tutuje napisał(a):No i skończyło się jak się skończyło:Umarł w samotności,a synowie "zeszli na psy"
No to mnie Pan "stary portfel" wystraszyl

Gratuluje rocznicy przede wszystkim, i podejscia takze bo choc pewnie masz odmienne zdanie wcale nam do siebie nie daleko

Tez mam duza, kochajaca sie ponad wszystko rodzine. Moj ojciec jako "dyrektor" jednego z duzych panstwowych zakladow jakos ten gowniany czas komunizmu przezyl, ale byl uczciwym czlowiekiem i nic mu to niestety finansowo nie dalo. Na wszystko co dzis ma zapracowal juz po 89 roku. Nic nie przyszlo mu samo, mnie rowniez. Od dzieckuczyl nas ze czlowiek liczy sie najbardziej, ze honor i wolnosc to dwie rzeczy ktorych nie da sie nam odebrac w zaden sposob... Pochodze z bardzo dobrze wyksztalconej i kochajacej rodziny, prawdziwych Polakow z krwi i kosci (ba, nawet narodowymi tradycjami). Ojciec dwokrotnie zatrzymany przez SB w kwestii swojej dzialalnosci w Solidarnosci.
Wiec nie mow mi o podejsciu MIEC.
Zyje za granica wlasnie dlatego, ze widzialem ile moj ojciec musial znesc wyrzeczen zebym ja mogl spokojnie skonczyc szkole, zebym mial co jesc (moi bracia takze, jest nas w sumie 5) i po prostu nie chce tak samo jak on zaczac realizowac swoje marzenia nigdy lub po 50-tce.
Patrze na to po prostu z dystansu, ktorego nie zrozumie nikt kto poza granicami nie mieszkal na stale. Nie wiem czy ta perspektywa jest lepsza czy nie, ja ja uznaje za bardzij realistyczna.
I powiedz mi tatuje (bo o to zaczela sie znow glupia i niepotrzebna dyskusja) ze jesli czlowiek, taki jak Ty, zarabiajacy i pracujacy cale zycie dostaje 800 zloych emerytury to ten kraj nie jest CHORY?!?!
Ja podatki place uczciwie - w Polsce za to co w Polsce robie, w Anglii podobnie i w Niemczech podobnie.
Problem tylko w tym, ze Polska w zaden sposob nie pomaga mi zarabiac pieniedzy, US jest pazerny i chciwy zabierajac znacznie za duzo od tych ktorzy maja wiecej, wszyscy tylko patrza gdzie Cie orznac.
A w UK i DE za ten zaplacony podatek te kraje jako tako dbaja o przedsiebiorce. Przynajmniej nikt nie przeszkadza zarabiac.
Proste - chce zyc, podrozowac, zobaczyc cos, czegos sie nauczyc - musze na to zarobic. W Polsce nie umiem, za granica nie mam z tym problemow.
Wiec naprawde serdecznie Cie pozdrawiam i zareczam 0 nie ma we mnie zadnej nienawisci ani pogardy. Czysty realizm.
I jesli ktokolwiek mysli, ze ja tak kocham Europe to niech sie puknie w czolo. Tesknie codziennie do Warszawskiego Zoliborza, do starego miasta, do mojego wlasnego kraju. Ale jesli w tym kraju mam zyc "jako tako" i zarznac sie na smierc to wole ta tesknote i realizacje marzen gdzie indziej.
K....a, ale sie rozpisalem. Niniejszym koncze jakiekolwiek moje dyskusje na tematy polityczno/ekonomiczne.
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....