Lecimy dalej z tematem:
Feralne miejsce, paskudnie połatane, zapadnięte i w ogóle do dupy:

Rozrysowywanki i wstępne otwarcie profilu:


Rzut okiem do środka i okazuje się że jednak trzeba przeszlifować i zabezpieczyć blachę:

Tnę najmniej jak to możliwe. To co ściągnęło przy poprzedniej "robocie" udało się spowrotem wyciągnąć.

Standardowo w środku, primer, podkład i czarny mat:

Następnie najbardziej czasochłonny etap, docięcie i dopasowanie reperaturki. Wstępna przymiarka:


Dalej jak poprzednio wyszlifowanie (piaskowanie) elementu, primer, podkład, czarny mat:


Wstępne przyheftowanie i naginanie:

Obspawana całość:

Nie zdążyłem już dziś wyszlifować na gotowo. Na poszyciu jest równo, natomiast uciekło mi trochę po przetłoczeniu w nadkolu ale i tak nie bedzie tego widać. C.D.N.
Feralne miejsce, paskudnie połatane, zapadnięte i w ogóle do dupy:

Rozrysowywanki i wstępne otwarcie profilu:


Rzut okiem do środka i okazuje się że jednak trzeba przeszlifować i zabezpieczyć blachę:

Tnę najmniej jak to możliwe. To co ściągnęło przy poprzedniej "robocie" udało się spowrotem wyciągnąć.

Standardowo w środku, primer, podkład i czarny mat:

Następnie najbardziej czasochłonny etap, docięcie i dopasowanie reperaturki. Wstępna przymiarka:


Dalej jak poprzednio wyszlifowanie (piaskowanie) elementu, primer, podkład, czarny mat:


Wstępne przyheftowanie i naginanie:

Obspawana całość:

Nie zdążyłem już dziś wyszlifować na gotowo. Na poszyciu jest równo, natomiast uciekło mi trochę po przetłoczeniu w nadkolu ale i tak nie bedzie tego widać. C.D.N.


