Dziwna dyskusja o sprowadzaniu do Polski i inne

14 lutego 2012, 18:24
To troszkę przypomina mi dyskusję jaką prowdzono dziś w Trójce o tej premii dla prezesa Narodowego Centrum Sportu. Dla jednych kwota tej premii to aż 52 tyś zł ,a dla drugich tylko 52 tyś zł. :D
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
14 lutego 2012, 18:41
Dzisiaj w rozmowę na ten temat miedzy mną a znajomymi w trakcie późnego lunchu wtrącił się jakiś niespełniony, lekko podpity młodzieniec z tekstem "ale dlaczego z moich podatków" i że "on pracuje uczciwie 8 h dziennie" itd...
Nie podjęliśmy dyskusji, żeby nie oberwać
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
14 lutego 2012, 18:51
qubek napisał(a):czesc uzalajacych sie wcale tu nie mieszka.

Chlopie, zejdz juz ze mnie prosze. Ten kraj jest opozniony w stosunku do reszty Europy bo jest zarzadzany dennie i bezsensownie!
I jesli jade do Polski gdzie drogi wygladaja jak ostatni syf, gdzie nie ma infrastruktury dla dlugich podrozy, gdzie od granicy az do legnicy urywam zawieszenie w aucie (ba, ciezarowki musza nawet za ta przyjemnosc placic) ale cena paliwa jest rowna tej na stacji w centrum Berlina (z malutka roznica) to jest to CHORY kraj.
I uwierz mi ze wiem co mowie w kwestii serwisowania, sprzedazy i kupowania samochodow w Polsce :) zwlaszcza nowych. To rowniez jest CHORE.

I ja sie naprawde nie uzalam Qubek, szkoda mi tylko tych, ktorym przyszlo tam zarabiac na wlasne dzieciaki i marzenia.

A Ty siedzisz w tym LOT-cie czy diabli wieda gdzie (jesli w LOT to kolejna CHORA firma thego dziwnego Panstwa - a bylo lepiej), grzejesz dupe w Warszawie i zawsze w kazdym temacie zbiera Ci sie na madrosci.
Juz kiedys pisalem, marudzisz jak stary dziad :) :) :)
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
14 lutego 2012, 19:14
Jan-in-uk napisał(a):
qubek napisał(a):czesc uzalajacych sie wcale tu nie mieszka.

Chlopie, zejdz juz ze mnie prosze. Ten kraj jest opozniony w stosunku do reszty Europy bo jest zarzadzany dennie i bezsensownie!
I jesli jade do Polski gdzie drogi wygladaja jak ostatni syf, gdzie nie ma infrastruktury dla dlugich podrozy, gdzie od granicy az do legnicy urywam zawieszenie w aucie (ba, ciezarowki musza nawet za ta przyjemnosc placic) ale cena paliwa jest rowna tej na stacji w centrum Berlina (z malutka roznica) to jest to CHORY kraj.

Jasne, oczywiście, jeśli tylko ktoś zacznie tym krajem w końcu dobrze zarządzać to ani się obejrzymy, a w Warszawie będzie Budapeszt ;-)
Chetnie wysłucham Twoich propozycji co do redystrybucji wydatków budżetowych, tak aby uczynić ten kraj mniej chorym przy jednoczesnym ograniczeniu przychodów budżetowych (no bo przecież nie możemy ponosić obciążeń proporcjonalnych do tych, które płacę obywatele państw zachodnich).
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
14 lutego 2012, 23:49
Drogi Jan-in-uku.
Ty sobie ze swoim malkontenctwem i postawą wyłącznie roszczeniową jedż tam gdzie Ci duuuuuuuuużo zapłacą.Bo przecież, jak sam napisałeś,tylko pieniądze spełnią twoje marzenia i zagwarantują dobro twoich dzieci. Polska Ciebie nie potrzebuje.Polska potrzebuje ludzi którzy chcą się włączyć w jej naprawę i rozwój.Może Cię to zdziwi,ale jest w Polsce mnóstwo ludzi którzy nasz (nie jestem pewny czy Twój) kraj odbudowują.Pewnie wagarowałeś na lekcjach z historii nowożytnej i nie wiesz,że Polska niemal przez 50 lat była zniewolona przez sasiada ze wschodu.I że ten sąsiad skutecznie wysysał z naszej gospodarki wszelkie "soki".Deprawował też naród,który nauczył się kraść i oszukiwać,bo przecież cnotą było oszukiwać okupanta.No i ten nawyk oszustwa i kradzieży niestety pozostał.I trzeba pewnie pokolenia,a może i dwu,aby przestał być plagą
A minęło od wyzwollenia narodu dopiero 20 lat :!: W skali trwania państwa to chwilka.A trzeba naprawdę bardzo dużo złej woli,aby twierdzić,że się nic się na korzyść nie zmienia.Jak nazwać,koleżko,Twoje "kwieciste"opisy "syfiastych"polskich dróg,w sytuacji kiedy właściwie cała Polska jest w ich budowie.Nie,Ty to ignorujesz.Ty żądasz aby owszem,budować nowe drogi,ale koniecznie remontować stare,bo Jan-in-uk jedzie.
.I nieważne że te stare drogi będą za chwile niepotrzebne.No więc jak mam nazwac Twoją postawę?Nasuwa mi się tylko jedno określenie:Nikczemnośc?
Na koniec mam dla Ciebie zagadkę.Otóż zacytuję piękne zdanie, które onegdaj wygłosił pewien polityk i mąż stanu.Zmienię w nim (w tym zdaniu) tylko nazwę państwa o którym mówił.Oto to zdanie:
"Nie pytaj co Polska ma zrobić dla ciebie.Pytaj co ty możesz zrobić dla Polski."
A zagadka brzmi:O jakim państwie i kto to powiedział?
tutuj

Sursum corda !
15 lutego 2012, 07:53
Jan, czy musisz robic osobiste wycieczki i burdel we wszystkich watkach w ktorych ktos ma inna opinie niz Ty? Bym cos napisal jeszcze, ale pozwole sobie darowac osobiste wycieczki
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 lutego 2012, 09:34
przesadzacie Panowie..
to forum garbusowe a nie POLITYCZNE

przestaje byc frajda..czytanie tu czegokolwiek

tu sami fachowcy od budowy dróg, polityki, leczenia, biedy, bogactwa , pensji, bezrobocia

a coraz mniej zwykłych GARBUSIARZY

a tego co powyzej.. mam dośc na codzień w TV

więc czas chyba troche odpocząć od GARBIARNI i zmienić klimaty
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
15 lutego 2012, 09:50
tutuje - Nikczemnosc? Raczej nie, z historii raczej nie kuleje, po prostu pisze to co widze i tak jak jest. Polska zmienia sie na lepsze ale w bolach i powoli. I nie wiem dlaczego mialbym mowic ze jest super, kiedy nie jest?
I akurat nie Ty na szczescie zdecydujesz kogo Polska potrzebuje a kogo nie.
Co do pieniedzy - Ty ich pewnie nie potrzebujesz, zyjesz powietrzem i piekna pogoda.
Zagadka - JFK.

Lysy - nie ma w moich odpowiedziach zadnych wycieczek, dla mnie Qubek po prostu marudzi i tyle. Wszystko wie najlepiej, zjadl wszystkie rozumy.
Ale ok, od tej pory poza tematami VW nie bede nic pisal bo widac zroznicowanie pogladow nie jest tu mile widziane. Tyle.

Gino - masz email :)
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
15 lutego 2012, 12:12
gino napisał(a):przesadzacie Panowie..
to forum garbusowe a nie POLITYCZNE

przestaje byc frajda..czytanie tu czegokolwiek

tu sami fachowcy od budowy dróg, polityki, leczenia, biedy, bogactwa , pensji, bezrobocia

a coraz mniej zwykłych GARBUSIARZY

a tego co powyzej.. mam dośc na codzień w TV

więc czas chyba troche odpocząć od GARBIARNI i zmienić klimaty
Gino.To jest dział "Lużne dyskusje" :D
I to nie ja w nim piszę,że Polska jest dziwna i CHORA! I nie ja piszę,że Qubek to stary dziad,który grzeje dupę we Warszawie i marudzi.
Ja w tym dziale nie oczekuję Wersalu.Ja tylko bym chciał,aby nie pisano w nim nienawistnie.No i dlaczego sądzisz,że posiadanie garBusa ma ograniczać ich właścicieli do zajmowania się wyłącznie nimi?.Nie wiem co masz na myśli formułując termin "zwykły GARBUSIARZ" To jakaś sekta,czy co? Do tej pory myślałem,że to ja jestem takim zwykłym.No ale teraz wiem,że jestem niezwykłym.
Chcesz ten dział zlikwidować,czy co?
A teraz odpowiem Jan-juk-owi,który sądzi,że żyję wyłącznie przy pomocy powietrza i pięknej pogody.Otóż nie.Żyję także przy pomocy złej pogody.A oprócz tego miesiąc w miesiąc otrzymuję emeryturę w szalonej wysokości niecałych 800-set zł.Bo widzisz,ja jestem tzw."stary portfel"Tyle mi płaci Ojczyzna, bo się za wcześnie urodziłem i moje składki emerytalne wyfruwały gzieś, jako pomoc socjalistycznym narodom.Zdziwi Cię to może,ale mimo wszelkich niedostatków finansowych, w przeszłości i obecnie,uważałem się i uważam za człowieka
spełnionego i szczęśliwego.Pewnie wiesz,że są w gruncie rzeczy tylko dwa sposoby na życie:BYĆ,albo MIEĆ.Ja wybrałem BYĆ i nie żałuję.Mam od 43-ch lat tę samą żonę (dziś rocznica),mam dwójkę wspaniałych wykształconych dzieci i czwórkę super zapowiadających się wnuków.Mam pewność,że moja rodzina jest największą wartością.I mam pewność że w najtrudniejszych chwilach swojego życia sobie pomożemy. :D
Mam więc coś,czego nikt nigdy za żadne pieniądze nie kupi :!: Nie piszę tego wszystkiego po to aby się chwalić.Chcę tylko Ci powiedzieć, że oprócz świeżego powietrza,pięknej i złej pogody,mam jeszcze i TO :D
A mogłem przez lata obserwować rodzinę mojego szwagra,który jako funkcjonariusz słusznie minionego reżimu zarabiał wtedy naprawdę duze pieniądze.No i poszedł w opcję "MIEĆ"Wyznawał teorię,że jak daje kasę na wszystko, to wszyscy mają być szczęśliwi.Poza kasą nie dawał właściwie nic.No i skończyło się jak się skończyło:Umarł w samotności,a synowie "zeszli na psy"
P.s.
A tak z ciekawości:Podatek płacisz w Polsce,czy też gdzieś w świecie?
tutuj

Sursum corda !
15 lutego 2012, 12:39
tutuje napisał(a):No i skończyło się jak się skończyło:Umarł w samotności,a synowie "zeszli na psy"

No to mnie Pan "stary portfel" wystraszyl :) :) :)
Gratuluje rocznicy przede wszystkim, i podejscia takze bo choc pewnie masz odmienne zdanie wcale nam do siebie nie daleko :)
Tez mam duza, kochajaca sie ponad wszystko rodzine. Moj ojciec jako "dyrektor" jednego z duzych panstwowych zakladow jakos ten gowniany czas komunizmu przezyl, ale byl uczciwym czlowiekiem i nic mu to niestety finansowo nie dalo. Na wszystko co dzis ma zapracowal juz po 89 roku. Nic nie przyszlo mu samo, mnie rowniez. Od dzieckuczyl nas ze czlowiek liczy sie najbardziej, ze honor i wolnosc to dwie rzeczy ktorych nie da sie nam odebrac w zaden sposob... Pochodze z bardzo dobrze wyksztalconej i kochajacej rodziny, prawdziwych Polakow z krwi i kosci (ba, nawet narodowymi tradycjami). Ojciec dwokrotnie zatrzymany przez SB w kwestii swojej dzialalnosci w Solidarnosci.
Wiec nie mow mi o podejsciu MIEC.

Zyje za granica wlasnie dlatego, ze widzialem ile moj ojciec musial znesc wyrzeczen zebym ja mogl spokojnie skonczyc szkole, zebym mial co jesc (moi bracia takze, jest nas w sumie 5) i po prostu nie chce tak samo jak on zaczac realizowac swoje marzenia nigdy lub po 50-tce.

Patrze na to po prostu z dystansu, ktorego nie zrozumie nikt kto poza granicami nie mieszkal na stale. Nie wiem czy ta perspektywa jest lepsza czy nie, ja ja uznaje za bardzij realistyczna.

I powiedz mi tatuje (bo o to zaczela sie znow glupia i niepotrzebna dyskusja) ze jesli czlowiek, taki jak Ty, zarabiajacy i pracujacy cale zycie dostaje 800 zloych emerytury to ten kraj nie jest CHORY?!?!

Ja podatki place uczciwie - w Polsce za to co w Polsce robie, w Anglii podobnie i w Niemczech podobnie.
Problem tylko w tym, ze Polska w zaden sposob nie pomaga mi zarabiac pieniedzy, US jest pazerny i chciwy zabierajac znacznie za duzo od tych ktorzy maja wiecej, wszyscy tylko patrza gdzie Cie orznac.
A w UK i DE za ten zaplacony podatek te kraje jako tako dbaja o przedsiebiorce. Przynajmniej nikt nie przeszkadza zarabiac.
Proste - chce zyc, podrozowac, zobaczyc cos, czegos sie nauczyc - musze na to zarobic. W Polsce nie umiem, za granica nie mam z tym problemow.

Wiec naprawde serdecznie Cie pozdrawiam i zareczam 0 nie ma we mnie zadnej nienawisci ani pogardy. Czysty realizm.

I jesli ktokolwiek mysli, ze ja tak kocham Europe to niech sie puknie w czolo. Tesknie codziennie do Warszawskiego Zoliborza, do starego miasta, do mojego wlasnego kraju. Ale jesli w tym kraju mam zyc "jako tako" i zarznac sie na smierc to wole ta tesknote i realizacje marzen gdzie indziej.

K....a, ale sie rozpisalem. Niniejszym koncze jakiekolwiek moje dyskusje na tematy polityczno/ekonomiczne.
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
15 lutego 2012, 13:37
pierwszy raz zabiorę głos w tej dyskusji, bo rozwala mnie Janie Twoja logika- tęsknisz, kochasz, cierpisz, ale Polskę masz w d... Przecież najłatwiej jest powiedzieć "nie da się"
piszesz, że robisz interesy w Angli, w Niemczech i w Polsce (?)- no to co z Ciebie za biznesmen (z całym szacunkiem) jeśli tam zarabiasz, a tu nie potrafisz??? [w Polsce nie umiem, tam nie mam z tym problemów]- :lol:
wielu obcokrajowców zarabia w Polsce, bo DA SIĘ-i nie mówię o handlarzach na bazarku
ja też wiele razy wyjeżdżałem podreperować budżet rodzinny, ale zawsze były to krótkie wyjazdy bo tu jest moje miejsce- i może przyczynię się do tego, że za 15-20 lat będą tu świetne drogi...
a najbardziej wkurzają mnie ci, którzy w pewnym sensie poszli na łatwiznę (wyjechali, bo tylko tam się zarabia) i z perspektywy Londynu, Paryża czy NY najlepiej wiedzą jak posranym krajem jest Polska (przepraszam Cię Polsko)
garbaci górą!!!
15 lutego 2012, 13:42
Bez przesady. Nie ma nic zdroznego ani w emigracji, ani w robieniu interesow za granica.
Mozliwosc wyjazdu i pracy za granica to jedna ze swobod, ktore udalo nam sie uzyskac w ciagu ostatnich 20 lat. Uwazam (dziwi mnie ze to nie jest oczywiste) ze jest to fenomenalna sprawa i jedna z tych rzeczy, ktora calkowicie odmienila nasze zycie. Tym bardziej wkurzaja mnie malkontenci, ktorzy narzekajac takich rzeczy nie dostrzegaja, albo nawet i dostrzegaja, ale traktuja je jako cos oczywistego i cos, co im sie nalezy.
To ze ludzie moga emigrowac jest korzystne dla obu krajow, ktorych sprawa dotyczy oraz dla samych emigrantow


PS - Janowi nie musze odpowiadac, zrobili to juz inni. Szkoda ze udaje ze nie dostrzegl pytania Whyshchucka.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 lutego 2012, 13:44
PRZECIEZ OTWORZYLEM WARSZTAT W LEGNICE, nie mowie ze sie nie da. Jest po prostu niepomiernie ciezej niz na zachod od nas.
I zarabiam w Polsce, bez obawy. Tylko stosunek tego zysku do zainwestowanych sordkow i czasu jest znacznie mniejszy niz w pozostalych krajach.

gdybym nie wierzyl w swoj wlasny kraj i nie chcial tam ktoregos dnia wrocic to nie inwestowalbym tych wszystjkich srodkow w dolnoslaskiem :) :)

Nie nazywaj wyjazdu za granice latwizna, to wcale nie jest takie proste jak sie wydaje.
Oficjalne dane mowia ze 80% polskiej emigracji w UK pracuje na bardzo bazowych stanowiskach i zyje srednio ale za to 100% legalnie z ubezpieczeniem, emerytura i co najwazniejsze stabilnie. Choc i to nie jest latwe z dala od domu.
Pozostale 20% radzi sobie znacznie lepiej ale w przypadku tych ludzi wyjazd byl decyzja bardziej zwiazana z planem na zycie niz z pieniedzmi jako takimi. Ta grupa potrafi zarabiac i w Polsce.
I ja sie do tej drugiej grupy szczesliwie zaliczam, wiec nie o monete tu idzie.
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
15 lutego 2012, 13:46
qubek napisał(a):PS - Janowi nie musze odpowiadac, zrobili to juz inni. Szkoda ze udaje ze nie dostrzegl pytania Whyshchucka.

Dostrzeglem, przepraszam za brak odpowiedzi.
Nie wiem jak to zrobic, nie mam wystarczajacej wiedzy ekonomicznej. I pewnie bym sie tego nie podjal.
Ale ja sie do wladzy nie pcham, za to Ci co sie pchaja guzik potrafia.
I to tak trwa.
Z mojego punktu widzenia przez ostatnie 10 lat w Polsce zmienilo sie naprawde niewiele, moge byc w bledzie. Ja to oceniam jako "uzytkownik".
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
15 lutego 2012, 13:50
znowu sam sobie przeczysz- da się, nie da się, da się
"piszę jako użytkownik" - popatrz trzy posty wyżej i nie krytykuj tych co zostali
a wyjazd za granicę nazwałem "w pewnym sensie łatwizną", bo łatwiej było (zwłaszcza 20-30 lat temu) wyjechać i mieć pensję w dolarach czy markach, niż tutaj przetrwać od 1 do 1
i jeszcze Janie mały dopisek do drugiej dyskusji
piszesz "ja tu nikogo nie obrażam"
rzeczywiście- nazwanie kogoś tłumokiem być może w Londynie jest komplementem, ale w Polsce to już nie bardzo
to tylko taki najbardziej oczywisty przykład, choć tych "perełek" jest znacznie więcej...
garbaci górą!!!

← Luźne dyskusje