Chcialem odpisac browarowi bo to, co napisal bylo cenne. Ale Karo zablokowal temat - chyba slusznie.
Wiec tu jest moja odpowiedz w kwestii przekonania lub nie.
****
Sluchajcie drodzy koledzy volkswageniarze, kilka razy sie zagalopowalem, przyznaje. Zly start? Mozliwe.
Ale puszczaja mi nerwy kiedy ocenia sie mnie bez znajomosci tematu.
Nie jestem butny, pyszny ani nic z tych rzeczy - zareczam ze to nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia.
Nie mam i nie mialem zamiaru niczym sie chwalic, pokazac, absolutnie.... To nie ma znaczenia.
Kazdy zabytkowy pojazd i jego wlasciciel ma dla mne taka sama wartosc.
Bo to jest to czym zyje.
Czy mam jak zmieniac swiat? Nie wiem, wydaje mi sie ze darze do polepszenia tego rynku za wszelka cene.
Jesli robie to zle? Przykro mi i bardzo przepraszam jesli kogos urazilem, zniesmaczylem. Zwlaszcza ludzi takich jak browar - nie bylo z ich strony chamstwa a to cenne mimo cierpkich slow.
Moze kiedys Ci co mnie spotkaja osobiscie i pogadaja na te tematy zrozumieja lepiej co chcialem powiedziec. Moze nie umiem tego przekazac? Moze sie zagalopowalem? Moze nie mam absolutnie zadnego daru przekazywania informacji?
Moze browar by pomogl?

nie wiem.
Ale nawet jesli to wszystko powyzej jest prawda i moim bledem to i tak z jednego nie zrezygnuje - nie trawie chamstwa i prostactwa jak to w wykonaniu Blazlova. I bardzo zaluje, ze puscily mi nerwy bo nie powinienem sie znizac do tego poziomu.
Hey ho, mam nadzieje ze to wszystko to tylko zly wstep do bardzo dobrych i ciekawych rzeczy. Zdzialanych wspolnie, nie w pojedynke.
Jeszcze raz przepraszam tych, ktorzy w jakis sposob poczuli sie urazeni moimi wypowiedziami. Na szczescie mamy wolnosc slowa i wyboru - nie musze byc przyjacielem wszystkich garbusiarzy swiata.
Janek
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....