowi dla mnie problemu ale pytanie czy bez wygłuszenia Garb nie będzie zachowywał się jak puszka konserwowa?
5 lutego 2012, 13:20
Roznice w glosnosci w srodku roznych Garbow potrafia byc olbrzymie i to niezaleznie od zastosowania wygluszn w srodku i w komorze silnika. ja stawiam na to ze odpowiedzialna za to jest ta pianka (lub jej brak).

To nawet nie jest wrazenie puszki (to zliklwidujesz matami) ale glosno slychac silnik, dolot itd
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 lutego 2012, 14:05
To by było logiczne nawet bo wylot tego profilu znajduje się w komorze silnika koło kratki wentylacyjnej pod tylną szyba i podejrzewam że robi się pudło rezonansowe.
5 lutego 2012, 15:06
sorry ze sie tak wcinam w wątek.
zdjecie stare i nie za duze ale nie moge na kompie w domu znalezc lepszych.

Zdjęcie nie zachowało się

Wymienić musze to co na czerwono
Na zielono to zmienie wysoką reperaturkę
na żółto zdrowa blacha którą mogę zostawić
element pod przetłoczeniem cały od tylnego pasa do drzwi mam niemiecki w bdb stanie ale i tak bede musiał dolną reperaturkę wstawić bo przy progach tak czy inaczej było zjedzone.

I teraz nie wiem jak to dobrze rozegrać. najlepiej ciąć tam gdzie jest równo czyli łapać pod przetłoczeniem jakoś w miare możliwości po linii prostej...
PozdraVWiam
Bogdan
5 lutego 2012, 15:43
Ja zrobiłbym najpierw dół. Tzn trójkąt pod blachą pod kanapą. W tym elemencie co masz wymieniłbym od razu to co zjedzone. Lepsze dojście i nie trzeba się chylać; )

Następnie spiąłbym budę w środku na wysokości profili pod tylnymi bocznymi szybami, bo będzie trzeba uwolnić od nadkola blachę pod kanapą i tylną ścianę grodziową. Z zewnątrz nie widać co w środku do wymiany. Od tego bym zaczął. Jeśli poszycie nad nadkolem jest całe to nieruszałbym go wcale, ale z kolei jeśli blacha tuż pod krawędzią przetłoczenia jest zeżarta to może się okazać że trzeba będzie ciąć już na poszyciu bo blacha na przegięciu jest cienka i ciężko się to spawa. Jeśli chodzi o część idącą w strone tylnego pasa to tak samo. Ciąłbym od dolnej strony jeśli jest możliwość. Jeśli nie to po poszyciu już za przegięciem bo blacha grubsza.

A przede wszystkim ustaliłbym sobie punkty odniesienia w środku budy. Bez lepszych fotek niewiele da się więcej powiedzieć.
6 lutego 2012, 22:28
Dziś dokończyłem dzieła. Niestety nie wyszło tak dobrze jak chciałem i będzie niezbędne cynowanie bądź szpachlowanie w zależności od tego czy uda mi się dojść tam od wewnątrz żeby to zabezpieczyć po cynowaniu.

Jutro kolejna część i w zasadzie przymiarki do wymiany kawałka poszycia bocznego przy kanale grzewczym. Generalnie jak to wymienię to tą stronę mam na gotowo do słupka.

Foty:







Myślę, że pomimo tego że trochę uciekło jest o niebo lepiej niż było. Co sądzicie?

Browar jakiego używasz gazu do spawania migiem? Czystego CO2 czy mixa z argonem. Ponoć mix jest lepszy?
7 lutego 2012, 10:29
jest lepszy jak masz czystą blachę . Jak jest tylko cokolwiek rdzawe to się nie sprawdza . Przeważnie używam mixa ale teraz jadę na CO2 i różnica jest minimalna
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
7 lutego 2012, 10:55
Rafiki napisał(a):Ja zrobiłbym najpierw dół. Tzn trójkąt pod blachą pod kanapą. W tym elemencie co masz wymieniłbym od razu to co zjedzone. Lepsze dojście i nie trzeba się chylać; )

Następnie spiąłbym budę w środku na wysokości profili pod tylnymi bocznymi szybami, bo będzie trzeba uwolnić od nadkola blachę pod kanapą i tylną ścianę grodziową. Z zewnątrz nie widać co w środku do wymiany. Od tego bym zaczął. Jeśli poszycie nad nadkolem jest całe to nieruszałbym go wcale, ale z kolei jeśli blacha tuż pod krawędzią przetłoczenia jest zeżarta to może się okazać że trzeba będzie ciąć już na poszyciu bo blacha na przegięciu jest cienka i ciężko się to spawa. Jeśli chodzi o część idącą w strone tylnego pasa to tak samo. Ciąłbym od dolnej strony jeśli jest możliwość. Jeśli nie to po poszyciu już za przegięciem bo blacha grubsza.

A przede wszystkim ustaliłbym sobie punkty odniesienia w środku budy. Bez lepszych fotek niewiele da się więcej powiedzieć.

jesli chodzi o wnetrze to tylko blacha od bagaznika tylnego jest do wymiany. calosc i tak zacząłem od przodu , potem progi i potem tył ale caly czas sie patrze i patrze i nie wiem jak sie za ten tył zabrać bo u mnie to nie ma co ratować w tym nadkolu lacznie z mocowaniem błotnika. wyzej juz jest blacha ok po doczyszczeniu
PozdraVWiam
Bogdan
7 lutego 2012, 11:36
Bogdan napisał(a):jesli chodzi o wnetrze to tylko blacha od bagaznika tylnego jest do wymiany. calosc i tak zacząłem od przodu , potem progi i potem tył ale caly czas sie patrze i patrze i nie wiem jak sie za ten tył zabrać bo u mnie to nie ma co ratować w tym nadkolu lacznie z mocowaniem błotnika. wyzej juz jest blacha ok po doczyszczeniu

Mówimy o tym elemencie?

http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…&products_id=914

Jeśli tak to wymieniłbym najpierw to dając poprzeczkę między profilami nad kanałami grzewczymi przy trójkątach. Mając wymienioną tę blachę działałbym dalej z poszyciem.

Wrzuć foty jak to aktualnie wygląda.

← Raporty garażowe