Volkswagen Kafer by DroppedCustom 🔒 zamknięty

13 kwietnia 2015, 21:32
dokładnie poczekajcie z komentarzami aż skończę...
Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków...
Pojeździć się da, ale jednak czegoś brak!! Zdjęcie nie zachowało się
13 kwietnia 2015, 23:37
Jak skończysz to trudno komentować poszczególne etapy prac.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 kwietnia 2015, 09:00
Jak skończysz to wszystko będzie obrzucone grubą warstwą kitu, a na wierzchu zapewne będzie błyszczał się ładny lakier...
14 kwietnia 2015, 11:45
Kolega chyba już wie że robi 'to' źle wedle wszelkiej wiedzy wszystkich forumowiczów całego świata, że straszna c h u j nie odstawia, że polowa z Was zrobiła by to inaczej, druga jak by kupiła ten samochód nie wiedząc o tym to by powiesiła na drzewie, więc po co piane toczyć, bla bla bla

No i co z tego ?

Myślę że Ci wszyscy którzy wypowiadali się w sposób krytyczny, jednak robili to w dobrej wierze by uświadomić kolegę że robi się inaczej, że to nie do końca tak powinno, liczyli na to że kolega przejmie się, przeprosi i poprawi.

Było by wspaniale.

No ale szczerze:
1. Większość wypowiedzi krytycznych pozostawia wiele do życzenia i można je sprowadzić do stwierdzenia 'ale z ciebie frajer bo od dupy strony robisz bo to sie robi inaczej (ale nie wytłumaczę, nie podam linków do innych postów z innych for - bo u nas też szczerze sporo tych remontów pozostawia jednak wiele do życzenia)
2. nie dziwie się trochę zlewczemu podejściu kolegi do tego co piszecie bo tez szczerze takie wypowiedzi miał bym w dupie w takiej formie
3. nie zmienia to faktu ze warto się zastanowić czy to co się robi i jak się robi ma jednak sens skoro emocje jak na jagodach wzbudza wśród 'garbowych grzybów'
4. jest wiele filmów w necie jak spawać, jak wycinać jak wymieniać elementy etc, wiedza nie boli. Owszem nauka na własnych bledach jest ekscytująca ale faktycznie po co robić c h u j nie skoro od razu można cos zrobić dobrze i tak jak być powinno ucząc się na błędach innych jak i doświadczeniu.

Prawda jest taka ze każdy robi jakieś partactwa, nawet jak stara się robić cos zgodnie i na modłę.
Rafiki, jeden wniosek mi się nasuwa po przeczytaniu - nie mowie ze merytorycznie źle piszesz - ale strasznie przy tym szczekasz, jak byś niejednego garba skończył profesjonalnie robić, a z tego co wiem to chyba nie bardzo Ci tez wyszło - choć z innych przyczyn i co do wymiany elementów przyczepić się nie można. Tak więc odrobinę samokrytyki i ogłady i woli i chęci pomocy a nie tylko krytyki.

By nie było, nie podoba mi się to jak robisz ten samochód, robisz to źle, wygląda jak byś szedł na żywioł, nie wyciągał wniosków z tego co ludzie piszą - choć jak wspomniałem ciężko przy takiej formie - ale to twoja sprawa, twój samochód, twoja kasa, czas, wizja i inne. Niemniej nie sprzedawaj go nigdy jak ci się już znudzi tylko ze złomuj, bo głupio jednak c h u j nie innym sprzedawać.

Co do fajnych remontów polecam opis poczyniony przez JackGarage remontu garba 59 - do znalezienia na tym forum - oraz jego bulika.

Remont ovala 57 jest tez dobry o ile pojawily sie zdjecia poprawek blacharskich, po c h u j ni jaka mozna bylo zaobserwować na którejś autonostalgii (tak, stalem i nadziwić się nie mogłem że można mieć taką fantazję ułańską przy spasowywaniu elementów i spawaniu)

Pozdrawiam i z wypiekami czekam na nożyce.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
14 kwietnia 2015, 12:25
Blazej znowu musi byc inny i w ogole advocatus diaboli :P
Blazlov napisał(a):Prawda jest taka ze każdy robi jakieś partactwa
Nieprawda. Raf nie robi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 kwietnia 2015, 12:36
Zawsze można zrobić coś lepiej, poprawić dopracować.
Remont to tez sztuka kompromisu między tym co chciało by się zrobić a faktycznie można zrobić.
Na początku 2000 roku zrobiliśmy tak garbusa bo właściciel szedł wszędzie na skróty. Garbus po jakiś 8 tygodniach powrócił na drogę. Fakt wyglądał naprawdę fajnie i świetnie jezdzil.
Niestety to zemscilo się bardzo szybko bo po 3 latach znów wszystko było do roboty.
Efekt taki ze po podsumowaniu kosztów wydanych ma materiały które są niezmienne bez względu na jakość remontu wyszło więcej niż gdyby zrobić to dużo lepiej gdyz cala zabawę trzeba było zacząć od początku. Nie ma nic gorszego jak wstydzić się własnej wykonanej pracy i usuwania własnego partactwa.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
14 kwietnia 2015, 12:39
qubek napisał(a):Blazej znowu musi byc inny i w ogole advocatus diaboli :P
Blazlov napisał(a):Prawda jest taka ze każdy robi jakieś partactwa
Nieprawda. Raf nie robi.

Każdy robi, ja też zwłaszcza w fiacie :)
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
14 kwietnia 2015, 13:53
Blazlov napisał(a):Remont ovala 57 jest tez dobry o ile pojawily sie zdjecia poprawek blacharskich, po c h u j ni jaka mozna bylo zaobserwować na którejś autonostalgii (tak, stalem i nadziwić się nie mogłem że można mieć taką fantazję ułańską przy spasowywaniu elementów i spawaniu)

Pozdrawiam i z wypiekami czekam na nożyce.

Ojjj tam ojjj tam , oglądałeś samochód poskładany na szybko przed targami , to było ze 2 lata temu :-D
Dobrze napisałeś , powiedział bym nawet że wyczerpałeś temat który ciągnie się 11 stron :D
Auta w garażu :

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=158
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=159
14 kwietnia 2015, 14:22
Zgadzam się z Quazim :) Podsumowałeś temat :)
Rozmawiałem z paroma osobami i podejście Lubo czyli normalna rozmowa rady i garbusiarzy z okolic skłoniły do zakupu Nosa i Kosza i wymiany w zakładzie, który robi to od XX lat... tylny pas również będzie robiony. Wielu z wypowiadających rzucało się a później na priv pisało czy mam to tamto na sprzedaż z niebieskiego... dziwne podejście.

Działam dalej i po cichu te hejty odbieram jako rady.
Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków...
Pojeździć się da, ale jednak czegoś brak!! Zdjęcie nie zachowało się
14 kwietnia 2015, 20:16
A mnie ten wątek utwierdził w czymś o czym myślałem od jakiegoś czasu.

Że trzeba zlewać takie tematy, nie mieszać się i mieć w dupie co kto robi - na zasadzie nie mój cyrk nie moje małpy. A tu znowu mnie podkusiło coś napisać.

Współczuję tylko przyszłemu ewentualnemu nabywcy, bo to różnie w życiu bywa i czasem sprzedać po prostu trzeba.

@Blazlov

Dyskutować merytorycznie mogę z kimś do kogo docierają argumenty.

Jeśli widzę na zdjęciu. że jest polepione na zakładkę i jest to robota do dupy to tak jest i jak mi ktoś piszę że cyt:" Rafiki widać ty robiłeś te spawy skoro wiesz, że jest na zakładkę!!" To ręce opadają.

Powodzenia w dalszej rzeźbie. Mi szkoda czasu na kopanie się z koniem. Cafe czeka. Bawcie się dobrze.
14 kwietnia 2015, 22:39
Pasjonujący ten temat jest.

Zdjęcie nie zachowało się
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
9 maja 2015, 00:31
Myślę, że temat można zamknąć :) lepiej się będę czuł :)
Patrząc na wpisy mistrzów hejterów... tak będzie lepiej :)
Jak ktoś jest ciekaw wejdzie na profil auta na FB i już :)
Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków...
Pojeździć się da, ale jednak czegoś brak!! Zdjęcie nie zachowało się
20 lipca 2015, 10:05
Tak na podsumowanie
Zdjęcie nie zachowało się
Wszystko ch*** pospawane, nic nie pasuje... koza jak cholera i śmierdzi :P dla hejterów :)

Ja z mojego Garba jestem zadowolony :)
Auto bez gleby jest jak kobieta bez cycków...
Pojeździć się da, ale jednak czegoś brak!! Zdjęcie nie zachowało się
20 lipca 2015, 10:32
Trudno wnioskowac cos na podstawie jednego zdjecia i to takiego, ale i tak widac ze drzwi nie pasuja. A moze blacha za nimi? A moze i jedno i drugie? Niewazne. Jakkolwiek by nie byl zrobiony i tak gimbaza bedzie Ci lajkowac, bo "nie ma kozy" i jest "szeroka stal".
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Raporty garażowe