Remont - planowanie

27 grudnia 2011, 16:22
przecziez nikt Ci nie powie: "tak, Tylko Tomek Atys jest mistrzem od blachy w okolicach Warszawy". Sa inne zakłady, ale wyników ich prac nie znam. Szukasz, wiec podopowadam. Poszukaj i innych. Porównaj wyniki prac, cene, terminy etc
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 grudnia 2011, 16:38
Atys robi blachę, mechanikę i elektrykę. Lakieruje jego znajomy niedaleko Atysa (dla mnie istotne było że w komorze bezpyłowej i dobrze wygrzał samochód). Gość lakierował nie jednego garba po nim (Atysie) więc dogadują się chyba dobrze. Atys wie jak przygotować samochód do lakierowania, lakiernik wie co poprawić po Atysie.

Na przykład silników u niego nigdy nie robiłem. Z resztą mechanikę (zawias, silniki i okolice) wolę robić gdzie indziej. Są ludzie tutaj, którzy u niego składali silniki i też są zadowoleni i nie piszę tutaj że źle to robi czy dobrze.

Ja nikogo nie polecam. Przepraszam ale dość mam użerania się z różnymi przygłupami tu na forum i na żywo.

Musisz sam ocenić czyja robota Ci się podoba. Polecam ruszyć się na zlot jakiś duży i pogadać z ludźmi, obejrzeć z 50 samochodów i podjąć jakąś decyzję.

Nikt Ci tutaj nie napisze gdzie masz co robić. Nikt nie chce brać za to odpowiedzialności.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
27 grudnia 2011, 18:10
auto na bóstwo 30-50 k PLN i rok roboty mniej więcej....
taka matematyka
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
28 grudnia 2011, 09:35
Vw_RaF napisał(a):Atys robi blachę, mechanikę i elektrykę. Lakieruje jego znajomy niedaleko Atysa (dla mnie istotne było że w komorze bezpyłowej i dobrze wygrzał samochód). Gość lakierował nie jednego garba po nim (Atysie) więc dogadują się chyba dobrze. Atys wie jak przygotować samochód do lakierowania, lakiernik wie co poprawić po Atysie.

Na przykład silników u niego nigdy nie robiłem. Z resztą mechanikę (zawias, silniki i okolice) wolę robić gdzie indziej. Są ludzie tutaj, którzy u niego składali silniki i też są zadowoleni i nie piszę tutaj że źle to robi czy dobrze.

Ja nikogo nie polecam. Przepraszam ale dość mam użerania się z różnymi przygłupami tu na forum i na żywo.

Musisz sam ocenić czyja robota Ci się podoba. Polecam ruszyć się na zlot jakiś duży i pogadać z ludźmi, obejrzeć z 50 samochodów i podjąć jakąś decyzję.

Nikt Ci tutaj nie napisze gdzie masz co robić. Nikt nie chce brać za to odpowiedzialności.

OK, skoro robił już kilkorgu z Was i wszystko jest OK to chyba też się zdecyduje. Wiem, że on siedzi w temacie garbów nie od dziś. Jak zazwyczaj wygląda kwestia niezbędnych części i repereaturek? On to sam załatwia czy ja mogę dostarczyć? Pewnie policzy mi drożej za robotę jeśli części będą moje? No i domyślam się, że z tematem umowy nie mam mu co wyskakiwać...?
28 grudnia 2011, 09:39
Zazwyczaj woli zebys to Ty zalatwial czesci. Ale mysle ze najlepiej, jesli sam z nim (lub jakimkolwiek innym fachowcem) porozmawiasz. W ten sposob chyba najlatwiej uniknac nieporozumien i ewentualnych pretensji
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 grudnia 2011, 09:45
qubek napisał(a):Zazwyczaj woli zebys to Ty zalatwial czesci.

To mi nawet pasuje!
qubek napisał(a):Ale mysle ze najlepiej, jesli sam z nim (lub jakimkolwiek innym fachowcem) porozmawiasz. W ten sposob chyba najlatwiej uniknac nieporozumien i ewentualnych pretensji

Tak, na pewno ale jeśli dobrze pamiętam to rozmowy z nim mają dość... specyficzny przebieg :)
28 grudnia 2011, 12:20
q..a bez cisniania .... stowa ... trybisz .... itd
"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
28 grudnia 2011, 19:15
Vw_RaF napisał(a):Wydaje mi się że w tym temacie kolega szukał zaspawanych semaforów:

http://garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=1…rder=asc&start=0

Czy je znalazł to nie wiem bo przestałem śledzić ten wątek.

tak szukałem semaforków, ale nawet po szlifowaniu ich nie znalazłem, dzięki Blazlova i Twojej pomocy po rurowisku stwierdzono że jest to rocznik 1961 kwiecień więc zaprzestałem ich szukać (inna sprawa że całe poszycia ćwiartek są wstawione)
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
29 grudnia 2011, 11:23
OK, to tak żeby doprecyzować:
Jeśli lampy były takie to znaczy, że MUSIAŁY być semaforki, i odwrotnie jeśli były semaforki to MUSIAŁY być takie lampy, tak??

Zdjęcie nie zachowało się

a jeśli lampy były takie to NA PEWNO nie było semaforków i jeśli nie było semforków to MUSIAŁY być takie lampy (ze zintegrowanym kierunkiem)?

Zdjęcie nie zachowało się

i czysto teoretycznie: w kwietniu 1960 niezależnie od modelu, w wersji europejskiej BYŁY semaforki, tak?
29 grudnia 2011, 11:46
konradmik napisał(a):OK, to tak żeby doprecyzować:
Zdjęcie nie zachowało się
Jeśli lampy były takie to znaczy, że MUSIAŁY być semaforki,(...)
Tak
konradmik napisał(a):(...)i odwrotnie jeśli były semaforki to MUSIAŁY być takie lampy, tak??
Nie. Bylo kilka rodzajow lamp tylnych pozbawionych migaczy
konradmik napisał(a):Zdjęcie nie zachowało się
(...)a jeśli lampy były takie to NA PEWNO nie było semaforków (...)
Tak, o ile ktos nie wsadzil tych lamp pozniej, podczas gdy oryginalnie byly semaforki. A jako ze takie posuniecie bylo logiczne i do tego nakazywaly je przepisy w wielu krajach, to w wiekszosci Garbusow ten zabieg przeprowadzono. Wyjatkiem moga byc tu takie, ktore przestaly byc uzywane jeszcze w latach 60tych i to wczesnych.
konradmik napisał(a):(...)i jeśli nie było semforków to MUSIAŁY być takie lampy (ze zintegrowanym kierunkiem)?
Albo ktoras z nowszych wersji
konradmik napisał(a):i czysto teoretycznie: w kwietniu 1960 niezależnie od modelu, w wersji europejskiej BYŁY semaforki, tak?[
Hmmm. Dobre pytanie. W kwietniu 1961 na pewno NIE BYŁO semaforkow, ale czy w kwietniu 1961 nie bylo zadnej opcji, zeby dokupic migacze, mimo ze standartowo byly oferowane semaforki? Tego nie wiem. Ale mysle ze nawet jesli tak, trafienie czegos takiego jest malo prawdopodobne. A moze to nie bylo mozliwe. Poczekajmy co Raf powie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 grudnia 2011, 11:58
qubek napisał(a):
konradmik napisał(a):i czysto teoretycznie: w kwietniu 1960 niezależnie od modelu, w wersji europejskiej BYŁY semaforki, tak?[
Hmmm. Dobre pytanie. W kwietniu 1961 na pewno NIE BYŁO semaforkow, ale czy w kwietniu 1961 nie bylo zadnej opcji, zeby dokupic migacze, mimo ze standartowo byly oferowane semaforki? Tego nie wiem. Ale mysle ze nawet jesli tak, trafienie czegos takiego jest malo prawdopodobne. A moze to nie bylo mozliwe. Poczekajmy co Raf powie.

Tylko, że ja mówię o roku 1960.
29 grudnia 2011, 12:01
konradmik napisał(a):
qubek napisał(a):
konradmik napisał(a):i czysto teoretycznie: w kwietniu 1960 niezależnie od modelu, w wersji europejskiej BYŁY semaforki, tak?[
Hmmm. Dobre pytanie. W kwietniu 1961 na pewno NIE BYŁO semaforkow, ale czy w kwietniu 1961 nie bylo zadnej opcji, zeby dokupic migacze, mimo ze standartowo byly oferowane semaforki? Tego nie wiem. Ale mysle ze nawet jesli tak, trafienie czegos takiego jest malo prawdopodobne. A moze to nie bylo mozliwe. Poczekajmy co Raf powie.

Tylko, że ja mówię o roku 1960.

Literowka z mojej strony. Mialo byc:
Hmmm. Dobre pytanie. W kwietniu 1961 na pewno NIE BYŁO semaforkow, ale czy w kwietniu 1960 nie bylo zadnej opcji, zeby dokupic migacze, mimo ze standartowo byly oferowane semaforki? Tego nie wiem. Ale mysle ze nawet jesli tak, trafienie czegos takiego jest malo prawdopodobne. A moze to nie bylo mozliwe. Poczekajmy co Raf powie.
Inaczej mowiac - czy to ze po sierpniu 1960 nie bylo juz semaforkow, znaczy ze przed sierpniem 1960 semaforki zawsze byly? Na pierwszy rzut oka tak, ale czy na pewno?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 grudnia 2011, 12:53
qubek napisał(a):Inaczej mowiac - czy to ze po sierpniu 1960 nie bylo juz semaforkow, znaczy ze przed sierpniem 1960 semaforki zawsze byly? Na pierwszy rzut oka tak, ale czy na pewno?

O to mi chodziło. Myślę, że na moje potrzeby mogę założyć, że semaforki były i ktoś je zaspawał wstawiając nowsze lampy.

Pytania następne:
- czy błotniki pod "żelazka" są takie same jak pod "jajka" i/lub lampy ovalove?
- czy tylna klapa z "noskiem" i zamkiem w kształcie "T" jest taka sama jak klapa z "noskiem" i nowszym zamkiem? Podobno jest różnica w otworze na zamek ale czy jest to jedyna różnica i czy zamki nie są zamienne tego nie wiem.
29 grudnia 2011, 12:59
konradmik napisał(a):Pytania następne:
- czy błotniki pod "żelazka" są takie same jak pod "jajka" i/lub lampy ovalove?
- czy tylna klapa z "noskiem" i zamkiem w kształcie "T" jest taka sama jak klapa z "noskiem" i nowszym zamkiem? Podobno jest różnica w otworze na zamek ale czy jest to jedyna różnica i czy zamki nie są zamienne tego nie wiem.

blotniki pod zelazka sa inne ze wzgledu na inne wsporniki zderzaka. to przede wszystkim. poza tym otwory są inaczej powiercone na podstawy lamp
PozdraVWiam
Bogdan

← Pytania i problemy