Dzisiaj był dzień kilku drobnych sukcesów w robotach przy garbie.
Kolega przerobił mi nabę w zakupionej kierownicy, więc nie mogłem odpuścić sobie tej przyjemności by ją zamontować.
Wyregulowałem też klamkę klapy przedniej. Teraz ładnie się zamyka i otwiera. Linkę blokady zamka zamontowałem kilka dni wcześniej także niemiłej niespodzianki już nie było. Przy okazji zdjąłem kontrowersyjną "nierdzewkę" spod klamki na klapie.
Później z pomocą kumpla odpowietrzyliśmy hamulce. Trochę zabawy było, ale zadanie wykonane.
Przyszedł też czas na odpalenie silnika. Po dwóch latach usłyszałem w końcu ten miarowy piękny gang. Fakt, że trzeba go jeszcze wyregulować, ale najważniejsze, że zagadał. Przy okazji po wykonaniu powyższych prac pojawiło sie kilka niedomagań.
Pomyliłem miejsca podłączenia przewodów w lampie stop ze światłami mijania. Trzeba bedzie to zmienić.
Po uruchomieniu silnika pali się kontrolka ładowania. Jeszcze nie wiem, gdzie tutaj jest przyczyna. Niestety nie miałem czym sprawdzić ładowania. Jakieś sugestie?
pozdr
mario