Zakup akumulatora

6 listopada 2008, 11:44
mam alternator. No wlasnie nie wiem co to moze byc. Czytalem ze wielu z was ma akumy 45Ah, (a w Jezu napisane jest ze powinny byc 36Ah) a smigaja wam garby. Dlatego nie wem co tam moze jeszcze byc?
Jak postoji w garazu 3 dni to juz nie idzie odpalic. Musze pod prostownik podpinac.
6 listopada 2008, 11:51
no ale moze byc tez tak, ze aku jest juz jakis trefny i szczegolnie jak sie malo jezdzi to szybko i czesto sie rozladowuje? w pierwszym poscie bylo napisane wlascicielka kupila go za 50zl (smieszna kwota) kiedy to bylo i jaki aku?

teraz akumulatory nie wytrzymuja juz tyle co kiedys, boscha 36 musialam po 4 latach wymienic, bo objawy byly podobne (przy duzych mrozach szczegolnie) na nowym mollu nie ma zadnych problemow.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
6 listopada 2008, 12:45
Masz za mala ladowanie.
Przeczysc papierkiem sciernym klemy i kabelki podlaczone do alterantora.
Kas miala tak samo.
Jedziesz jedziesz jedziesz stajesz w sklepie i niechce odpalic.
Tez miala ladowanie ok 13v przeczyscilismy kabelki, klemy z syfu itd i jest prawie 14v i zero problemow.
Moj garb stal w garazu 3 miechy nie odpalany i odpalil (pierw dlugo krecil zeby zassac benzyne ale jak zassal to odpail- a generalnei chodzi o to ze krecil dlugo)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
6 listopada 2008, 13:09
No i chłopaki maja racje - ja tez jakis czas woziłem 2 akumulatory bo sie rozładowywał, przeczysc wszystko i przetestuj jak dalej bedzie krotko działał to akumulator do wymiany

Ps. jak juz tak sprawdzasz wszystko to przy okazji sprawdz czy ci cos nie zrzera pradu na postoju ;) tak dla pewnosci !!!
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
6 listopada 2008, 16:38
Harry napisał(a):Ps. jak juz tak sprawdzasz wszystko to przy okazji sprawdz czy ci cos nie zrzera pradu na postoju ;) tak dla pewnosci !!!

Wlasnie,
kumpel (w bmw ale niewazne) tez codziennie rano padal mu akumulator, a byl dobry.
Potem odpinal klemu na noc.
Co sie okazalo, nie wylanczala sie lampka w bagazniku (jak w lodowce) po zamknieciu drzwi i cholera nigdy nie wiesz czy napewno zgasla czy nie :-D :-D
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
6 listopada 2008, 17:05
No tak w bagażniku w bmw to musi być lodówka...co by zwłoki za szybko się nie rozkładały...taki gangsta-pakiet :)
6 listopada 2008, 17:48
jedno jest pewne: aku nie może być za dużej pojemnosci bo wystapi zjawisko nie doładowania co baaardzo skraca żywotnośc aku. Moim zdaniem masz słabe ładowanie co na krótkich odcinkach jest niewystarczające do całkowitego naładowania aku i stąd problemy z porannym rozruchem a wtedy potrzebny jest duży prąd :wink:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
6 listopada 2008, 19:33
oo to jutro zabiore sie do czyszczenia wszystkiego. :D

A co mogloby wpiepszac prad na postoju? Chyba nie zagarek? A przynajmniej nie az tyle zeby aku rozladowac.
6 listopada 2008, 20:47
Amadeus napisał(a):oo to jutro zabiore sie do czyszczenia wszystkiego. :D

A co mogloby wpiepszac prad na postoju? Chyba nie zagarek? A przynajmniej nie az tyle zeby aku rozladowac.

prąd zjadają różne gadżety: mogą to być np. zegarek, alarm, oświetlenie może gdzieś być lekko przetarty kablek ktory jeszcze nie robi sponola a jedynie zwiększa pobór prądu... ( będzie goracy) zacznij od przeczyszczenia klem od aku i nasmarowania wazeliną techniczną + wyciągnij aku i porządnie przez noc naładuj :wink:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
6 listopada 2008, 21:10
DEDHI napisał(a): Moim zdaniem masz słabe ładowanie co na krótkich odcinkach jest niewystarczające do całkowitego naładowania aku :wink:

Przy jeździe na krótkich odcinkach ładowanie nigdy nie jest wystarczające do całkowitego naładowania akumulatora.
Amadeus
Zacznij od rzeczy najprostszej -od sprawdzenia akumulatora.
Prawdopodobnie jest już bee (-stracił pojemność) i tyle. Podjechać do elektryka, gdzie sprawdzą miernikiem pod obciążeniem (opornik specjalny)
Pewnie będzie trzeba zainwestować w to jakieś 10zł:wink:
A za remont instalacji weź się dopiero jak okaże się że akumulator jest dobry.
A jeszcze jak jest możliwość (odkręcane czy otwierane " korki " ) to sprawdź poziom elektrolitu - Pi razy oko około centymetr ponad płyty powinien być - i uzupełnij wodą destylowaną jak trzeba. Czasem pomaga-jak nie jest za pożno :wink:
6 listopada 2008, 21:27
poziom elektrolitu jest wporzadku, sprawdzalem (areometrem) :-)
Posprawdzam sobie oczywiscie kable ale i kat jak bedzie kasa to kupie nowy aku bo ten to jakis bardziw z tesco :) albo czegos takiego
6 listopada 2008, 23:38
Jeżu pisze w swojej książce ze ako do instalacji 12V powinno mieć pojemność 36Ah. Jeżeli masz 45 Ah i słabe ładowanie to akumulator na 100% był niedoładoway co mogło spowodować jego zasiarczenia co w konsekwencji dało realny spadek pojemności... Na początek naładuj ako na maxa i zawieś go do fachowca... on ma specjalny przyrząd do sprawdzenia aku pod obciązeniem i powie ci ile jest warty. Druga sprawa to czy masz prawidłowe ładowanie a instalacja to inny temat... porzadek w kablach to podstawa... nie jeden wichura juz spalił garba na swoje życzenie :shock:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
7 listopada 2008, 07:10
No spalic bym nie chcial.
Na ile sie znam to moge sprawdzic, jak nic nie znajde to podjade do elektryka zeby mi to posprawdzal.
Z reszta jak znajde cos niepojaego to zrobie zdjecie i tu wrzuce.
7 listopada 2008, 13:32
Miałem identyczny problem z akumulatorem w czasach kiedy używałem malucha. Akku to była jakaś podróbka za parę złotych. Po kilku miesiącach, przed każdym wyjazdem musiałem go ładować. Skończyło się kiedy kupiłem akumulator boscha. Mam go do dzisiaj w garbim, działa już chyba 6 lat.
sex, bug and rock'n'roll

← Pytania i problemy