Ciekawostki z allegro

15 lipca 2011, 14:15
Zagalopowales sie kolego z tymi **********......
Czasami warto sie zastanowic zanim sie cos napisze. Nie znam chlopa, ale nikt nie powiedzial, ze kazdego garba trzeba ratowac za wszelka cene.
A i wiele tych waszych garbow by nie jezdzilo, gdyby ktos nie poswiecil jednego czy drugiego.
Troche luzu i trzezwego myslenia nigdy nie za wiele. Zanim sie zacznie rzucac blotem.
15 lipca 2011, 14:19
ale ten jest naprawde ładny w ładnym stanie i był kompletny. Mi tam tez go zdecydowanie szkoda, mimo ze nie lubie garbusów :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 lipca 2011, 14:19
Jan-in-uk napisał(a):Zagalopowales sie kolego z tymi **********......
Czasami warto sie zastanowic zanim sie cos napisze. Nie znam chlopa, ale nikt nie powiedzial, ze kazdego garba trzeba ratowac za wszelka cene.
A i wiele tych waszych garbow by nie jezdzilo, gdyby ktos nie poswiecil jednego czy drugiego.
Troche luzu i trzezwego myslenia nigdy nie za wiele. Zanim sie zacznie rzucac blotem.

wszystko da sie uratować. kwestia chęci i $ .W tym wypadku dostrzegam kogoś komu $ uderzyły do głowy i chce biznes zrobić na częściach ( bo za samego garba tyle by kasy nie wzial co sumując zyczy sobie za czesci). A garb nie wyglada na takiego którego nie dałoby sie uratować. Dając "****" dalem mozliwosc kazdemu podstawienia sobie wlasnego slowa zeby nie bylo ze bluźnie ....
PozdraVWiam
Bogdan
15 lipca 2011, 14:24
Wcześćniej wystawiał go w całości i był to egzemplarz w którym po przeglądzie mechaniki mógłbym się śmiało przez kilka lat poruszać zanim bym remont zaczął. No ale niektórzy dobre auta wolą pociąć, zresztą sam koleś pisze że na życzenie może coś wyciąć, a buda ne pierwszy rzut oka wygląda na w miare zdrową
Proud member of Buzzing Bugs Team.
15 lipca 2011, 15:24
Jak ktos juz eczesniej zauwazyl - byl oferowany w calosci.
Nie bylo chetnych?
Jaka szkoda.

Zamiats psioczyc mam propozycje dla narzekajacych - kupujcie i ratujcie lub dajcie spokoj. Zawsze najlatwiej jest skrytykowac.

PS: Niby chetnie sobie pomagacie, ale zeby zglosic naruszenie to zawsze chetny sie znajdzie.
Ciekawe czy zglosilbys gdyby sprzedawal Twoj znajomy z forum?
Dla mnie bzdura - zyj i pozwol zyc innym to moje motto.
15 lipca 2011, 15:26
Jan, był tylko za strasznie chorą cenę, ja rozumiem wolny rynek każdy chce zarobić itp. ale człowieka siedzącego w środowisku wkurzają tacy ludzie.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
15 lipca 2011, 15:33
Ja to rozumiem. Wiec nie pozostaje nic innego jak nie gadac bzdur i obrzucac blotem. I o to mi chodzilo.

Zawsze draznilo mnie takie gadanie bez sensu i oplatanie tematu, na ktory nie ma sie wplywu.

A poza tym mam zly dzien, wypilem kilka piw i moze sie bez sensu czepiam :) :) :)
15 lipca 2011, 15:46
Czlowiek zniszczyl dobrze zachowany, zabytkowy samochod. Osobiscie nie wydaje mi sie to dziwnym, ze na forum entuzjastow tego wlasnie modelu wzbudza to negatywne komentarze. Smutek i irytacja wydaje mi sie tutaj reakcja dosc naturalna.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 lipca 2011, 15:53
Sumtek i irytacja?
Dla mnie to nie to samo co ******. Proste.

Kuba, sam wiesz jak to dziala. Chlop wystawil auto na sprzedaz, mniejsza o cene. Nikt sie z nim nie skontakotwal w kwestii calosci (przynajmniej stad) wiec chlop zdecydowal sie pociac i sprzedac.

Od lat obserwuje to samo - placze i zale nad rozlanym mlekiem ale chetnych na to mleko w tej czy innej formie nie ma.
Wiec jeszcze raz, zeby byla jasnosc - jesli nikt nie ma lepszego pomyslu i propozycji dla chlopa to zamknac grzecznie buzie i siedziec cicho.
Tak przynajmniej zrobilbym ja bo jesli nie mam jak/ nie stac mnie/ nie umiem uratowac auta to nie moja sprawa co gosc z nim zrobi.

Matko, jak w tej naszej Polsce latwo wam wiecznie narzekac zamiast dzialac. Nie rozumiem tego choc bardzo bym chcial.
15 lipca 2011, 16:06
No wiec to, ze tak zrobilbys Ty, nie oznacza ze tak maja robic inni.

Zwlaszcza ze jako osoba handlujaca starymi samochodami powinienes wiedziec, ze zjawiska pokrewne omawianemu sa niestety dosc powszechne w naszym kraju.
Chociazby typowa sytuacja gdy ktos ma jakis (nawet wartosciowy i perspektywiczny) samochod, rzada dla niego ceny z kosmosu i nie przyjmuje do wiadomosci jej nierealnosci, odrzucajac kolejne oferty. A w miedzyczasie stan samochodu sie pogarsza az do momentu,gdy zostaje z niego kupka zlomu nadajaca sie tylko do oddania do autoryzowanej stacji demontarzu pojazdow.
Te zjawiska sa na tyle powszechne (powiedzialbym se sa nawet w Polsce plagą) ze sa szeroko opisywane nie tylko na forach, ale tez i w branzowej prasie. Ukuly sie nawet symboliczne odniesienia do "nowego Mercedesa" itp. A opisywane sa chociazby dlatego, ze wiele samochodow, ktore mozna by uratowac i ktore cieszyly by oko zarowno wlascicieli, jak i widzow, zostalo przez to zmarnowane.

Tak ze moze jednak twoje podejscie, ze ludzie powinni "zamknac buzie", nie jest takie oczywiste? Moze jednak jest to cos, o czym mozna (a moze nawet warto?) pisac, skoro robi to 2/3 internetu i felietonisci w gazetach?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 lipca 2011, 16:10
Zresztą w sprawie tego samochodu kilku forumowiczów kontaktowało się z właścicielem ale nie był zainteresowany.
Proud member of Buzzing Bugs Team.

← Luźne dyskusje