tmazurowski napisał(a):....turbina może i tania, ale samo wyliczenie tego ustrojstwa dolotowego
A co tam jest do liczenia???
Mi się wydaje że wystarczy obudować gaźniki w szczelną blaszaną puszkę, doprowadzić do niej rurami powietrze z turbiny (może nawet przez intercooler) i dolot gotowy. Żadna ciężka sprawa. Samemu to można na gientarce z rury 2 lub 2,5 calowej zrobić. To pryszcz.
Gorzej sprawa wygląda z dorobieniem wydechu, bo to już z kwasówki tżeba robić, a ta jest dość droga. Jak dasz duże średnice to nic nie musisz liczyć. Jak nie będzie zbytnich oporów w przepływie powietrza to wszystko będzie grało.
Jak dobierzesz odpowiednią (nie za mocną) sprężarkę i blow-off'a, do tego nowa pompka paliwa i porządne przewody paliwowe (bo należy zwiększyć ciśnienie paliwa podawane do gaźników), to powinno być OK.
Dolot to akurat w turbo nie musi byc liczony racja ale.
Nie bardzo wystarczy podlaczyc rury do gaznikow bo skonczy sie to splynieciem tlokow.
Gazniki takie jakie mamy czyli weber idf czy dellortasy drla jest normalnym gaznikiem pracujacym na podcisnieniu a nie w warunkach dodatniego cisnienia.
Mozna oczywiscie kupic kit do przerobienia ich na gazniki cisnieniowe.
A z reszta zestaw taki jest bardzo efektowny ale niestety robia sie tam kilomerty rur ktore trzeba napompowac cisnieniem.
Juz kiedys nad tym mysalem i mysle ze najprostrzym rozwiazaniem jest puszenie turbo przez orginalny nacinieniowy gaznik np z renault 5 turbo ktory postawisz na standartowym kolektorze od garba.
Do takiej zabawy trzreba ogarniac temat turbo i gaznik bo to nie jest silnik gdzie podpinasz swinke pod komputer silnika i wysterowujesz wszystko tak zeby bylo bezpiecznie
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl