Volkswagen Kafer by DroppedCustom 🔒 zamknięty

11 kwietnia 2015, 21:56
Brunox stosuje sie na rdze. technologia podaje zeby oczyscic z luznej rdzy I malowac. Brunox nie trzyma sie na zdrowym metalu tzn nie spelnia tam swojej roli gdyz nie moze wejsc w reakcje z rdza, ktorej tam nie ma.
Malowanie na rdze jakos mnie nie przekonuje.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
11 kwietnia 2015, 22:24
rafaal111 napisał(a):Brunox nie trzyma sie na zdrowym metalu tzn nie spelnia tam swojej roli gdyz nie moze wejsc w reakcje z rdza, ktorej tam nie ma.

dobrze wiedzieć. A gdyby tak położyć Brunox, dać mu wejść w reakcję i go ściągnąć? :)
11 kwietnia 2015, 22:32
To lepiej od razu wyczyścić element aby usunąć korozję i położyć na to np epoksyd.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
11 kwietnia 2015, 23:26
Resztki rdzy można związać kw. fosforowym, który zapewne jest w tym magicznym brunoksie :wink: I zapewne intrukcja mówi żeby po użyciu go zmyć wodą :wink:
12 kwietnia 2015, 02:35
rafaal111 napisał(a):Remont lepszy czy gorszy ale najwazniejsze jest to ze chlopaki dobrze sie przy tym bawia.

Jeśli rzeczywiście nie jest ważne czy dobrze czy źle a to jak się ktoś bawi, to mogę przesunąć temat z forum technicznego do luźnych dyskusji. Może to rozwiąże problem?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 kwietnia 2015, 09:28
qubek napisał(a):
rafaal111 napisał(a):Remont lepszy czy gorszy ale najwazniejsze jest to ze chlopaki dobrze sie przy tym bawia.

Jeśli rzeczywiście nie jest ważne czy dobrze czy źle a to jak się ktoś bawi, to mogę przesunąć temat z forum technicznego do luźnych dyskusji. Może to rozwiąże problem?

Ale co to da?
Cytując Stanisława Anioła w rozmowie z profesorem z serialu Alternatywy 4 "... My się tutaj nie wstydzimy dobrych wzorów "
Czytając posty w tym temacie uczestnicy forum dissuja aż miło :wink:
Osobiście zastanawia mnie mnie tylko jedna rzecz.
Tylne błotniki z lampami od garbusa z którego dzwi zostały zdemontowane młotkiem a dokładnie same lampy Pochodziły z garbusa składanego w RPA. Tam kompletnie nic z sobą nie wspolgralo w porównaniu do europejskich modeli. To bardzo rzadkie modele aut w Europie i prawdę mówiąc w zyciu spotkałem jedna sztukę kolejne dwa widziałem na ebayu
To bardzo poszukiwane egzemplarze.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
12 kwietnia 2015, 15:31
Jak już stopy słonia, to zdecydowanie na tych podstawach! Podoba mie się ;-)
12 kwietnia 2015, 16:09
Lubo napisał(a):Jak już stopy słonia, to zdecydowanie na tych podstawach! Podoba mie się ;-)

takie podstawy wychodzily w orginale.
Skladali ta wersje z tego co mieli stad nic do siebie nie pasuje. Mialo byc tanio.
W Nigerii skladali garbusy gdzie czesci przychodzily w kontenerach i ostatnie egzemplarze ktore zostaly zlozone byly niekompletne i niepomalowane w calosci z braku farby :wink:
Byl taki egzemplarz na Ebayu jakis czas temu o dziwo orginany z blotnikami jeszcze w podkladzie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
12 kwietnia 2015, 16:30
W Australii tez składali z paczek :)

Jak w takim razie wytłumaczysz wersję z panoramiczną szybą i rurowiskiem?
VW 1300 1969
12 kwietnia 2015, 17:13
bulikomaniak napisał(a):W Australii tez składali z paczek :)

Jak w takim razie wytłumaczysz wersję z panoramiczną szybą i rurowiskiem?

nic nie tlumacze bo nie wiem.
Jakis czas temu byl artykul w Volksworldzie na temat tych dewiacji ktore zostaly podyktowane wzgledami glownie ekonomicznymi.
Moze to wersja dla kangurow :-D
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 kwietnia 2015, 00:55
rafaal111 napisał(a):Jakis czas temu byl artykul w Volksworldzie na temat tych dewiacji ktore zostaly podyktowane wzgledami glownie ekonomicznymi.
Moze to wersja dla kangurow :-D

Rafał... A dysponujesz może tym artykułem, skanem, gazetą? Z ogromną chęcią bym to poczytał sobie :)

A to, że owe podstawy wychodziły w oryginale, to wiem....tym bardziej mi się to podoba ;)
13 kwietnia 2015, 11:30
Lubo napisał(a):
rafaal111 napisał(a):Jakis czas temu byl artykul w Volksworldzie na temat tych dewiacji ktore zostaly podyktowane wzgledami glownie ekonomicznymi.
Moze to wersja dla kangurow :-D

Rafał... A dysponujesz może tym artykułem, skanem, gazetą? Z ogromną chęcią bym to poczytał sobie :)

A to, że owe podstawy wychodziły w oryginale, to wiem....tym bardziej mi się to podoba ;)

mam gdzies ta gazete
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 kwietnia 2015, 13:04
jeny ale mi się temat rozkręcił :) skoro tak cytujecie to ja też zacytuje :)
"nie ważne co mówią, ważne żeby mówili"
Robię to 1 raz i wiem, że nie robie tego doskonale jak tutaj każdy z osobna (mistrzów Mirków Handlarzy) ale staram się. Robię dla siebie i jak coś spier*** to będę pluł sobie w twarz nikomu innemu - blacharz, który mi robił faktycznie z pasem przedni i tylnim dał popis łatek - dlatego też pas przedni już leży nowy i czeka aż Wojtek będzie miał czas wstawić mi, a tylny robię na gładko.
Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków...
Pojeździć się da, ale jednak czegoś brak!! Zdjęcie nie zachowało się
13 kwietnia 2015, 13:45
To prosta sprawa, jak chwalisz się partaniną licz się z krytyką. Mało kogo interesuje czy robisz to dla Siebie czy komuś;)

A co do tego jak robisz, kto bogatemu zabroni. Jak lubisz robić 5 razy Twoja sprawa, widocznie:
a) masz na to czas i pieniądze i lubisz poprawiać
b) nie przeszkadza Ci "poziom" prac ale jeśli tak to po co w ogóle robić o_O

Spartolona robota wyjdzie spod lakieru szybciej niż Ci się wydaje.

I szpachla która zapewne pójdzie na tylny pas nie załatwi sprawy.

Czekam na jedną rzecz, którą zapewne zrobisz, a która się bardzo szybko zemści, ale pożyjemy zobaczymy.

← Raporty garażowe