Remont - planowanie

27 grudnia 2011, 10:48
OK, jako że w ostatnich dniach nabyłem swojego drugiego w życiu garba myślę, że nie ma na co czekać tylko zająć się remontem (oczywiście nie samodzielnie).

Jako, że w temacie renowacji mam dość mgliste pojęcie będę potrzebował Waszej pomocy. Założenie jest takie, że chciałbym auto zrobić maksymalnie na oryginał. Absolutnym priorytetem jest dla mnie jakość wykonania, na drugim miejscu są koszty i na samym końcu czas. Po lekturze forum doszedłem do wniosku, że nie da się zrobić kompletnego remontu w jednym miejscu tak aby być z tego w 100% zadowolonym, dlatego (i ze względu na koszty) chciałbym rozbić cały proces na kilka etapów, z których każdy byłby robiony przez innego fachowca. Kolejność miałaby być następująca:
- blacha i lakier (myślę, że potrzebne będzie całkowite piaskowanie, pewnie będzie trzeba wymienić kilka elementów, na pewno te, które obecnie nie odpowiadają rocznikowi auta),
- elektryka,
- mechanika (w tym silnik - jeszcze zastanawiam się nad pojemnością...)
- tapicerka i akcesoria we wnętrzu,
oczywiście, jeśli znajdę odpowiedniego człowieka to nic nie stoi na przeszkodzie żeby np. elektrykę i mechanikę robił ten sam mechanik.

Pierwszy problem przez którym stanąłem to wybór odpowiednich fachowców do poszczególnych zadań. W zasadzie wiem tylko kto miałby robić mi mechanikę i silnik ale na razie zostawię to dla siebie. Pierwsza sprawa, z którą chciałbym się do Was zwrócić to pomoc w doborze blacharza-lakiernika. O ile na forum można znaleźć opinie nt. różnych fachowców o tyle w temacie blach raczej cisza. Fajnie gdyby był to ktoś z Warszawy lub okolic ale jeśli znajdzie się ktoś na prawdę godny polecenia w Rzeszowie albo Szczecinie to też nie będzie problem.

Dodatkowo zastanawiam się nad następującymi sprawami (moje autko najprawdopodobniej jest z kwietnia 1960):
- czy elementy z tworzyw sztucznych we wnętrzu (kierownica, gałki) można poddać jakiejś renowacji czy zostaje tylko wymiana (są w nie najgorszym stanie ale na pewno nie idealnym),
- gdzie mogę się dowiedzieć w jakiej dokładnie konfiguracji samochód wyjechał z fabryki? Zamówiłem już z Wolfsburga certyfikat ale w nim, o ile się nie mylę, jest tylko info nt. koloru, ew. specjalnej linii, z której był pojazd i czasem nr silnika. Ja chciałbym wiedzieć jakie dokładnie miał zderzaki, tylne lampy, kolor tapicerki (czy w tym okresie był tylko jeden, szaro-kościstosłoniowy??). Widziałem na forum kilka zdjęć garbów z rocznika 60', każdy był trochę inny a wszystkie były określone przez Was jako "oryginalnie zachowane"
- czy jeśli samochód miał małe tylne lampy, bez zintegrowanego kierunkowskazu ("jajka"??) to znaczy, że musiał mieć semaforki?

To tak na początek i bardzo na gorąco. Będę wdzięczny za wszelkie uwagi, pomysły i wskazówki nawet te najbardziej oczywiste bo dla mnie nie koniecznie muszą takie być.

Dzięki!
Konrad
27 grudnia 2011, 11:13
W certyfikacie będziesz miał jasno i wyraźnie napisane co było w samochodzie, jaki miał kolor i tapicerkę.

Co do semaforków.
Zobacz czy na słupkach były zaspawane dziury po semaforach.

Wg mnie remontu nie da się rozbić na etapy tylko trzeba wszystko robić równolegle. No może poza tapicerką. Chcesz robić blachę a nie wiesz czy będziesz dawał większy silnik? Jak chcesz większy silnik to może trzeba pomyśleć o demontowanym tyle lub o okienkach do gaźników. Robić to po nowym lakierze to trochę głupotka. A może suchą skrzynię to trzeba podwozie przerobić itd itd.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
27 grudnia 2011, 11:20
z tego co wyczytałem to wszystko na oryginał , a podtrzymujac że jest to rocznik 60 ( bo zdjęć nie ma) to silnik 1200 na PICT28 i na mokrej skrzyni i modernizacje różnego typu nie będą miały tu miejsca
27 grudnia 2011, 11:37
olo xxx napisał(a):z tego co wyczytałem to wszystko na oryginał , a podtrzymujac że jest to rocznik 60 ( bo zdjęć nie ma) to silnik 1200 na PICT28 i na mokrej skrzyni i modernizacje różnego typu nie będą miały tu miejsca

Być może źle się wyraziłem. Wygląd zewnętrzny i środek zdecydowanie jak najbardziej oryginalny. Modyfikacje w mechanice dopuszczam ale nie żadne tematy typu "silnik z golfa".
27 grudnia 2011, 14:13
olo xxx napisał(a):z tego co wyczytałem to wszystko na oryginał , a podtrzymujac że jest to rocznik 60 ( bo zdjęć nie ma) to silnik 1200 na PICT28 i na mokrej skrzyni i modernizacje różnego typu nie będą miały tu miejsca

Jeśli to jest rocznik 60 to raczej 1131 (kominek) i jeśli już to z gaźnikiem 28 pci.

Kolega wyraźnie napisał:

"- mechanika (w tym silnik - jeszcze zastanawiam się nad pojemnością...) "

Raczej nie myśli tutaj o 1300 jedno-dolocie.

Z resztą nie wiadomo co to za garbus i z którego to roku jest.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
27 grudnia 2011, 14:18
Vw_RaF napisał(a):Zobacz czy na słupkach były zaspawane dziury po semaforach.

Z zewnątrz nic nie widać. Będę musiał przyjrzeć się od środka tylko czy od środka jest odpowiedni dostęp?
Vw_RaF napisał(a):Z resztą nie wiadomo co to za garbus i z którego to roku jest.

W jednym z wątków na tym forum został oceniony na lata 58-60 acz skundlony. Numer podwozia wskazuje na kwiecień 60'.
27 grudnia 2011, 14:35
konradmik napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Zobacz czy na słupkach były zaspawane dziury po semaforach.

Z zewnątrz nic nie widać. Będę musiał przyjrzeć się od środka tylko czy od środka jest odpowiedni dostęp?

Nie ma. Dlatego szlifiera w dłoń i ogień.

No chyba że nie będziesz go na razie remontował i zależy Ci na lakierze.

Wydaje mi się że w tym temacie kolega szukał zaspawanych semaforów:

http://garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=1…rder=asc&start=0

Czy je znalazł to nie wiem bo przestałem śledzić ten wątek.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
27 grudnia 2011, 15:14
co do blacharzy w okolicach warszawy, to chyba można polecić Atysa z łomianek, kilka garbów z tego forum miało tam robiony całkowity kapitalny remont blacharski.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 grudnia 2011, 15:16
Vw_RaF napisał(a):
konradmik napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Zobacz czy na słupkach były zaspawane dziury po semaforach.

Z zewnątrz nic nie widać. Będę musiał przyjrzeć się od środka tylko czy od środka jest odpowiedni dostęp?

Nie ma. Dlatego szlifiera w dłoń i ogień.

hehe... nie zależy mi na tym lakierze, który teraz jest na nim... "położony". Ale odpuszcze sobie szlifiere na razie, nie mam nawet warunków :/ temat będzie musiał poczekać aż autem zajmie się blacharz. A właśnie... polecacie kogoś?!
27 grudnia 2011, 15:19
To co Łysy, widziałem kilka aut po jego robocie i nie ma się co czepiać.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
27 grudnia 2011, 15:19
napisałem, Raf tez robił u Atysa garba, moze powiedzieć coś wiecej
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 grudnia 2011, 15:22
Coś tam mogę ale nie mam zbytnio porównania do innych "specjalistów".

Ja jestem zadowolony.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
27 grudnia 2011, 15:35
Vw_RaF napisał(a):Coś tam mogę ale nie mam zbytnio porównania do innych "specjalistów".

Ja jestem zadowolony.

Ty też piszesz o Atysie, tak?

Atysa można powiedzieć znam, tzn. byłem u niego kilka lat temu z moją panoramą. Generalnie człowiek kojarzy mi się raczej z mechaniką niż z blachą ale pewnie się mylę. Trochę mnie odstrasza ta jego szopa (on tam ma warunki do lakierowania??), bose stopy i ciągłe kur$%nie.... Pamiętam też, że policzył sobie słono za swoją pracę. Ale skoro polecacie... :)
27 grudnia 2011, 15:53
obraz sie zgadza, z tego co wiem to nie lakieruje u siebie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy