ad 3) kemping
ad 4) nie, nie ma kasy, jezeli to mialo by w ogole dojsc do skutku to zaden Berlin, Lichen, Malbork, tylko musielibysmy skupic sie na celu i probowac go osiagnac, bo to i tak trudne (drogie)
ad 5) goracy kubek, zupki chinskie, zreszta jak kto chce i jak kogo stac
ad 6) za takie pieniadze to mozna od razu darowac sobie plany, to raz. Dwa - jaki tydzien?
Daniel, jezdzilem w Garbie w 4 osoby na dystansach po 3xx km. To zaden problem, o ile znajdzie sie w kolumnie mniej obladowany, ktory przejmie duza czesc bagazy. Bez tego - racja. Chyba ze dachowy.
Ad autostrada. Na Gdansk przed Kazuniem jest ekspresowka, tam mozna sobie sprawdzic. Na autostradzie tamowalibysmy ruch nawet jadac gaz w podloge (tzn Karo i Daniel moze nie, ale mamy sie trzymac razem), a ja nie ryzykowalbym katowania obladowanego Garba kilkaset km od domu, w obcym i drogim kraju. Kolumna garbowa jezdzi zazwyczaj 80tka. Po prostu autostrada jest kompletnie nierealna. Pomijajac fakt ze jest tak nudna, ze nie potrafie sobie wyobrazic jaka to ma byc atrakcja, a jeszcze jezeli to porownac do atrakcyjnosci drog bocznych... Czy ktos z was w ogole jechal Garbem autostrada?
A co do mojego i Karo udzialu... nie jestesmy w stanei teraz powiedziec. Nie mamy najmniejszego pojecia co bedzie latem. Ale gdyby sie cos wykrystalizowalo, mozna by zaczac powaznie myslec.
ad 4) nie, nie ma kasy, jezeli to mialo by w ogole dojsc do skutku to zaden Berlin, Lichen, Malbork, tylko musielibysmy skupic sie na celu i probowac go osiagnac, bo to i tak trudne (drogie)
ad 5) goracy kubek, zupki chinskie, zreszta jak kto chce i jak kogo stac
ad 6) za takie pieniadze to mozna od razu darowac sobie plany, to raz. Dwa - jaki tydzien?
Daniel, jezdzilem w Garbie w 4 osoby na dystansach po 3xx km. To zaden problem, o ile znajdzie sie w kolumnie mniej obladowany, ktory przejmie duza czesc bagazy. Bez tego - racja. Chyba ze dachowy.
Ad autostrada. Na Gdansk przed Kazuniem jest ekspresowka, tam mozna sobie sprawdzic. Na autostradzie tamowalibysmy ruch nawet jadac gaz w podloge (tzn Karo i Daniel moze nie, ale mamy sie trzymac razem), a ja nie ryzykowalbym katowania obladowanego Garba kilkaset km od domu, w obcym i drogim kraju. Kolumna garbowa jezdzi zazwyczaj 80tka. Po prostu autostrada jest kompletnie nierealna. Pomijajac fakt ze jest tak nudna, ze nie potrafie sobie wyobrazic jaka to ma byc atrakcja, a jeszcze jezeli to porownac do atrakcyjnosci drog bocznych... Czy ktos z was w ogole jechal Garbem autostrada?
A co do mojego i Karo udzialu... nie jestesmy w stanei teraz powiedziec. Nie mamy najmniejszego pojecia co bedzie latem. Ale gdyby sie cos wykrystalizowalo, mozna by zaczac powaznie myslec.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.