Zielony 1303 totalna odbudowa

17 kwietnia 2016, 21:29
zima już dawno za nami i w końcu udało mi się wyrwać do garażu. Przed sezonem postanowiłem zrobić porządek z rurkami wlewu paliwa i jego odpowietrzenia z nadzieją, że pozbędę się zapachu paliwa w kabinie
kupiłem odpowiednie części
Zdjęcie nie zachowało się
widok przed montażem
Zdjęcie nie zachowało się
i po montażu
Zdjęcie nie zachowało się
Prosta i przyjemna robota. Brakuje jeszcze opasek na wszystkich rurkach. Starych nie chciałem po raz kolejny zakładać.
W tygodniu kupię co trzeba i dokończę robotę.
No i co najważniejsze muszę zrobić przegląd, bo minął mi w październiku roku 2015. ups
Pozostało jeszcze wymienić olej, pasek klinowy - ostro popękał i wężyki paliwa - któryś przecieka, coś jeszcze się znajdzie np. pasy na tył
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
17 kwietnia 2016, 23:25
Ja tez długo męczyłem sie z zapachem benzyny w swoiej 1303, sprawę rozwiązałem prawdopodobnie przedwczoraj (nie na pewno, bo nie miałem jeszcze więcej niz pół zbiornika od tamtej pory, ale na ostrych wirażach juz nie śmierdzi.) A u mnie winna była uszczelka korka wlewu - przeciekała, benzyna przesączała sie po rurze i śmierdziało.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 kwietnia 2016, 08:12
Łysy napisał(a):Ja tez długo męczyłem sie z zapachem benzyny w swoiej 1303, sprawę rozwiązałem prawdopodobnie przedwczoraj (nie na pewno, bo nie miałem jeszcze więcej niz pół zbiornika od tamtej pory, ale na ostrych wirażach juz nie śmierdzi.) A u mnie winna była uszczelka korka wlewu - przeciekała, benzyna przesączała sie po rurze i śmierdziało.

o widzisz!
To miejsce też podejrzewam. Kupiłeś nowy korek? Nową uszczelkę? Czy dorobiłeś uszczelkę, jak tak to z czego?
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
18 kwietnia 2016, 09:11
Stara pękła na amen, wiec awaryjnie dorabialem z uszczelki korka simsona, która to wcześniej też ktoś dorabial z nieznanego mi materialu :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 kwietnia 2016, 09:14
Temat odpowietrzenia baku zakończony. Kupiłem opaski, zamontowałem, czas pokaże czy coś to pomogło w usunięciu zapachu paliwa w kabinie

Zdjęcie nie zachowało się

Wczoraj wymieniłem też filtr paliwa, wężyki paliwowe i opaski. Wcześniej naładowałem akumulator, sprawdziłem stan oleju i sprawność oświetlenia. Później pojechałem na stację paliw, dolałem świeżego paliwa, odkurzyłem z zewnątrz na myjni, po czym przejechałem kilka km by auto rozruszało się.
ooooj ciężko było! Najpierw trochę pochodził bez ruchu. Jak już wydawało mi się, że czas ruszyć na stację paliw garb był tak słaby, że nie chciał na dwójce, nie mówiąc o wyższym biegu, poruszać się. Kilkaset metrów dalej na stacji zalałem świeżego paliwa i po kilku minutach rozruchu powolutku ruszyłem w dalszą trasę. Trochę ryzykowałem, gdyż była godzina 21:30 i gdyby coś się wydarzyło nieprzewidywalnego żaden kumpel o tej godzinie by mnie nie wspomógł. Jedynie laweta.
Obyło się bez tego. Po kilku kilometrach wszystko wróciło do normy, a samochód prowadzi się jak przed snem zimowym. Po powrocie sprawdziłem, czy nic nie cieknie w silniku. Podczas trasy nie wyczułem zapachu paliwa stąd też przypuszczam, że wymiana rurek przy wlewie paliwa zrobiła swoje.
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
21 kwietnia 2016, 10:42
dziwne ,że paliwo tak zwietrzało przez zimę i że nowe pomogło. W mnie jakiś syfek może w gaźniku . Nie ważne ile miałem paliwa w baku przez zimę, ale takie rzeczy nigdy mi się nie zdarzały. Chyba ,że na stacji tak u was chrzczą paliwo, że prawie sama woda w nim została po zimie ,a denaturat wyparował ;)
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
21 kwietnia 2016, 13:06
Faktem jest, że miałem bardzo bardzo mało paliwa. Tak mało, że nawet w pewnym momencie pomyślałem, że może nie dojadę na stację
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
19 maja 2016, 13:35
Przegląd garbusa na stacji diagnostycznej w roku 2016 zrobiony! :-D Wynik rzecz jasna pozytywny. Prawie żadnych uwag. To cieszy tym bardziej, że przede mną dużo młodszy ford nie podołał temu wyzwaniu. W sumie nie ma co porównywać, gdyż w moim 1303 przed remontem też nie było zbyt wiele z "twardej" podłogi.

W tym roku mam gigantyczny plan wzięcia udziału w rajdzie starych samochodów http://drynda.org/ od Jarosławia po wschodniej stronie naszego kraju po Litwę, Łotwę i Estonię. Wyprawa jak dla mnie niezwykle karkołomna i trochę się czasami obawiam tego wyjazdu.
Co byście radzili sprawdzić przed taką trasą, która wyniesie zapewne około 3000 km.
W planach mam naturalnie wymianę oleju, paska klinowego i opon kół przednich bo są gdzieniegdzie popękane.
Wszelkie sugestie mile widziane.
pozdr
Mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
21 maja 2016, 05:24
Mario Szczecin napisał(a):Co byście radzili sprawdzić przed taką trasą, która wyniesie zapewne około 3000 km.

Mario

Stan konta ;)

założyłbym czujnik temperatury oleju profilaktycznie. Sprawdzić i oczyścić świece, stan płynu hamulcowego, wężyki od paliwa czy nic się nie poluzowało , poziom elektrolitu w aku (chyba, że żelowy) i naładować . Zabrać w podróż zapasową linkę gazu i sprzęgła, kondensator, przerywacz (opcjonalnie cewka) , z elektryki takich rzeczy bym zapakował do kartonika ogólnie bo nigdy z tym nie wiadomo, a jak pojawi się z tym problem to w podróży ciężko takie coś dopasować. Trochę kabelków i śrubek różnych.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
21 maja 2016, 09:41
Ew pompę paliwa zabrać.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Raporty garażowe