Zielony 1303 totalna odbudowa

4 września 2011, 01:05
hmm no to fajnie ze jest juz pierwsze zdanie ze blotniki mam ok czyli od 1303. co do pasa to był on uderzony z lewej strony więc prostowany i rasowany tak by pasowal chociaż jak widać niezbyt ładnie ktoś dopasowal. zdjęcia pochodzą z poprzedniego remontu w sensie zmiany lakieru a blacharkę robił poprzedni właściciel jakieś 10 lat temu. dzisiaj chcę tą partaninę naprawić. mam już nowy pas przedni i inne reperaturki do przodu garba. mój blacharz jednak twierdzi ze nic mu nie pasuje a pas przedni i błotniki są od jakiegoś innego modelu niz 1303. zgłupiałem wiec zadałem to pytanie ekspertom.
fajnie ze są już pierwsze pozytywne wieści.
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
4 września 2011, 11:31
To może pas masz od rurowca :P
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
4 września 2011, 17:37
nie wiem od jakiego modelu jest ten pas ale jest do wywalenia tym bardziej ze ma na sobie ponad 1 cm szpachli, mam już nowy taki jak powinien być w 1303 i ten będzie wstawiony. jutro jadę na wizję u blacharzy także czekajcie na nowe wieści, bo rozmowa będzie pewnie gorąca. na kilka zakupionych nowych częsci (ścianka grodziowa, reperaturki trójkąty pod kanapą, mocowania zderzaka przód, nadkola przód, tylne nadkola, pas przedni) nic im nie pasuje. jedynie kanaly grzewcze są ok ale z tyłu przy drążkach nie mają do czego wspawać więc potrzebują reperaturki. oczywiście mogą ją dorobić ale koszt jednej to 150zł. jedno słowo ciśnie mi się na usta - wyzysk. jest mnóstwo problemów to musi być też mnóstwo kasy do zapłaty. 2 tygodnie roboty i golimy na 5 tysięcy gościa, a ja na te 5 tysi muszę nieźle zapieprzać i to nie 2 tygodnie ale prawie 2 miechy.
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
6 września 2011, 08:32
po wczorajszej wizycie u blacharza wszystko już jasne - podzielę los wielu moich poprzedników w tym jednego z tych co robili i przedstawiali na tym forum remont 1303. moja buda nie nadaje się do remontu. finansowo nie jest to uzasadnione tym badziej, że poprzednie jej remonty były fatalnie przeprowadzone w sensie rzeźba na maxa. cały przód jest totalnie skopany. Był uderzony a jego odbudowa była fantazją blacharza. pas przedni nie wiem od czego wstawił, a na pewno nawalił na niego kilka kilo szpachla by jakoś poasował. błotniki niby od 1303 ale do nowego pasa wyobraźcie sobie nie pasują. ktoś je przerobił na samych końcówkach tak ze pasują pod ten dziwny pas, do nowego oryginalnego nijak to pasuje. przednie ćwiartki są wyłatane dziesiątkami łatek w różnej formie i kształcie także kupione reperaturki w ogóle nie pasują do tych kształtów zaproponowanych przez rzeźbiarza. ehhh całe przednie nadkola nie istnieją, kanałów grzewczych nie ma do czego przyspawać bo nawet boczki pod szybami z dołu nie istnieją. ogólnie załamka. musiałbym kupić dwie nowe przednie ćwiartki a i tak po ich wstawieniu jeszcze mnóstwo rzeczy byłaby do wyminy żeby to wyglądało i aby po 5 latach nie wrócić znowu do remontu. do tego dochodzi brak kosza na koło zapasowe i zakup błotników na przód bo moje są do niczego.
więc póki co mam nową podłogę, silnik po kapitalce zrobiony w vw weteran nowy układ hamulcowy, zawieszenie przednie, tapicerke, wszystkie uszczelki z klinami i tyle.
muszę znaleźć lepszą budą do lekkiego remontu, bo sporo reperaturek do wstawienia mam kupionych.
tak to wygląda, znaczy się nie mam garba na najbliższe lata na chwilę obecną. wrzuciłem już sporo kasy w remont a zamierzonego efektu nie ma.
gdyby ktoś widział gdzieś budę do 1303 godną remontu i uwagi to dajcie znać, bo będę szukał. zresztą robię to nieustannie od początku roku. z małą przerwą na czas kiedy myślałem że to co mam jest nie najgorsze.
pozdro
mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
6 września 2011, 08:36
Wiadomosć mocno przykra ale często się tak zdarza że po rozebraniu auta zakres prac okazuje się dwu lub trzykrotnie większy niż się planowało ... szukaj spokojnie nowej budy i nie załamuj się ... nie ty jeden przez to przechodziłeś !
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
7 września 2011, 14:27
Witam kolegę.Nie załamuj rąk .Co prawda nie robiłem 1303 ale miałem podobną historię z moim Frankim.Po piaskowaniu niewiele zostało cokolwiek ruszyłem było nic nie warte .W końcu kupiłem wszystko NOWE -ćwiartki kosz pas i za cholerę nie pasowało jak pasowało do maski nie pasowało do i podłogi bagażnika i rurowiska i tak w kółko .Dwa tygodnie przeróbek dopasowań 8-9 godzinnej pracy dało efekt .A szacowałem 3 4 dni .Bardzo na przodzie się przejechałem . Moje przerabiane drzwi robiłem tydzień każde .A ten niby nowy przód 2 tygodnie nosi mnie na samą myśl.Jak bym miał to robić w warsztacie na zarobek jak dla siebie wywalił bym to wszystko na zbity pysk po prostu zero opłacalności. dał byś jak kolega tu pisze 70 zł za godz *8godz dziennie i *12 dni za sam przód.To jedyne 6700 zł tragedia. :cry:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
7 września 2011, 23:53
Witam kolegę.Nie załamuj rąk zawsze jest wyjście ... jak rozebrałem '03 cztery lata temu nic od przodu oraz podłogę nie zostało a dziś wygląda tak

Zdjęcie nie zachowało się

... zaraz mnie purysty zaatakują :-D :-D
8 września 2011, 08:24
poszedłeś w kierunki innej budy czy nowe ćwiartki na przód? jak to Ci z kosztami wyszło? u mnie tylko to wchodzi w grę. do tego kosz koła w stanie rozpadu i niepasujące przednie błotniki. o tyle podrożyłby się remont na który się nastawiłem finansowo a i tak jest to o wiele więcej niż zakładałem na samym początku, gdzie miałem wymienic tylko samolot w podłodze bo to wyglądało kiepsko.
teraz zdecydowałem się iść w kierunku karoserii w lepszym stanie a przynajmniej zachowanej bardziej w oryginale niż moja, tak żeby ewentualne reperaturki pasowały. u mnie przod to fantazja poprzedniego blacharza, który chyba niekoniecznie rozróżniał modele garbów.
także czekam na okazję, szukam, szukam
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
10 września 2011, 20:21
ha ha ha w innym kompie nie wyświetliło mi się foto tego cudaka więc nie widziałem o czym piszę, he he he. także moje pytania nieaktualne.
faktycznie nic z przodu nie zostało, nawet sprytnie ominąłeś problem wymiany ćwiartek :D
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
10 września 2011, 21:02
Trika to jedna z opcji w takiej sytuacji. Kiedys na zlocie w Stegnie widzialem fajna trike zrobiona z garba. Ale kto jeszcze pamieta o tym zlocie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
17 września 2011, 21:42
pytanie możesz podać jaki to nr lakieru właśnie myślę nad taką butelkową zielenią ? pozdrawiam
18 września 2011, 08:28
bez przesady...wyciagniecie tego przodu, to nie jest jakas wielka tragedia... i co ma ''duzo szpachli'' do tego..wytniesz dól pasa..to i szpachli sie pozbędziesz

a kupowanie kolejnej budy..to juz bezsens całkowity...
nikt DOBREJ budy nie rozbiera i nie sprzedaje...
kolejna..bedzie kolejnym złomem, co od kosztów, a tych najabrdziej sie boisz, nie uchroni...

uważam..ze wyjscia ma dwa..zmienic płaczka...tzn blacharza..który płacze nad każdym napotkanym problemem..
albo...
przekonac go..że ...jest mazgajem...
a nastepnie wziąść go pod włos...
textami...''daj spokój...co to dla Ciebie'' :-D :-D

góra tego pasa jest oryginalna..widac to po kształcie , zamku itd..
kupujesz dolna czesc pasa..stare wycinasz ,
mocowania zderzaków..i gotowe...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
18 września 2011, 20:29
tak jak pomyslałem tak zrobiłem tzn. kupilem drugiego garba 1303 z założeniem ze właśnie jego zrobię przynajmniej budę a resztę częsci rozdysponuję po potrzebujących garbusiarzach. całego garbusa kupiłem za nieduże pieniadze, jest kompletny, w stanie o wiele lepszym niż mój - cały przód jest zdrowy i oryginalny bez przeróbek, tylko raz go ktos pomalował na oryginalnym lakierze, wszystkie zakamarki sprawdziłem i jest o 70 % mniej roboty niz w moim a moze nawet 75%. do tego ma całkiem niezły silnik 1,2 bez luzów, wymienioną podłogę i wiele ciekawych elementów w dobrym stanie. od dzisiaj zaczynam go rozmontowywać, później wyczyszczę co się da, niekóre miejsca dam do piaskowania i pójdzie do blacharza by uzupełnił to co będzie mu brakowało. na zrobioną nową podłogę założe właśnie tę budę. takze sukcesywnie będę informował co mam na sprzedaż, zakładam ze silnik, skrzynię, szyby, podłogę, siedzenia - są chyba od dziadka przynajmniej przednie, szczęki hamulcowe na tarcze będę wystawiał na sprzedaż.
przedemną długa droga zanim wyjadę gotowym 1303 ale i tak myslę ze krótsza niż gdybym miał robić to co miałem, a przynajmniej koszty blacharskie będą niższe zdecydowanie. :-D
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
18 września 2011, 20:30
zbyszek napisał(a):pytanie możesz podać jaki to nr lakieru właśnie myślę nad taką butelkową zielenią ? pozdrawiam

lakier jest z toyoty yaris, takze możesz sprawdzić u nich w palecie, bo nie pamiętam już tego symbolu
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
27 września 2011, 08:25
juz półtora tygodnia wieczorami rozbieram zakupionego "dawcę". przy okazji wychodzi trochę małych ognisk korozji, jak i napraw które przez 40 lat miały miejsce. na szczęście całość jest zachowana w oryginale i pod warstwą ostatniego i jedynego lakieru odnajduję błękinty oryginalny kolor, który nieźle się trzyma, baa w wlelu miejscach lepiej niż ten położony na nowo - zresztą chałupniczo, w wlelu miejscach schodzi rysując paznokiem. ogólnie stan karoserii po wstępnym wyczyszczeniu oceniam na dobry. tłumaczę sobie, ze po tylu latach ciężko znaleźć coś co byłoby oryginalne bez śladu korozji, ale nie jestem balcharzem i nie wiem ile pewne naprawy mogą kosztować pracy. ważne jest że przód jest cały, ścianka grodziowa, płyta pod tylną kanapą, kosz koła zapasowego, nadkola za przednimi kołami, słupki całe, obie maski, pas tylny, przedni nie wygląda źle ale jak na moje jest wymieniony i źle wstawiony przez co maska nie pasuje idealnie. po rozbiórce będę miał sporo części na sprzedaż, gdyż są zachowane w całości nieprzerabiane i dobrym stanie. ta informacja też buduje.
zastanawiam się czy wymieniać kanały grzewcze i progi, bo widać że były niedawno wymienione ale jaki jest ich stan w srodku to ciężko stwierdzić. coprawda mam zakupione nowe ale czy jest sens wycinać tamte i wstawiać nowe?
wczoraj po wyjęciu szyb i wyczyszczeniu wokół otworów w charakterystycznych miejscach tam gdzie są dziurki na odprowadzenie wody jest nieco korozji. zastanawiam się czy tego nie zaspawać? wiem spełnia to jakieś zadanie ale może nie koniecznie jest w 100% potrzebne. ktoś z Was to usuwał? jakieś minusy tego rozwiązania?
dzisiaj ma przyjechać blacharz i ocenić stan budy, wskazać miejsca gdzie ją warto wypiaskować i jak oczyścić pozostałe miejsca. chcę jego robotę ograniczyć do minimum czyli czystej blacharki i tym samym zminimalizować koszty. zobaczymy co powie. licze na łagodny wyrok :D
to tyle na dzisiaj. zaniedługo postaram się jakieś foty pokazać szanownej publice
pozdr
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin

← Raporty garażowe