Wszystko o Gazie w Garbie

30 marca 2004, 13:47
:wink:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
30 marca 2004, 14:19
Tak straszycie, ze do maja, to moze i ja bym sie skusił, z tym że do pana Zbynia to się chyba nie wybiorę - trochę daleko. Ale może ktoś z okolic Trójmiasta zna jakieś sprawdzone miejsce gdzie nie strach byłoby instalację założyć??
30 marca 2004, 20:00
a ja mam pytanie do Tadeusza:jak jest w Twoim garbie rozwiazana sprawa parownika??
jest sonda czy masz olejowy parownik??
`80 1200


POZDRAWIAM
9 kwietnia 2004, 18:19
No i stało się. Z powodu zmiany rzeczywistości i - nazwijmy to w ten sposób - chęci częstszego przebywania w Garbusie, stałem się szczęśliwym posiadaczem Garba o hybrydowym zasilaniu.

Nie jest to takie straszne, a wszyscy, którzy chcieliby dokonać tej inwestycji powinni spieszyć się, bo od 1 maja będą ograniczenia i ciężko będzie zalegalizować instalację gazową.

Mój Garbolot ma teraz zasięg 1200 kilometrów bez tankowania :lol: :lol: 8) 8)

Wiele osób pyta jak to jest... Otóż na mocy straty są prawie żadne. Czuć oczywiście lekkie osłabienie, ale to naprawdę lekkie. Największa różnica jest w "odczuwaniu" silnika. Chodzi on inaczej i każdy kto przesiadł się na gaz zauważył różnicę. Silnik jest odrobinkę bardziej głośny i brzęczący. Natomiast na benzynie przyzwyczaiłem się do tego cichutkiego cykania zaworów. Teraz jakoś to przycichło, albo zostało przytłumione? Ale ogólnie jest git.

No i staram się też trochę czasami pojeździć na benzynie. Wiele osób mówi, że jeżdżą non-stop na gazie i że wszystko jest ok. Pewnie tak. Ale stwierdziłem, że skoro silnik został skonstruowany jako benzynowy, należy chociaż czasami dać mu się wyszaleć, odpocząć i odetchnąć... :wink:

PS. No a benzyna dzisiaj widziałem po 3,75... :cry: gaz - 1,39... :)
9 kwietnia 2004, 18:48
no nie wiem czy gaz jest bardziej ekologiczny niz bęzyna...Przede wszystkim jest bardzo nieprecyzyjnie dozowany. Tylko w najnowszej generacji (wtrysk płynnego gazu sterowany sondą lambda) można mówić o precyzyjnym dozowaniu gazu..

a tak przy okazji czy nie śmierdzi zgniłymi jajami. Często jak sie jedzie za kims kto ma gaz to można prawie odleciec.. :roll:

powodzenia
10 kwietnia 2004, 15:18
zapewne ci co mają gaz ci nie odpowiedzą czy czuć zgniłymi jajami bo nie wąchają swoich rur jak jada....... :lol:
z moich obserwacji wynika że niektórym smierdzi a niektórym nie...... :wink:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
10 kwietnia 2004, 15:20
:D hej
Garbaty ,widzisz jak z tą mocą jest ?a dżwięk tez....... :cry: ale kieszeń :D a to najwazniejsze..........
pozdrawiam
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
11 kwietnia 2004, 11:47
garbaty a jak rozwiazales sprawe z parownikiem??zrobiles sonde w tlumiku czy jakis dobry parownik olejowy??moze jakies inne rozwiazania??tez mysle o alternatywnym zasilaniu paliwem.
`80 1200


POZDRAWIAM
11 kwietnia 2004, 19:52
:D hej
to może ja odpowiem sonda jest w tłumiku......wspawana ,dlatego tłumik musi być dobry. 8)
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
12 kwietnia 2004, 12:00
na początku mówiłem że nigdy w życiu nie założę sobie gazu, a właściwie to Gabrysi,
potem nastąpił kryzys kieszeniowy, znaczy brak kasy i powiedziałem że przydałby się gaz
ale teraz po przeczytaniu tego co napisał Garbaty to raczej wolałbym nie jeździć niż gaz założyć
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
13 kwietnia 2004, 00:35
a co myslicie o parowniku wstawionym za chlodnica oleju.olej ogrzewalby parownik.tylko wlasnie kilka osb mi mowilo, ze sa parowniki specjalnie na olej i na wode, inni zas, ze sa tylko na wode. ja juz sam oglupialem, moze Wy cos wiecej wiecie ode mnie??
`80 1200


POZDRAWIAM
22 kwietnia 2004, 18:37
Jakbym nie szukał nie znalazłem w swojej okolicy kogoś kto by mi założył gaz.
Jak tylko słyszą, że Garbus, że chłodzony powietrzem to od razu, że nie wolno itd.
Zastanawiam się nad tym żeby nie zrobić sobie wycieczki do Warszawy skoro macie tam kogoś kto się zna, robi to dobrze i bez problemów w Garbie.
Podajcie mi namiary na nie raz już wspomnianego Pana co gazuje Garby.
Ile czasu zajmuje założenie takiej instalacji?
No chyba, że macie namiar na kogoś bilżej Trójmiasta, ale straciłem nadzieję.

Dzięki za pomoc
23 kwietnia 2004, 13:05
Ja nie planuje takiego montazu,ale niedawno robiłem dla kuzyna rozeznanie w sprawie instalacji do Poloneza Atu - moze nie najlepszy przykład - ale dowiedziałem sie ze obecnie montowane instalacje przełączaja sie juz same z benzyny na gaz,a zeby to sie stało kolektor musi osiagnąć temp.30 st. - w aucie chłodzonym ciecza latem oznacza to przejechanie 2-3km,zimą nawet 5 - nie wiem jak jest w instalacjach garbowych,ale nawet jak zasilanie przełącza sie ręcznie to i tak rozgrzać silnik powinno sie na benzynie bo zasilanie za zimnym,rzadkim i nieskroplonym do końca gazem jest szkodliwe dla silnika. wydaje mi sie że np. zimą lufciak rozgrzewa sie jeszcze wolniej niz wodniak.
Nie jestem przeciwnikiem LPG w garbie,ale wydaje mi sie że opłaca sie to montować jak ktoś pokonuje dłuzsze trasy i nie uzywa zbyt czesto garba do dojazdów 2-3 km do sklepu,bo wtedy gaz sie jeszcze nie włączy,a przynajmniej nie powinien - trzeba robic co najmniej ponad 10tys. rocznie jesli to sie ma wrócić,tym bardziej ze gaz ma znowu zdrożeć. Może sie myle ,ale taka jest moja opinia.pozdr
23 kwietnia 2004, 13:06
prawda jest taka, że jest na pewno taniej, o wiele,
dźwięk jest inny to też jest prawda, ale jakbyśmy tego z garbatym nie powiedzieli to nikt by sie nie poznał :wink:
jednak tez wole jeździć na benzynce jak mogę....

pozdrówka 8)
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))

← Pytania i problemy