Końcówka filtra

26 listopada 2005, 15:30
Może to głupie pytanie ale tak mnie dzisiaj skołowało że zapytam- walne nowy topik - bo to w sumie odrębna sprawa.
Jak to w końcu jest z tą klapką od ciepłego/zimnego powietrza w termostacie na końcówce filtra powietrza z suchym wkładem-powinna sie otwierać czy nie - bo u mnie jest non stop zamknięta .
Co więcej wymontowałem to dzisiaj, próbowałem schłodzić wszelkimi mozliwymi metodami klapka dalej ani drgnie,cały czas jest w nastawie na powietrze zimne i pobieranie go wlotem filtra.
To jak to jest w końcu po mojemu to powinno sie jednak zamykać gdy jest chłodno,tym bardziej że garb po rozgrzaniu gdy odłączy mi sie ssanie idzie dość ciężko .......
No chyba że to nie działa po demontażu bo odpięty jest wężyk z podciśnieniem - ale wątpie szczerze mówiąć ???
Jak to jest - podpowiedzcie . :wink:
"My hovercraft is full of eels"
26 listopada 2005, 15:44
nie uważam zaby to pytanie było głupie :D , sam jestem ciekaw bo tez mam taki filtr powietrza.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 listopada 2005, 18:54
Jestem po rzeczowych konsultacjach z mechanikiem i ta klapka zima obowiązkowo powinna sie otwierać od temp. poniżej +10 st.(mniej więcej)- tylko że takie termostaty mimo że występowały w paru autach cięzko dostać w jakimkolwiek sklepie,zresztą nawet w sklepach internetowych z częściami do garbów jakoś tego nie wypatrzyłem - tzn szukłaem w gaweksie.
Rozwiązanie - mechanik zablokował mi klapkę drutem i jest git. :-D :lol: 8)
"My hovercraft is full of eels"
26 listopada 2005, 21:58
Nnnooooo nie jestem przekonany. To jest potrzebne na rozruchu, fakt, ale jak sie juz silnik rozgrzeje to moze szkodzic. Ja wiem ze w starszych Duzych tak (chyba) bylo, ale nawet FSO to zmienilo i termostat tam wsadzilo, tak ze mysle ze on jest tam potrzebny i VW nie dawal go z czystej rozrzutnosci. Tzn nie wiem czy tam jest, bo w starszych modelach to bylo linka podlaczone do glownego termostatu. Ale skoro nawet tego, podstawowego nie robia juz, to pewnie i tego dodatkowego. Tak czy siak pomysl zeby rozgrzany silnik dostawal gorace powietrze do gaznika wydaje mi sie nieszczegolny. Moje pol dolara.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 listopada 2005, 22:08
W starszych autach - w duzych fiatach,ładach,w starych polonezach dopływ ciepłego powietrza przestawiało sie ręcznie,zasłaniając taka blaszka na przykrywce filtra dojście powietrza z otoczenia,a jednocześnie odsłaniało sie dopływ powietrza ciepłego. I to zostawało na całą zime,nie było wariantów pośrednich.
"My hovercraft is full of eels"
26 listopada 2005, 23:08
Wiem o tym, pisalem o tym, jak rowniez to ze z tego zrezygnowano, z jakis powodow, przypuszczam. Poza tym w Garbusie nie bylo tego nigdy, zawsze byl termostat. Po prostu dla pracujacego w normalnych warunkach (rozgrzanego) silnika powietrze idace w dolot powinno byc maksymalnie chlodne.
Twoj patent (uzyte rozmyslnie ;)) moze dzialac dobrze jezeli jezdzisz na krotkich trasach, ale moze tez szkodzic na dluzszych. Tylko ze nie znajac parametrow seryjnego rozwiazanie nie da rady rozstrzygnac gdzie przebiega granica.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 listopada 2005, 09:07
Ok, to ja dorzucę jeszcze jedno pytanie. Wczoraj przyniosłem fitr do domu (wersja duża - sucha) i sie załamałem. Zwątpiłem po prostu w wiarygodność warszawskich warsztatów Garbusowych. W każdym bądź razie mój filtr na pewno od 30 tyś km nie był otwierany i nikt nie przejmował sie stanem wkładu. To jednak tylko taka mała dygresja. Chodzi mi mianowicie i dwa króćce na obudowie filtra. Prawy jest połączony wężykiem z "termostatem" na wlocie powietrza. Do czego słuzy lewy króciec? Do czego powinien być podpiety, bo u mnie jest po prostu zaślepiony.
27 listopada 2005, 12:29
To moze byc zalamanie z pozytywnym skutkiem ;) Moze wreszcie zabierzesz sie sam za takie rzeczy, bo sprawdzanie filtra, poziomu oleju, regulacja zaplonu itd to obowiazek kierowcy. Ufanie w tej mierze warsztatom to w/g mnie szczyt lenistwa i proszenie sie o klopoty ;> Zreszta nawet porzadny mechanik mogl po prostu nie wpasc na to ze nie zagladasz do filtra sam.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 listopada 2005, 15:05
ok. Filtr wymieniony, przewód od "termostatu" na wlocie też, obudowa czysta, że można z niej jeść. I co? Nadal gaśnie. A dzisiaj nawet podgrzewacz kolektora był całkiem gorący z lewej strony. Zaczyna mi brakować pomysłów co może być przyczyną. A w lato tak pięknie jeżdzi :) Problemy zawsze sie zaczynają tak mniej więcej poniżej temp. 10*C. A później im zimniej i bardziej wilgotno tym gorzej.
A tak poza wszystkim, to ja taki leń do kónca nie jestem, żeby się do silnika nie dotykać, olej sprawdzam, świece wymieniam - ale faktycznie zapłonu ani gaźnika nie reguluję. A z tym filtrem to faktycznie może i moja wina nigdy nie zagladałem.
A wracając do tego lewego króćca na filtrze to gdzie do gaźnika powinien być podpięty?
27 listopada 2005, 15:59
jonathan_d napisał(a):im zimniej i bardziej wilgotno tym gorzej
Zaplon? Kiedy wymienials przewody WN? Kopulka? Swiece? Styki?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 listopada 2005, 16:44
jonathan_d napisał(a):A wracając do tego lewego króćca na filtrze to gdzie do gaźnika powinien być podpięty?
Jak otworzysz klape to na wprost ciebie z gażnika powinna wystawać rurka (taka jak z boku do podciśnienia aparatu) chyba że nie wystaje wtedy tłumaczyłoby że przy filtrze jest zaślepiona :?
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
29 listopada 2005, 12:26
qubek napisał(a):Wiem o tym, pisalem o tym, jak rowniez to ze z tego zrezygnowano, z jakis powodow, przypuszczam. Poza tym w Garbusie nie bylo tego nigdy, zawsze byl termostat. Po prostu dla pracujacego w normalnych warunkach (rozgrzanego) silnika powietrze idace w dolot powinno byc maksymalnie chlodne.
Twoj patent (uzyte rozmyslnie ;)) moze dzialac dobrze jezeli jezdzisz na krotkich trasach, ale moze tez szkodzic na dluzszych. Tylko ze nie znajac parametrow seryjnego rozwiazanie nie da rady rozstrzygnac gdzie przebiega granica.
Wyraziłem sie troche nieściśle - nie mam całkowicie zablokowanego wlotu powietrza z otoczenia - klapkę mam tak + - w połowie - może na malutki + jednak dla ciepłego - fakty sa w każdym razie takie - po rozgrzaniu i odłączeniu ssania przez jakiś kilometr miało tendencje do szarpania,przy duzych mrozach i wilgotności gasło - teraz chodzi po prostu jak marzenie i to nie jest efekt placebo :-D .
A ta klapka zimą po prostu musi sie otwierac - po to jest - całkowicie na ciepłe powietrze powinna uchylac sie poniżej ok. - 5 st. - tak twierdzi mój mechanik,a cały PRL variantem przejeździł. Tyle że te termostaty spręzynowe są dość nietrwałe - faktycznie rzadko kiedy działa to w pełni sprawnie.
Takie przekładanie ręczne lato/zima - miałem w ładzie - tylko akurat w tym samochodzie jakiejś szczególnej różnicy sie nie odczuwało niezaleznie od nastawu - natomiast kumpel twierdzi że u niego w UAZ-ie to jest jak najbardziej odczuwalne - kwestia wozu widać,a może zasilania LPG
A co do tras to jeżdze i na długich i na krótkich - myśle że większośc aut jesli chodzi o sama częstotliwośc wyjazdów wiecej przebywa tras krótkich ...
Chodzi mi mianowicie i dwa króćce na obudowie filtra. Prawy jest połączony wężykiem z "termostatem" na wlocie powietrza. Do czego słuzy lewy króciec? Do czego powinien być podpiety, bo u mnie jest po prostu zaślepiony
To idzie do gaźnika - tzn. systemowo to wystepuje we wszystkich nowszych suchych filtrach ,ale niekoniecznie każdy gaznika musi mieć wejście na ten wężyk - tzn. z tych do 1200 ma je tylko solex 30 pict 3 - a do czego to służy - niektórzy twierdzą że to odpowietrzenie komory pływakowej,inni że dodatkowe podciśnienie do gaznika - ja twierdze że to słuzy raczej do niczego. Mam w meksie załozony duuuuuuuużo starszy gaznik w ogóle bez wejścia na ten węzyk,a wlot w filtrze też zaślepiłem.
A wracając do tego lewego króćca na filtrze to gdzie do gaźnika powinien być podpięty?
Z przodu powinna wystawać taka rurka z gaznika - jeśli jej nie to nie powinien być w ogóle podpięty
U mnie tez gasł i problemy zaczynały sie ponizej tej temp. i teraz przestał-po zdrutowaniu klapki przy wlocie powietrza :-D
A regulacje zacząłbym od gaźnika - to najczęstsza przyczyna,kable WN jesli nie maja widocznych przebić to są w porządku.
Na koniec podaje pionierski sposób na sprawdzenie działania tej gupiej :wink: klapki - wykręcamy sama końcówke,wkładamy w jakaś siateczke,mozna też bez i wkladamy - uwaga - :? :? :? do zamrażalnika na pól godzinki - jesli jest sprawny musi sie uchylić - dotyczy oczywiscie filtra suchego.
"My hovercraft is full of eels"
29 listopada 2005, 12:41
Ten wezyk sluzy chyba do niczego, czyli pewnie do odpowietrzenia. Ja u siebie tez zatykalem, odtykalem z aaleznosci od typu gaznika (jest tak jak Dago pisze) ale w koncu w cholere zatkalem i juz.
To pewnie tak jak ta wielka pucha odpowietrzenia baku i kolektora dolotowego w ostatnich elegantach. Wychrzanilem to w cholere w dzien po zakupie, zaslepiajac krociec w dolocie oczywiscie.
Siakies ekologie czy inne bzdety.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 listopada 2005, 12:55
qubek napisał(a):Siakies ekologie czy inne bzdety.
Czyli tzw. gupie gupoty. :-D :wink:
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy