Jan-in-uk napisał(a):Jak ktos juz eczesniej zauwazyl - byl oferowany w calosci.
Nie bylo chetnych?
Jaka szkoda.
chetni sa wszystko kwestia ceny. moze garbusiarz ze mnie kiepski ( nie jezdze nimi, nie pojawiam sie na zlotach itp) , bardziej nazwalbym siebie kolekcjonerem garbusow (3 własne , a w sumie 4 w rodzinie )i boli mnie kombinatoryka jak zrobic zeby najwiecej zarobić...nie udalo sie calego ? potne na czesci i kazda sprzedam za 100zl i jeszcze wiecej zarobie . Dla mnie to typowe handlarstwo i to mnie boli bo jestem ślepo zakochany w garbusach i każdy nawet najbardziej zgnity egzemplarz ma dla mnie wartość.... a potem człowiek szuka "dziadka" i jedyne możliwe do kupienia to totalna padaka ( tego z ogloszenia bym tak nie nazwal) lub odpicowane pod sprzedaż ( wszystkie dobrze zrobione cieszą właścicieli ) .Oczywiście znajdzie sie ten 1% który jest okazją. I właśnie to mnie boli. bo garbusów nie przybędzie a będzie stopniowo ubywać szczególnie tych starszych roczników
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan