Mój były nauczyciel PO z liceum jeździ od wieki wieków dużym fiatem o kolorze kosci słoniowej - auto wygląda jakby wczoraj wyjechało z fabryki ,choc służy do codziennej jazdy-koles jest hobbystą - stać byłoby go na nowe auto bo jako były wojskowy bierze wysoka rente za wypadek na poligonie.
A ten pomarańczowy polonez jest cudowny - jeszcze ta cena ......,,mój wujek kupił takiego za talony w salonie FSO w 1983 r. - kolor zielony groszek,mam z tym autem związanych pare wspomnien. Polonezik jeździ zreszta do dziś-widze go prawie codzień - niestety nowy własciciel w 90-tych latach machnął go na czerwono .......
A ten pomarańczowy polonez jest cudowny - jeszcze ta cena ......,,mój wujek kupił takiego za talony w salonie FSO w 1983 r. - kolor zielony groszek,mam z tym autem związanych pare wspomnien. Polonezik jeździ zreszta do dziś-widze go prawie codzień - niestety nowy własciciel w 90-tych latach machnął go na czerwono .......
"My hovercraft is full of eels"
) i to nie na prostej a po zakrętach- tych z poślizgiem też jak to w rajdach. Jeszcze dzisiaj standartowym miniakiem 1.3 da się objechać sporo wspólczesnych samochodów z wyższej półki - nie na prostej bo te sześćdziesiątpare koników to dzisiaj śmiech a właśnie po zakrętach (a napewno każdego choćby supertuningowanego garbusa)