jaqo napisał(a):pamiętaj, że dziura w wydechu przed ale nawet za sondą może powodować fałszowanie wskazań afr w "ubogą" stronę, zwłaszcza przy niższych obrotach.
Witam,
po wielu dniach walki z 45-kami, wrocilem do starych gaznikow 40-stek, ale ze zmiana na zwezki w rozmiarze 36 (nie fabryczne, wykonane wg mojej konstrukcji). Poczatkowo wszystko byko ok, tzn ustapilo strzelanie w ukladzie wydechowym i sporadycznie po stronie lewej w gaznik. Praca rowna, AFR na wolnych 13,9x-14,1x przy dyszach wolnych 55 (50 byla za mala i AFR byl na poziomie 16,xx). Pod obciazeniem, w zakresie srednich obrotow bylo ok. 14,xx. Generalnie bogato, ale akceptowalnie. Przejechalem 20 km i silnik przestal pracowac na 1-szy cylinder. Wymiana swiecy - brak efektow. Zmierzylem cisnienie sprezania po prawej stronie - OK: powyzej 11,5 bar. Zdemontowalem kolektor dolotowy - szczelny, w koncu dokladnie umylem gaznik w myjce ultradwiekowej. Po tych zabiegach silnik zaczal pracowac rowno i na wszystkie cylindry. Reakcja na uchlenie przepustnicy bez i pod obciazeniem lepsza niz na zwezkach 34. Dysza glowna 140, ale pewnie bedzie trzeba dac wieksza - nie mialem okazji przetestowac AFR pod obciazeniem przy wysokich obrotach (ciagle pada

). Generalnie, chyba skonczy sie na wizycie u kolesi z hamownia, zeby stwierdzic czy ta modyfikacja dala przyrost mocy i przebieg jej charakterystyki. Nastepny krok to proba zapanowania nad DRLA 45... , ktore w teorii maja poprawne nastawy dla tej konfiguracji silnika, ale po prostu nie dzialaja. Sezon w roku, wiec trzeba pojezdzic

Jedno spostrzezenie - przy wiekszych gaznikach silnik pracowal zdecydowanie "chlodniej" Olej, nawet przy wysokiej temp. zewnetrznej w miescie, nie nagrzal sie powyzej 75-80 szt. C.
Pozdrowienie i do zobaczenia w .... Kryspinowie, mam nadzieje.
M.