VW T1 `67 --> VW LT Florida `93

11 września 2012, 19:16
Newek napisał(a):sugerowałęm się fotkami garbusów, że z fabryki wychodziły nie jedno krotnie gorzej spasowane niż jak są po naszych odbudowach.

wg mnie farbycznie garbus jest bardzo dobrze spasowany. Szczeliny idealne pokryw i drzwi. Nie wiem ile razy miałeś styczność z garbem który nie miał demontowanych nigdy drzwi, ale ja kilka razy miałem i nigdy nie udało mi sie uzyskać takiego efektu jak był fabrycznie :wink: oczywiście odnoszę sie do późniejszych modeli bo tylko z takimi miałem stycznosc jeśli chodzi o fabrycznie zamontowane drzwi.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
11 września 2012, 20:02
To bzdura z tym złym spasowaniem. Vw pod względem jakości i precyzji wykonania były w światowej czołówce.O tej precyzji świadczy choćby fakt,że np. wszelkie manuale fabryczne zalecają przy zdejmowaniu drzwi wybijać sworzeń zawiasu zamiast odkręcać całe zawiasy właśnie po to,żeby nie zgubić tego dopasowania.
Nieznośna lekkość butów
11 września 2012, 21:27
Mario Szczecin napisał(a):hej
mój dziadek mawiał, że się z gówna bata nie ukręci, a Ty łaniemiesz tą zasadę.
Super robota, wielki szacunek dla Twojego zaangażowania w odbudowę tego bula. Myślę, że mało który blacharz podjął by w tym temacie rękawicę, bez dostarczania mu ton gotowych reperaturek lub elementów w lepszym stanie do wymiany. W dodatku masz naprawdę ogromne sukcesy w odbudowie, widać ogrom prac. Wyobrażam sobie, iż stan tego auta nie odzwierciedlaja foty i w rezultacie masz o wiele więcej pracy niż się wydaje.
Śledze ten wątek regularnie i kibicuję Ci, gdyz wiem jak bardzo pomaga życzliwe słowo kolegów tych znających się, jak i nie mających pojęcia o pasji do VW. Dobre słowo, rada tutaj na forum czasami jest bezcenna i daje kopa do dalszych prac. Życząc wytrwałości kieruję to szczególnie Twojej drugiej połówce :), byś miał spokojną głowę.
pozdr
mario
szczecin

O jak się miło czyta takie słowa, dzięki :-)
Dzisiaj nakręciłem filmik gdzie opisałem co zrobiłem dotychczas... po prostu obszedłem auto na około. Możliwe że coś z tego zmontuje i wrzucę...

Co do szpachli to stosuje zwykłą, ale dobrej jakości i staram się kłaść więcej cienkich warstw. Słyszałem różne opinie o szpachlach i przy odpowiedniej technice każda szpachla powinna spełnić swoją rolę. Jak to wyjdzie w praniu to będę wiedział jak pojeżdżę po naszych pięknych dziurach w drodze.

Dzisiaj szlifowałem szpachlę na drzwiach.... fatalna robota. Ciężko to idzie jak cholera. Zabrałem się też za narożnik z tyłu. Jak skończę te elementy będę mógł rozpocząć prace nad tyłem. Pewnie znowu jakieś kwiatki mnie tam czekają, nie mówiąc o tylnej klapie. Tam też pewnie jest syf.
http://www.facebook.com/TheVintageWagen
22 września 2012, 20:24
Robota jak zawsze ponad podzialami. =D> Masz juz jakas koncepcje odnosnie kol? standardowe kola fajnie wygladaja jak sa ladnie pomalowane. Musialbym poszukac zdjec dla zaczerpniecia inspiracji.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
22 września 2012, 20:31
rafaal111 napisał(a):Robota jak zawsze ponad podzialami. =D> Masz juz jakas koncepcje odnosnie kol? standardowe kola fajnie wygladaja jak sa ladnie pomalowane. Musialbym poszukac zdjec dla zaczerpniecia inspiracji.

Dzięki. Koncepcję mam już dawno odnośnie kółek. Białe 15 (właśnie będe potrzebował kupić Busowe 15, bo mam 14) do tego chromowane dekle.

Bulik też tego lekko pójdzie na ziemie.
http://www.facebook.com/TheVintageWagen
7 października 2012, 21:28
Dzialasz cos Maxim bo nowych wpisow brak :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
7 października 2012, 21:52
rafaal111 napisał(a):Dzialasz cos Maxim bo nowych wpisow brak :wink:
działa działa tylko po cichaczu jak foty zapoda to znów nam szczeny opadną :wink:
:smt026 :smt023 :partyman:
7 października 2012, 23:09
A tam od razu opadną :) Jest to mój pierwszy remont więc cały czas się uczę... ale idzie coraz lepiej, i jak kiedyś bym robił drugiego Busa to wiele będę mógł poprawić w stosunku do tego co tu mi nie wyszło do końca.

Szczerze to wiele rzeczy mógł bym zrobić lepiej, ale za duże mam ciśnienie na jazdę a z natury cierpliwy nie jestem :lol:

Dobra koniec tego pierdzielenia... tutaj najnowsze fotki.









15 cali. Do tego będzie niski profil i gleba.











No to tyle na razie. W tym roku fajnie jak pomalował bym jeszcze prawy bok podkładem, ale do tego muszę mieć błotnik i narożnik.
Wiadomo, na fotkach to wygląda wszystko lepiej niż na żywo, ale jeśli ktoś by chciał sobie zobaczyć Bulika na żywo to zapraszam :)
Z elementów które pozostaną krzywe to słupki lewe, drzwi boczne, klapa silnika, kowbojki no przetłoczenie pod okienkami po wypadku. To wszystko by po prostu trzeba wymienić na nowe a mam określony budżet :)



Maxim
http://www.facebook.com/TheVintageWagen
7 października 2012, 23:17
Prace widac ida na przod co sie chwali, zas BHP wola o pomste do nieba. Nie masz maski do spawania czy zalezy Ci na "fake tan" :wink: szkoda oczu fakt kiedys tez tak robilem i nie jest to powod do dumy.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
7 października 2012, 23:32
Mam dwa w jednym. Pospawanego Bulika i solarium :)

A tak poważnie to oczy zamykam oczywiście, jeszcze ani raz nie naświetliłem. Nie używam maski za każdym razem dlatego że jak bym co spaw musiał ją podnosić i opuszczać to bym ku@#$cy dostał :) Przydała by się maska automatyczna, ale wiadomo jak jest.... zawsze znajdzie się 1000 innych wydatków.
http://www.facebook.com/TheVintageWagen
8 października 2012, 08:34
Spoko, każdy z nas tak czasami spawa jak jest ręka potrzebna coś przytrzymać :) grunt to na oczy uważać :D trzymam kciuki za dalsze działania
Top Quality Car Body Panels
www.tlocznia-blach.pl
8 października 2012, 09:18
Co do naświetlania oczu - takie zamykanie to nie do końca pomaga - buźkę osmalić można...
Maskę (przyłbice) automatyczną jak byś miał to by pewnie też leżała sobie...
Fajna rzecz tylko nie tania ( te tańsze działają tak sobie i krótko ) i do takiej roboty mocno nieporęczna -mało spawania, dużo "cykania" ,przymierzania ,ustawiania itd. Było by załóż i zdejm... i załóż- i ...pierdut do kąta
:wink:
Czapka z daszkiem dobre efekty daje - łeb na dół i twarz osłania. Oczy też oczywiście zamykam i staram się tak uchwytem spawałki manewrować żeby se jak najmniej świecić , albo też drugą ręką (w rękawiczce) tulejkę osłaniam ,co też pomaga w precyzji jak się łapy trzęsą :wink: :-D
8 października 2012, 18:34
Jak sie lapy trzesa trzeba im pomoc w jaki sposob chyba nie musze podpowiadac :-D
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
8 października 2012, 20:19
Michał2 napisał(a):Co do naświetlania oczu - takie zamykanie to nie do końca pomaga - buźkę osmalić można...
Maskę (przyłbice) automatyczną jak byś miał to by pewnie też leżała sobie...
Fajna rzecz tylko nie tania ( te tańsze działają tak sobie i krótko ) i do takiej roboty mocno nieporęczna -mało spawania, dużo "cykania" ,przymierzania ,ustawiania itd. Było by załóż i zdejm... i załóż- i ...pierdut do kąta
:wink:
Czapka z daszkiem dobre efekty daje - łeb na dół i twarz osłania. Oczy też oczywiście zamykam i staram się tak uchwytem spawałki manewrować żeby se jak najmniej świecić , albo też drugą ręką (w rękawiczce) tulejkę osłaniam ,co też pomaga w precyzji jak się łapy trzęsą :wink: :-D

No właśnie, jaka by ta maska nie była zawsze może coś przeszkadzać. W masce jest dobre to że widzimy jak się ten spaw tworzy... przy zamkniętych oczach niestety nie. Ja z chęcią bym kupił taką automatyczną tylko jak mówisz faktycznie dobrej firmy.
Szkoda wyrzucać pieniądze w błoto na dziadostwo.
Kiedyś sobie taką sprawie... ale aktualnie to mam inne priorytety niż maska. Niestety.
http://www.facebook.com/TheVintageWagen

← Raporty garażowe