Witam,
rozrzad na razie nie ruszany. Zamontowalem DRLA 45 i po 2-ch dniach ustawiania i korekt (wydatek pompek przyspieszajacych i dysze wolnych) silnik wreszcie ozyl. Trudno mi ocenic, czy jezdzi sie lepiej/inaczej, bo to jeszcze nie koniec. Musze jeszcze dograc "trabki" (kielich na 90 mm srednicy i niestety nie miesci sie wewnatrz filtra) oraz filtry powietrza. AFR an wolnych udalo sie opanowac: 14,5-14,9) ale i tak od czasu do casu pojawia sie "bang" w tlumiku. Startowo bylo 26,xx !, ale to wina dysz wolnych, ktore, mimo sygnatury 60 mialy w rzeczywistosci ok. 54 i dopiero po rozwierceniu (naturalnie testowych - teraz mi szkoda) na 65 pojawil sie wynik w okolicy stechiometrycznego. Na srednich i wysokich w okolicach 13,xx, ale to sprawdze pod obciazeniem i z akwizycja danych z LM-1 via laptop. Problemem sa jedynie wolne obroty, ktore po zadaniu dysz 65 skoczyly na 1300+, bez mozliwosci redukcji - lewy gaznik ma juz praktycznie zamknieta przepustnice.
Pozdrawiam
M.
PS
jak nie zadziala to mam wciaz wyjscie awaryjne w postaci DRLA 40 z "customowymi" zwezkami 36 - sprawdzalem dzialaja OK

, ale czy dadza porzadane 23 KM, tego nie wiem
