Miałem to zrobić już jakiś czas temu, ale dopiero dziś znalazłem chwilę.
Poszukiwania zakończyły się na kupnie zielonego garba, którego cenę za waszymi radami udało się zbić dość znacząco.
Buda poza kilkoma detalami, była zachowana w oryginalnym stanie (przy szlifowaniu, wszędzie widać było ten sam zielony kolor, ale o tym za moment).
Technicznie był sprawny, wymagał i nadal wymaga trochę dopieszczenia (m.in. hamulce). Ale pierwszego dnia przejechał 300km bez zająknięcia i wołał o jeszcze.
Początkowo mieliśmy odświeżać tylko calość i wyprowadzić kolor do tego oryginalnego, ale kiedy okazało się, że to wymaga tak czy tak sporo zabawy, stwierdziliśmy, że pójdziemy krok dalej i zmienimy kolor na taki, który od początku miałem w głowie. Niebieski. I tak było do ostanich dni przed malowaniem. Potem szybka spontaniczna zmiana i padło na sztampową czerwień, przed którą się wzbraniałem od początku, a z której obecnie jestem bardzo zadowolony
Brakuje mu jeszcze gum i listew na stopnie, wykładziny i odświeżenia wnętrza, kilku mechanicznych napraw (np. nowe końcówki drążków). które dotąd nam umknęły.
Poszukiwania zakończyły się na kupnie zielonego garba, którego cenę za waszymi radami udało się zbić dość znacząco.
Buda poza kilkoma detalami, była zachowana w oryginalnym stanie (przy szlifowaniu, wszędzie widać było ten sam zielony kolor, ale o tym za moment).
Technicznie był sprawny, wymagał i nadal wymaga trochę dopieszczenia (m.in. hamulce). Ale pierwszego dnia przejechał 300km bez zająknięcia i wołał o jeszcze.
Początkowo mieliśmy odświeżać tylko calość i wyprowadzić kolor do tego oryginalnego, ale kiedy okazało się, że to wymaga tak czy tak sporo zabawy, stwierdziliśmy, że pójdziemy krok dalej i zmienimy kolor na taki, który od początku miałem w głowie. Niebieski. I tak było do ostanich dni przed malowaniem. Potem szybka spontaniczna zmiana i padło na sztampową czerwień, przed którą się wzbraniałem od początku, a z której obecnie jestem bardzo zadowolony
Brakuje mu jeszcze gum i listew na stopnie, wykładziny i odświeżenia wnętrza, kilku mechanicznych napraw (np. nowe końcówki drążków). które dotąd nam umknęły.


