Garbi 65r gruntowna renowacja

23 października 2013, 23:49
Nie, będzie dumnie uczestniczyć w zlotach, wystawach i upiększać ulice w mieście przez wszystkie niedeszczowe i nieśniegowe dni roku :D na zmianę z Bulikiem, Karmannem, Oplem Gt i AC Cobrą
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
24 października 2013, 16:57
Jakiej firmy używałeś tej gumy do konserwacji nadkoli?
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
25 października 2013, 09:41
Do nadkoli użyty był środek firmy Boll. To jest guma w dość gęstej konsystencji. Była rozcieńczona do stanu rozbryzgowego, do tego odrobina utwardzacza. Podłoże musi być przygotowane tak jak do wierzchniego lakierowania, łącznie z ostatnim podkładem. Nakłada się trójwarstwowo, jeśli ma być uzyskana tylko delikatna porowatość. Jednowarstwowo naniesione powoduje powstanie grubych porowatości i nieestetycznie wygląda. Na to maluje się podkładem z dodatkiem plastyfikatora i lakierem wierzchnim z dodatkiem plastyfikatora takiego jak do zderzaków, czy elastycznych spojlerów. Efekt jest taki, że konserwacja cały czas zachowuje sprężystość, co powoduje, że kamienie i piasek nie odbijają powierzchni do gołej blachy, czego nie można uzyskać przy nałożeniu "baranka". Pozwala też na łatwe utrzymanie w czystości i nie trzyma się na tym błoto. Ja dodatkowo na koniec prac nałożę na to silikon do połysku, taki do karoserii, żeby było jeszcze bardziej śliskie i pewnie ten proces będę powtarzał przy każdym niechcianym zaliczeniu deszczu podczas jazdy :)
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
25 października 2013, 09:48
Ok, dzięki. Muszę jeszcze pomyśleć bo chciałem zrobić wszystko w lakierze, a teraz już nie wiem sam :roll:
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
25 października 2013, 09:59
No to robi się w lakierze tylko proces przygotowania powierzchni jest trochę inny. Zdaję sobie sprawę, że taki sposób zabezpieczenia jest odrobinę droższe od zwykłego "baranka", ale czy słabe zabezpieczenie nie spowoduje podwójnych kosztów jak po roku wkradnie się rdza w odbite miejsca ? Efekt końcowy dla oka można zrobić super, wszystko estetycznie wykończyć w kolorze i być spokojny o bezpieczeństwo przed korozją.
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
25 października 2013, 10:05
Wiem, ale ja chciałem zostawić sam lakier - tak jak na na zewnątrz.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
25 października 2013, 10:10
Sam lakier jest za słaby i jest go zbyt cienko, żeby zapobiegał korozji. Poodbijany będzie po pierwszej jeździe i pożywka dla rdzy gotowa.

Tak sobie myślę, że jeśli Upierałbyś się na samym lakierze, to być może dodatkowym zabezpieczeniem w takiej wersji mogłaby być folia termoplastyczna, transparentna (przejrzysta) przyklejona na powierzchnię lakieru w nadkolach. To tylko takie moje wywody, ale nie wiem, czy to jest wykonalne i być może koszt będzie podobny jak z dobrym zabezpieczeniem.

Jeśli z kolei chodzi Ci o zachowanie gładkiej powierzchni, to Możesz to uzyskać rozcieńczając bardziej gumę i nałożyć np. 6-7 warstw, ale na pewno nie będzie to gładkość taka jak na dachu.
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
27 listopada 2013, 22:17
Odświeżam trochę temat, prace przy Garbim cały czas trwają, może wolno, ale na pewno dokładnie. Poniżej świeże foto z obecnym stanem wykonania.


Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
2 stycznia 2014, 22:22
Tak na dziś wygląda Garbi.


Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
2 stycznia 2014, 22:37
Ladnie, ładnie! Czy antena w oryginale tak była montowana?
2 stycznia 2014, 23:17
Dla mnie to jest coś niesamowitego doprowadzić samochód do takiego stanu. Bo nie jest "kupię sobie". To są lata pracy, kryzysów, poprawiania po samym sobie itp. Gratuluję! Ja nie jestem aż tak cierpliwy (może dlatego że młody) żeby każdą śrubkę na nową wymieniać, piaskować i malować dosłownie wszystko. Dlatego tak podziwiam. Piękny. Ja co prawda kocham takie wychuchane cudeńka, ale szkoda by mi było nim potem jeździć. Każda ryska tak boli...
Proste są dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców

← Raporty garażowe