1200 remontować czy jeździć?

20 października 2011, 11:15
Dokładnie tak. Ale do remontu trzeba sie przygotowac finansowo i mentalnie - albo robimy WSZYSTKO (blok wal panewki tloki cylindry glowice i duuuzo innych) albo lepiej nie ruszac.
20 października 2011, 11:44
Dokładnie. 1.2 potrafi żwawo pomykać ale remont jest drogi. Można też poszukać silnika od jakiegoś w miarę młodego mexa. Łysy np silnik w bdb stanie sprzedał za około 1tyś zł.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
20 października 2011, 12:02
"W miare mlode" meksy maja po dwadziescia pare lat.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 października 2011, 12:09
:) fakt:) ale np mój miał 126 tyś przebiegu wszystko autentyczne poparte serwisówką jak był do Polski ściągany. Ale trzymam te 1.2 na zapas:)
Proud member of Buzzing Bugs Team.
20 października 2011, 13:02
Masz racje w tym co piszesz Kuba ale silnik industrialny jest jedna z opcji. Silniki industrialne maja inna specyfikacje a nizleli silniki montowane w autach. Maja nizszy stopien sprezania, nizsze krzywki walka rozrzadu, inne klawiatury co przeklada sie na nizsza moc. Silnik standardowy 1,2 w aucie ma 34 KM lub 40 KM z produkcji mexico industrialny o kodzie 122 28KM.
Silniki idnustrialne byly montowane w roznych urzadzeniach jak wiadomo. Te o najmniejszym stopniu zuzycia z mojej obserwacji trafiaja sie z motopomp i agregatow. Te silniki byly montowane rowniez w maszynach rolniczych, komporesorach itd. Tu kwestia jaka przekladnia byla zastosowana. O ile w motopompie te silniki dzialaja pod najmniejszym obciazeniem to przykladowo w w kombajnie jego zuzycie moze byc duzo wieksze. Motopompy na ogol byly na wyposazeniu strazy pozarnej stad uzytkowane sporadycznie. Nie jestem w stanie podac jak przeliczyc ilosc motogodzin na czas uzytkowania silnika w aucie. To tylko moja opinia.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
20 października 2011, 15:53
rafaal111 napisał(a):Silniki industrialne maja inna specyfikacje a nizleli silniki montowane w autach. Maja nizszy stopien sprezania, nizsze krzywki walka rozrzadu, inne klawiatury co przeklada sie na nizsza moc. Silnik standardowy 1,2 w aucie ma 34 KM lub 40 KM z produkcji mexico industrialny o kodzie 122 28KM.

Bzdura. Podaj jakieś fakty.
rafaal111 napisał(a):Nie jestem w stanie podac jak przeliczyc ilosc motogodzin na czas uzytkowania silnika w aucie. To tylko moja opinia.

Generalnie vw zalecał wymianę oleju w motopompie co 50 godzin. Można przyjąć że 50 godzin to jak 5000km.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
20 października 2011, 19:16
moim zdaniem (i nie tylko moim) silniki industrialne maja lzejsze zycie, ze wzgledu na brak ciagłego "ugniatania" sprzegłem. Idac tym tokiem rozumowania nie dostaje po tyłku panewka oporowa. Dochodzi tez fakt ze pracuja sobie jednostajnie na optymalnych obrotach.

Rafaal, moc industriala przez Ciebie podana dotyczy prawdopodobnie mocy przy jakichś tam obrotach (nie maksymalnych w samochodzie). Na tych silnikach tak to na tabliczce nabijano
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 października 2011, 19:41
Nie jestem przekonany czy praca jednostajna jest dla silnika tak znowu lepsza. Nie mowie tez ze tak nie jest.
Zycie silnika industrialnego nie musi tez wygladac tak, ze on sobie wesolo i w swietnych warunkach pyrka beztrosko. Wcale nie musi pracowac jednostajnie nawet.
Ciekawa jest waga, jaka przywiazujesz do wciskania sprzegla. Nie mowie ze to nie ma sensu, ale chociazby przypomina mi, jak to niektorzy nasi koledzy lubia pakowac przesadnie mocne dociski sprzegla. Patrzac z twojej perspektywy, taki overkill nie jest nieszkodliwy...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 października 2011, 19:52
Łysy napisał(a):moim zdaniem (i nie tylko moim) silniki industrialne maja lzejsze zycie, ze wzgledu na brak ciagłego "ugniatania" sprzegłem. Idac tym tokiem rozumowania nie dostaje po tyłku panewka oporowa. Dochodzi tez fakt ze pracuja sobie jednostajnie na optymalnych obrotach.

Też bzdura. A w motopompie nie ma sprzęgła? Albo w kombajnie? lub wózku widłowym.

A co ma powiedzieć silnik industrialny stosowany jako kompresor o swoim zużyciu gdzie dwa gary pracują jako silnik a dwa jako tłoczniki powietrza?

Układ obciążeń na wale jest na pewno idealny.

Problemem silników przemysłowych jest też to że stoją czasem latami bez serwisu i nagle huraaa jest odpalany na np: 1 godzinę.

A że pracują w jednostajnie optymalnych warunkach. Pompując 800litrów wody na minutę na wysokość 30m no to jest masa jednak i spore obciążenie. Lub kosząc zborze na polu w zajebiste upały też miła i lekka robota.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
20 października 2011, 20:21
w kombajnie nie ma sprzęgła, jest zrobiony frez podobny do tego przy tylnych bębnach i jest to przykręcane zamiast docisku. Ponadto silnik przemysłowy pracuje na jednych obrotach, bo ma zamontowany po to regulator obrotów, czy jak to nazwać ( a na pewno jest tak rozwiązane w przypadku kombajnu).
VW 1300 1969
20 października 2011, 22:44
Mam możliwość odkupienia silnika 1200 odbudowanego w firmie AutoTechnik Częstochowa. Remont kosztował przeszło 4500 PLN.
Ja mogę go mieć za 3000. Czy ktoś zna tą firmę i czy warto za taką cenę brać? Dodam, że silnik nie jeżdżony.
Talent, to najlepsze narzędzie jakie posiadam w swoim warsztacie...
20 października 2011, 23:12
szczerze to nie kupił bym silnika 1.2 za 3 tysie bez rozbierania go:). Chyba że od Czarka z Wesołej.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
21 października 2011, 01:51
Ktos robil silnik w Czestochowie - Paulina Zydron? Tylko nie wiem czy to ten sam zaklad
Cudak akurat co jakis czas slychac o silniku z Wesołej gdzie cos stuka albo wybucha więc nie przesadzaj. Oczywiscie to moze nic nie znaczyc ale takie teksty nie maja sensu.
21 października 2011, 02:03
bulikomaniak napisał(a):w kombajnie nie ma sprzęgła, jest zrobiony frez podobny do tego przy tylnych bębnach i jest to przykręcane zamiast docisku. Ponadto silnik przemysłowy pracuje na jednych obrotach, bo ma zamontowany po to regulator obrotów, czy jak to nazwać ( a na pewno jest tak rozwiązane w przypadku kombajnu).

To jak rozłączany jest napęd w kombajnie?

I drugie pytanie: Po co jest ten regulator obrotów w takim razie?
jaqo napisał(a):Cudak akurat co jakis czas slychac o silniku z Wesołej gdzie cos stuka albo wybucha więc nie przesadzaj. Oczywiscie to moze nic nie znaczyc ale takie teksty nie maja sensu.

A to już są poważne wypowiedzi. Nie ładnie jak nie masz tego niczym popartego.

A wracając do tematu. Ja bym remontował tak jak koledzy wyżej pisali.

Już w dwóch garbusach mam silniki po remoncie, obydwa to 1200 z czego jeden jest z motopompy. Jeździ to ekstra.

Pamiętać trzeba że z każdym kilometrem silnik będzie coraz bardziej domagał się remontu. W pewnym momencie zacznie tracić ciśnienie oleju i wtedy kaplica. Czy będzie to jutro czy za 10 lat nikt tego na odległość Ci nie powie.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
21 października 2011, 06:24
Paulina ma silnik z Czestochowy i nie tylko ona. To w koncu chyba najbardziej znany zaklad specjalizujacy sie w silnikach garbowych w Polsce.
Ja i tak wolalbym remontowac samemu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy