Stylizacja na dziadka - model 1200 68 rok - papierowo ; )

19 stycznia 2012, 19:49
dzieki Panowie to właśnie chciałem wiedzieć
co do spawu to właśnie też słyszałem że punktowy żeby ciągłym nie przegrzewać blachy. Prawda to ??
PozdraVWiam
Bogdan
19 stycznia 2012, 20:56
Ja, mając spawarkę z 7 stopniową regulacją, gdybym chciał spawać spawem ciągłym karoserię musiałbym spawać na 1.

Obecnie spawam na 2 - ciągłym paliłoby blachę. Natomiast punktowo faktycznie blacha się tak nie nagrzewa i widać to gołym okiem.

Punktowo na 2 mam pełen przetop i rozgrzanie blachy na obszarze okręgu o średnicy 4 maksymalnie 5 mm. Ciągłym zagrzało by dużo dalej, albo przepaliło na wylot.

Bogdan skołuj sobie jakiś błotnik/klapę drzwi ze szrotu i poćwicz. Powycinaj trochę, popróbuj, to jedyna metoda żeby to ogarnąć bo teoria teorią, a jak wiemy praktyka nie zawsze idzie z nią w parze :wink: .

A teraz coś z zupełnie innej beczki, w zasadzie pytanie do Browara.

Oglądałem ostatnio jakiś filmik, chyba na YT, jak gość spawał i stosował fajną sztuczkę na wypełnianie większych szczelin.
Szpara miała dobre 5-6mm. Gość miał rozklepany kawałek rurki miedzianej na płasko, lekko wyprofilowane to było.
Przykładał to od tyłu blachy, używając jej jako podkładki i zaczynał spawać od jednej krawędzi poszycia do drugiej wypełniając ubytek. Co ciekawe spaw się nie imał rurki i rozpływał się jak po szkle. Bawiłeś się tak kiedyś może?
30 stycznia 2012, 20:19
Ze specjalną dedykacją dla Bogdana, następne wycinanki mocowania błotnika:

Wyciąłem okienko, wydłubałem gąbkę (tyle ile mogłem) okazało się że w profilu zagnieździło się trochę rudej. Złapało od przegniłej wiązki.

Na szczęście mini piaskarka poradziła sobie z tym świetnie.





W profil poszedł primer i podkład akrylowy i póki było dojście od razu paciadło do profili.



Następnie, to co wyciąłem posłużyło jako wzór do zgrubnego docięcia reperaturki:





Wstępna przymiarka: (proszę się nie śmiać z moich szmatek jest to element wyposażenia chroniący blachę przed porysowaniem magnesami)



Następnie zgrubnie przycięta reperaturka trafiła pod piaskarkę (tak było szybciej zamiast bawić się w szlifowanie tego) i w primer, podkład i czarny mat:





Kolejno spasowałem jedną krawędź na gotowo i załapałem:



Szlifowanie drugiej krawędzi i łapanie na bieżąco:



Dalej analogicznie, szlifowanie i łapanie, następnie spawanie punktowe w po obwodzie:



Szlifowanie spawów:









Na koniec zabezpieczone primerem i podkładem oraz czarnym matem którego fotki już nie robiłem.



Jak skończę ciąć i spawać to wszystkie spawy czeka cynowanie (ołowiowanie).

Jak zwykle mile widziane uwagi.
30 stycznia 2012, 20:26
Jak przyłapujesz to rób to po przekątnej , będzie mniejsze ryzyko że przegrzejesz i ściągniesz którąś ze stron .
Nie ołowiował bym tego miejsca .
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
30 stycznia 2012, 20:33
To co wstawiałeś to jest wycinane z której reperaturki?
30 stycznia 2012, 20:54
I to się właśnie nazywa p ie r d o l o logia. I to się właśnie ceni. Jej, jak fajnie widzieć, że jeszcze komuś się po prostu CHCE ...
30 stycznia 2012, 21:23
El Adriano,

Chciał nie chciał musiał. Jeśli zostawiłbym to, to cała robota poszłaby na marne bo po jakimś czasie by wylazło ścierwo ;) Mój Garb pływał w garażu, tak że woda przelała się przez dolną krawędź tylnego okna. Nawet gdyby było zdrowo to i tak bym otworzył ten profil żeby zobaczyć czy wszystko ok.

Na szczęście zostały jeszcze tylko 2 mocowania z tej strony bo resztę obejmuje reperaturka poszycia, ta która schodzi się z progiem. Zła wiadomość jest taka że następny otwór mocujący jest urzeźbiony i będę musiał ciąć poszycie nad krawędzią gdzie idzie kedra. Ale swoim tempem to zrobię.

Co do reperaturek robionych przez gościa....fajne ale nie za takie pieniądze;]
Wbrew pozorom łatwo takie coś urzeźbić samemu trzeba by tylko mieć praskę ręczną, trochę dębiny lub innego twardego drewna na formę no i oczywiście czasu. Jak kupię/zrobię prasę to będę mógł poekperymentować.

Dalsze prace przewidziano na czwartek :wink:
30 stycznia 2012, 22:14
Rafiki napisał(a):
browar napisał(a):Nie ołowiował bym tego miejsca .

Czemu?

@MrPierre

http://garbusowy.pl/info.php?kod=001901&k=15&p=43&page=8

Z takiej.

Nie masz dostępu z drugiej strony . W takich przypadkach się nie ołowiuje . Z prostej przyczyny , nie ma jak to zabezpieczyć od wewnątrz a płomień palnika przypali farbę i odsłoni blachę.
Rafiki napisał(a):El Adriano,


Co do reperaturek robionych przez gościa....fajne ale nie za takie pieniądze;]
Wbrew pozorom łatwo takie coś urzeźbić samemu trzeba by tylko mieć praskę ręczną, trochę dębiny lub innego twardego drewna na formę no i oczywiście czasu. Jak kupię/zrobię prasę to będę mógł poekperymentować.

Dalsze prace przewidziano na czwartek :wink:

Nie trzeba prasy , wystarczy młotek , dłuto i imadło.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
30 stycznia 2012, 22:21
Prasa prędzej czy później będzie więc można się pobawić w rzeźbienie ; )

A co do ołowiu to tak właśnie podejrzewałem. Chce maksymalnie unikać szpachli, wszędzie gdzie się da będę używać ołowiu.
30 stycznia 2012, 23:36
ale tego miejsca defacto wogole równać nie musisz, bo zupełnie go nie widać. A skoro jest porządnie wstawiona blacha i to w zasadzie równo, to po co to kitować? Takie moje zdanie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
30 stycznia 2012, 23:44
No zobaczymy. Na zdjęciach tego nie widać ale partacze którzy go wykitowali podrapali specjalnie blachę żeby się kit trzymał. Takie miejsca mnie martwią.

Na szczęście następne "oczko" wypada w miejscu gdzie już jest dostęp od wewnątrz i w razie jak coś spartolę to będę to mógł wyciągnąć ołowiem. To zaznaczenie przerywaną linią jest do wycięcia.



BTW macie pomysł na przetopienie ołowiu? Tzn. w czym, garnek, puszka, coś innego? Bo mam cyne 50 i 60 a potrzebuje z niej zrobić 25 ; ) Grzanie raczej kuchenką elektryczną czy gazową? Wylewać będę na drewniany kątownik.

← Raporty garażowe