VW Garbus 1200L

24 marca 2015, 22:59
I jeszcze jedno. Cześci jakie dziś zdemontowałem to:

Łożysko 113 141 165 C
Tarcza 111 141 031 Dx(?)
Docisk 111 141 025 H

To oryginalne rozwiązanie że łożysko nowego typu pracuje z dociskiem i tarczą starego?
24 marca 2015, 23:16
bulikomaniak napisał(a):Katalog twierdzi, że silniki 1200 do numeru D1 455 271 miały sprzęgło 180 ;)

Pamietaj ze to mexyk a nie niemcy. Oni generalnie dla siebie robili silniki 1600 a na export 1200 i prawdopodobnie stad w 1200 sprzęgła 200mm (podobnie jak unifikacja bloku silnika). Ja widziałem sprzegła z mexów 78, 80, 81, 83 i wszystkie miały 200. Oczywiście nie twierdze ze to reguła, ale....takie mam przekonanie :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 marca 2015, 23:25
Mieszasz trochę. i zaczynasz sie zagalopowywać ;) Ja bazuję na katalogu.
Broszura ze stycznia 82 ukazuje gładką klapę i przełączniki starego typu. Skąd wiesz, że to nie 80?

Docisk na trzy łapki taki jak masz współgra normalnie z łożyskiem wyciskowym nowego typu.

Ja tez zawsze myślałem, że meksy miały 200, ale katalog części twierdzi to co napisałem wyżej ;)

VW 1300 1969
24 marca 2015, 23:38
bulikomaniak napisał(a):Mieszasz trochę. i zaczynasz sie zagalopowywać ;) Ja bazuję na katalogu.
Broszura ze stycznia 82 ukazuje gładką klapę i przełączniki starego typu. Skąd wiesz, że to nie 80?
Ale ja właśnie się z tobą zgadzam. Mówimy o tym samym, ale się nie rozumiemy :)
24 marca 2015, 23:58
Właśnie wróciłem z garażu i zrobiłem zdjęcie numerowi silnika

25 marca 2015, 05:28
Może być oryginalny. Meksykance tak nabijali numery. Oczywiście wcale też nie musi bo robili to może i krzywo, ale wszystkie cyfry się mieściły :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 marca 2015, 09:47
Już wiadomo skąd to powiedzenie niezły meksyk :D
25 marca 2015, 21:19
Po zdjęciu nagrzewnic udało się zrobić zdjęcie całego napisu na bloku:



Jesteś w stanie cokolwiek powiedzieć na podstawie tego?



W ogóle dzięki za dotychczasową pomoc!
25 marca 2015, 23:44
to tylko numer czesci VW i symbol stopu z którego został wykonany. Mówi nam to tyle ze jest meksowy :-D :-D

Dolnego zakresu rocznika wg mnie nie da sie ustalić, gdyż roczniki 78-79 różnią sie prawdopodobnie tylko pokrywa z otworami. A tę łatwo zmienić. Chyba ze jest jeszcze coś o czym nie wiem lub czego nie zauważyłem.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 marca 2015, 18:29
Dziś mam dla was kilka nowych pytań.

1. Czym jest ten przewód który wchodzi w blok za kołem zamachowym? Nie był nigdzie podpięty tylko upchany za obudową wentylatora.



2. Czy śruba trzymająca koło zamachowe ma prawy czy lewy gwint? Jakieś rady przed odkręcaniem?

3. Jest jakiś dobry patent na odkręcenie blachy i wentylatora od prądnicy? Blokowanie łopatek wentylatora to chyba nie najlepszy pomysł.


Z góry dzięki :)
26 marca 2015, 18:42
kamaz napisał(a):Właśnie wróciłem z garażu i zrobiłem zdjęcie numerowi silnika - jak mi powiesz, że jest autentyczny to zwatpie w swoją intuicję :D Jest krzywo nabity i wyglada na chałupniczą robotę - zawsze porównywałem go z tym na podstawie prądnicy i śmierdział mi na kilometr... Uznałem go za przebity i do dziś nawet nie sprawdziłem, ale teraz sie okazuje ze zgadza sie z tym co pisałeś i łapie sie w przydział na rok modelowy 1980.


To naprawde nie jest filozofia. Pomysl. Zeby przebic numer musisz najpierw zeszlifowac stary, wiec zebrac material z powierzchni, na ktorej jest nabity. Jako ze do tego masz przykrecona stopke pradnicy to to widac, bo sie powierzchnia pod "zundfolge" i pod numerem inaczej zgrywa. Zeszlifowana powierzchnia bloku nie ma tez nierownisci po odlewie.
Poza tym kto przy zdrowych zmyslach przebijajac numer silnika zrobilby to tak krzywo? Tak nabijano numery w Puebla

Kiedys do tych numerow przyczepil mi sie "Pan Na Przegladzie" w czasach gdy numery silnika byly jeszcze w dowodzie. Zaczal krzyczec ze przebijane. Popukalem sie w czolo i pojechalem zrobic przeglad gdzie indziej, a koles nie zarobil pieniedzy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 marca 2015, 18:44
1. Czujnik położenia wału?
2. Śruba ma normalny gwint, odkręcasz w lewo. Tak, dobrze zblokuj koło zamachowe.
3. Dawno temu to robiłem ;D chyba zakręcałem dwie nakrętki od strony koła pasowego i nakładałem na jedna z nich klucz.
VW 1300 1969
26 marca 2015, 18:46
Po prostu kup sobie blokade kola zamachowego. I solidna przedluzke do nasadki. I solidna rure zeby na nia nalozyc. I ktos ciezki musi stanac na silniku i go trzymac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Raporty garażowe