VW GARBUS '73 - 1303 - ODNALEZIONY - PRZYSTĘPUJE DO REMONTU

1 marca 2013, 22:41
czyli co ?? mam pogodzić się z ceną min. powyżej 1000 zł ??? - to D....PA z tyłu.... bądźmy realistami...

Biore go od niego w " biore" za ( jeszcze nie wiem ile ) ale za to dogaduję się z nim na robociznę i odrestaurowanie.... dodatkowo ma profity bo zamierzam dzielić się efektami z ludźmi nie tylko na forum, tym jak to idzie itd.

Stawka widzę wskakuje coraz wyżej, jakbym przyciął gę....bę do momentu aż go odkupie, myślę że każdy "Kowalski" i średniak garbusów, powiedziałby... max ..... a nie 1000 + sentyment + piękne oczy sprzedająceg = 3 tyś min. o albo coś w tym rodzaju.... spoko loco...Nie bądźmy wariatami !
1 marca 2013, 22:44
Ten garbbus ktorego chcesz kupic jest warty tyle ile wazy po cenie zlomu plus ewentualnie jakies etra 10% tej ceny o ile wlascicielka jego jest kobieta i wezmie Ciebie na urok osobisty.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 marca 2013, 22:46
Wybacz ale stan tego garba jest kwitnący i cena realna to nie więcej jak 1000zł. Osobiście w ogóle nie brałbym go pod uwagę. To nie Zwitter albo Owal że się ratuje prawie w każdym stanie. Ot zwykłe 1303.
1 marca 2013, 22:47
ja nie mówie że bym go kupił za 3 tys zł...ja osobiście nie dałbym za niego nawet 1000zł ....mało tego...on bardziej zbliżony jest do ceny złomu niż do wartości jako całe auto... tam brakuje więcej jak 50% części...
PozdraVWiam
Bogdan
1 marca 2013, 22:51
rafaal111 napisał(a):Ten garbbus ktorego chcesz kupic jest warty tyle ile wazy po cenie zlomu plus ewentualnie jakies etra 10% tej ceny o ile wlascicielka jego jest kobieta i wezmie Ciebie na urok osobisty.


I to jest odpowiedź.... A resztą nadrobi przy robociźnie ..... Podłoga + karoseria + remont silnika + dobra opinia i szereg rożnych ...
1 marca 2013, 23:15
Posluchaj chlopaku. To auto to jedynie sentyment i nic wiecej. Z mojego punktu widzenia ono nie przedstawia zadnej wartosci do odbudowy gdyz jest zdekompletowane i skompletowanie calosci pochlonie krocie zas sam remont co najmniej dwukrotnosc tej sumy. Po za tym jest to model ogolnie dostepny i z powodzenie za kase jaka wpompujesz w ten projekt o ile go ukonczysz spokojnie kupisz bardzo ladnego garba i jeszcze bedzie brzeczalo Tobie cos w kieszeni na dopieszczenie go. Ale Twoja sprawa i decyzja.
Obserwujac allegro chociazby trafiaja sie naprawde fajne garbusy czasami. Tu na forum jeden z kolegow ma na sprzedaz garbusa w wersji Open air i za kwote jakis 16 tys zl masz auto nie dotkniete przez zadnego kowala w super stanie i co najwazniejsze gotowego do jazdy. Projekt o ktorym myslisz pochlonie jakies 20 tys zl o ile nie wiecej wiecz czasem lepiej posluchac bardziej obytych w temacie. Tego garba warto kupic na czesci i nic wiecej.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 marca 2013, 23:31
rafaal111 napisał(a):Posluchaj chlopaku. To auto to jedynie sentyment i nic wiecej.

A to malo? Ja Ci odpowiem - nie, to nie malo. To jest wszystko, czego potrzeba (poza pieniedzmi ;) )
Ja absolutnie kolegi nie namawiam na kupno, ale jesli ktos ma sentyment do jakiegos pogardy godnego (uwaga! ironia! ironia!) meksyka, to moze chciec go odbudowac nawet ze zlego stanu, a rownoczesnie moze nie chciec mu sie pakowac czasy i kasy w te wszystkie wszystkie zwitery i owale. Zeby odrestaurowac owala, tez trzeba miec ochote.
Rafal, Ty notorycznie powarzasz ludziom ze takiego a takiego Garba to sie oplaca, a innego nie. Zrozum - restauracja Garba praktycznie nigdy sie nie oplaca. To jest czysta, nierecjonalna zachcianka, niezaleznie od modelu, rocznika i wersji. Czy w knajpie tez przekonujesz ludzi ze wypicie Perly sie nie oplaca i powinni kupic Lezajsk?

Tak ze bardzo dobrze ze pomagacie oszacowac koszt odbudowy. Ale ograniczmy sie do faktow, a nie przekonujmy ludzi do wlasnych upodoban.

Pytanie brzmu: Czy Pavlitto chce kupic jakiegos Garba do remontu, czy rozwaza zakup tego konkretnego Garba?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 marca 2013, 23:37
qubek - Twardo stąpający po ziemi....

Jedziemy z tym garbem i tylko z tym !!!
1 marca 2013, 23:42
Pozostaje życzyć powodzenia i trzymać kciuki. Obyś spełnił marzenie. Odbudowę będę na pewno śledzić bo będzie co robić. Mam nadzieję, że wystarczy Ci zapału i $$ żeby go skończyć (wiem coś o tym :-D )
1 marca 2013, 23:45
Pavlitto-przemyśl to dwa razy jeszcze,z całym szacunkiem ale ten Garb to kupa złomu nie warta odbudowy nawet uwzględniając sentymenty(już prędzej kupił bym innego Garba i stylizował go na poprzednika),gośc ze Skarbiszowa (Piotr?) tez moim zdaniem nie nalezy do nauczciwszych,znajomy naciął się z silnikiem od niego,mnie zaś próbował wpuścić w maliny z hamulcami,na szczęście w pore sie opamietałem.
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
1 marca 2013, 23:46
Kuba sam kiedys napisales ze forum jest po to aby dyskutowac i kazdy ma prawo wyrazic swoja opinie. Masz racje Kuba ale ja kiedys przez to przechodzilem i generalnie prawde mowiac sam mam auto, ktorego tez teoretycznie nie warto robic i dylemat bo rozebrac szkoda nie mniej jednak jest kompletne. Niestety czesto sentyment bierze glowe nad rozumem ale ten garb o ktorym jest temat to utopia.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 marca 2013, 23:52
My tu gadu gadu .....więc tak :

Czy coś jest nie do zrobienia w tym garbusie ??
1 marca 2013, 23:56
To i ja wtrące trzy grosze.

Od 2000 roku mam garba z 75 roku, którego właśnie trzymam z sentymentu i którego właściwie nie ma sensu remontować a właściwie remont blacharski ma za sobą. Ostatnio go prawie sprzedałem ale jednak sentymenty...

Niestety z Qubkiem należy się zgodzić bo nie opłaca się remontować garbusów bo to tylko garbus, którego natłukli miliony sztuk ale to może własnie ten garbus, którego należy ratować. Tego na tym forum nikt Ci nie powie. To pytanie musisz zadać sobie sam.

Ale jakby to było moje auto i odnalazł bym je po tylu latach to oznacza że skubaniec chce żyć.

Ludzie odbudowują auta z lat przedwojennych na podstawie kilku detali i... da się.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
1 marca 2013, 23:57
Pavlitto napisał(a):My tu gadu gadu .....więc tak :

Czy coś jest nie do zrobienia w tym garbusie ??

niby nie ale...

czy sprzedajacy wycenil tego garbusa? jak zaobaczy ze jestes napalony to cena pojdzie w gore bo wie ze i tak go kupisz.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
2 marca 2013, 00:37
"Czy cos jest nie do zrobienia w tym garbie"....nie ma rzeczy nie do zrobienia,wszystko jest jedynie kwestią nakładów pracy i gotówki....podobno tylko parasolki sie nie da w dupie otworzyć ;]
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime

← Raporty garażowe