Sprzęgło, docisk, zamiana ze 180mm na 200mm

8 czerwca 2011, 11:51
Wg mnie sprawa wygląda tak:

1. Koło zamachowe jest płytsze.
2. Tarcza nowa - grubsza.
3. 1+2 daje fakt, że docisk po dokręceniu do koła zamachowego jest już wstępnie włączony (sprężyna docisku już pracuje) - widać to na zdjęciach.
4. 1+2+3 daje to że słoneczko jest już wstępnie wciśnięte w docisk i trzeba bardzo daleko wypchnąć łożysko aby dotarło do słoneczka.
5. Trzeba dalej naciągać linkę aż się rozłączy i wtedy dalej badać sprawę.
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
8 czerwca 2011, 13:25
1 , 2 - kombinujesz dobrze.
3, 4 też -z tym ze błędnie wnioskujesz albo raczej źle nazywasz.
Sprężyna docisku pracuje przy zwolnionym pedale- zaciska tarczę między powierzchnią docisku i koła zamachowego z drugiej strony. Napęd jest przenoszony. Gdy naciskasz pedał, poprzez linkę , dźwignię ,łożysko wywierasz nacisk na tą część "słoneczkową" sprężyny , co na zasadzie dźwigni dwustronnej powoduje "ulżenie" tej części spręzyny zaciskającej tarczę i w efekcie rozłączenie napędu.
"uroda" takiego słoneczka jest taka, że im grubsza tarcza (i "płytsze " koło zamachowe ) tym bardziej ściśnięta sprężyna docisku , i bardziej wciśnięte w głąb te łapki słoneczka na które ma naciskać łożysko przy wysprzęganiu. Tu rozumujesz dobrze, tylko trzeba dojść do tego dlaczego tak się dzieje twoim przypadku, bo teoretycznie powinno pasować bez problemu.
adamski napisał(a): Naciągałem linkę to momentu, że czułem już jakiś opór na pedale (poza sprężyną przy dźwigni) ale wtedy przy wciśniętym pedale na maxa słychać było tylko obcieranie łożyska po koronce docisku (wyraźnie ząb za zębem).

Ale tam niema prawa nic się obcierać . Owszem , występuje pewne tarcie między łożyskiem a dociskiem, ale tego nie słychać ,a już na pewno nie czuć żadnego "zębienia' - coś jest nie tak


Jak docisk z tarczą przykręcisz do kola to te łapki słoneczka muszą być lekko ukośnie (wiem że to bardzo precyzyjne określenie :wink: ) wystające na zewnątrz (tzn w stronę skrzyni)
W niektórych sprzęgłach spotykałem się z potrzebą korekty tegoż . Robi się to podkładkami między dociskiem a kołem zamachowym. (zanim ktoś mnie oskarży o fajansiarstwo, to nadmieniam że bywają takie rozwiązania fabryczne ) Chodzi przede wszystkim o geometrię pracy tych dźwigienek wyłączających (-coś podobnie jak w przypadku klawiatury zaw.)
Tu też pewnie da się to skorygować ,ale wcześniej trzeba dojść do tego dlaczego -inni takich problemów nie mieli.
Zmierz grubość tarczy- jak mówiłem .
Nie że "nowa" -konkretną wartość.
A linką nie ciągnij na siłę bo "pękniesz" sprężynę w docisku - a i tak to działać dobrze nie będzie (geometria dźwigni)
Skręć sprzęgło i zobacz ( i może zrób dobrą fotkę )w jakim położeniu jest
to wspomniane "słoneczko"
8 czerwca 2011, 13:42
Michał2 napisał(a):W niektórych sprzęgłach spotykałem się z potrzebą korekty tegoż . Robi się to podkładkami między dociskiem a kołem zamachowym.

Też o tym myślałem.
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
13 czerwca 2011, 18:52
Witam ponownie,

No i wszystko jasne. Okazało się ze słoneczko trze o tuleję prowadzącą łożyska dociskowego.

Zdjęcie nie zachowało się


Pomierzyłem stary i nowy docisk i widać wyraźnie, że wewn. otwór w nowym jest mniejszy:

Zdjęcie nie zachowało się


I teraz pytanie: co z tym fantem zrobić?? Starać się stoczyć prowadnicę, czy próbować spiłować ramiona słoneczka (które są ze stali "sprężynowej" i pewnie łatwo nie będzie)??
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
13 czerwca 2011, 19:33
zdecydowanie tuleje. tansza i łatwiejsza w obróbce
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 czerwca 2011, 10:25
Łysy napisał(a):zdecydowanie tuleje. tansza i łatwiejsza w obróbce

Zaraz zaraz...ale ta tuleja ma prowadzić łożysko tak ? No to jak się jej średnicę zmniejszy to na czym to łożysko będzie prowadzone ?Na warstwie powietrza ? A "wyda "? Skrócić to może .
No i coś mi się zdaje że to skutek czegoś a nie przyczyna. Przyjrzyj się temu jeszcze zanim coś przerobisz. Dosztukować będzie trudniej jakby... :wink:
14 czerwca 2011, 10:31
no dobra masz racje, "czołem" ta tuleja "odpychać" słoneczka nie powinna. A powinna wchodzić w srodek. Dociś jakieś niewymiarowy? Tuleja? Moze stoczyć ta tuleje? Stawiał bym chyba na niewymiarowy docisk. Nie zmienia to faktu ze łatwiej stoczyć tuleje (jak "wyda") niz skracać "promyki" w słoneczku
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 czerwca 2011, 10:44
Łysy napisał(a):zdecydowanie tuleje. tansza i łatwiejsza w obróbce

Lukasz, ostatnio zaczales dawac takie rady, ze mam wrazenie ze ktos Ci sie wlamuje na konto. Ktos w wieku na oko 14 lat (nie obrazajc 14to latkow).

Przeciez cos ewidentnie jest nie tak. Ja nie wiem co. Ty tez nie. Ale jednak rekomendujesz na slepo zeby czlowiek cial swoja skrzynie biegow. No kaman.

Jam Michal napisal, to jest skutek, nie przyczyna.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 czerwca 2011, 10:45
Myślałem o skróceniu tulei. Łożysko i tak ma jeszcze prowadzenie z tyłu. Poza tym, jak łożysko przednią częścią dotknie docisku to już chyba nie spadnie.

W razie czego tuleja nie majątek.

Test jaki wykonałem to poluzowałem śruby silnika i odsunąłem silnik od skrzyni o parę mm. Wtedy wszystko było OK, tzn sprzęgło rozłącza i jest cisza. Wg mnie słoneczko docisku blokowało się na tulei, a przy silniejszym działaniu tarło po niej.
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
14 czerwca 2011, 10:52
Tuleja jest oryginalna czescia tej skrzyni, prawda? Dzialala wczesniej, prawda? Wiec jest dobra. Niedobre jest cos innego. Zlikwiduj usterke a nie tnij samochod zeby dzialal mimo usterki
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 czerwca 2011, 10:56
qubek napisał(a):Tuleja jest oryginalna czescia tej skrzyni, prawda? Dzialala wczesniej, prawda? Wiec jest dobra. Niedobre jest cos innego. Zlikwiduj usterke a nie tnij samochod zeby dzialal mimo usterki

Sugerujesz powrót do starego koła 180mm? Wtedy wszystko było oryginalne i działało.
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
14 czerwca 2011, 11:17
Nie. Sugeruje znalezienie przyczyny, dla ktorego nowe kolo nie dziala. Zapewne albo cos jest nie tak z kolem, albo z dociskiem.
Wiem ze to nie jest prosta rada, bo szukasz juz tej przyczyny jakis czas. Ale dobre rady zazwyczaj nie sa najlatwiejsze.

To kolo to jest jakies stare oryginalne, czy nowka?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 czerwca 2011, 11:39
Koło jest używane oryginalne 200mm. Sprzęgło nowe LUK.

Jak pisałem już wcześniej, po "skróceniu" linki sprzęgło działa (wysprzęgla) :
adamski napisał(a):Tzn pchając auto na biegu i wciśniętym pedale siła z kół nie jest już przekazywana na silnik bo koło pasowe się nie kręci a słychać wyraźne tarcie po zębach koronki docisku.

Tylko ten niepokojący dźwięk tarcia metal o metal. Nie chciałem robić nic na siłę i nie pchałem autem dalej jak to słyszałem. Wczoraj po ponownym ściągnięciu silnika, zauważyłem ślady tarcia na tulei prowadzącej i opiłki na końcówkach słoneczka. Wewn. otwór docisku jest mniejszy w porównaniu do starego i to powoduje ten stan.
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
14 czerwca 2011, 13:01
Jak tak patrzę na zdjęcie to mam wrażenie że ten docisk jest nie od tego.
Te końce słoneczka jadą po tulei - dlaczego ?- Bo "otwór "w słoneczku jest za mały- te ramiona słoneczka za długie. Poza tym co z tym wyprofilowaniem łapek z którym ma współpracować łożysko- w którym miejscu na łożysku to wypada ?Bo coś mi się wydaje że dość blisko krawędzi wewnętrznej .
"Rozjechać ' ten otwór w słoneczku można dość prosto- ściernica typu trzpieniowego w wiertarkę i heja.. Ale... czy to jest rozwiązanie ? A co z tym wyprofilowaniem łapek ? Może zamiast modyfikować docisk da się wymienić na właściwy (zanim będzie spaprany :wink: )

No i co z tym
adamski napisał(a):Wg mnie sprawa wygląda tak:

1. Koło zamachowe jest płytsze.
adamski napisał(a):Myślałem o skróceniu tulei. Łożysko i tak ma jeszcze prowadzenie z tyłu. Poza tym, jak łożysko przednią częścią dotknie docisku to już chyba nie spadnie.

W razie czego tuleja nie majątek.

Chyba...
Długość tej tulei pewnie nie jest przypadkowa...
A jak się jakaś kasza narobi ? Ja się praktycznie wychowałem na przeróbkach z czegoś dostępnego do czegoś w PRLu nie do dostania. Ale wtedy to była konieczność. Teraz nijakiego uzasadnienia to nie ma.

Coś masz nie od kompletu -po raz enty -inni takich problemów nie mieli. Wymienić , kupić nowe, sprzedać stare- może prościej .Może lepiej dopasować sprzęgło do garbusa niż odwrotnie :wink: :-D
14 czerwca 2011, 13:19
Kurcze, sam już nie wiem.

1. Koło kupione od YOGIEGO od garbusa z silnikiem 1600 (koło pod sprzęgło 200mm)
2. Tarcza, docisk i łożysko takie:
http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…amp;products_id=1404
http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…amp;products_id=7337
http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…amp;products_id=1414

Ma ktoś koło pod tarcze 200mm na wierzchu żeby pomierzyć. To samo z dociskiem pod 200mm?
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°

← Pytania i problemy