Gażnik cd. jak nie Solex to co?

9 marca 2006, 12:34
znam te koszulkę doskonale bo sam miałem motocykl min. marki honda :-D i dokładnie tak jest z garbusami jak i z harleyami z tym sie całkowicie z toba zgadzam........ale tylko że tak samo jest, bo ja np robie 2x wiecej km garbem niz mój ojciec volvo i jakoś nie siedze w garażu no stop........(za zimno narazie :-D ) Wracając do harleya to powiem Ci że wg mnie masz bardzo małe pojecie o motocykliźmie i tym bardziej o harleyach
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 marca 2006, 12:38
Michał2 napisał(a):A policz sobie jeden z drugim włożoną kasę i pracę i porównaj co współczesnego jeżdżącego mógłbyś za to kupić

Wiem miałem wczesniej audi i jakoś mi nie smutno, że wkładam teraz w garba.......... a nawet wrecz przeciwnie, jestem bardzo szczesliwy z kazdej ucułanej złotówki która moge w niego wsadzić :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 marca 2006, 12:40
Nie twierdze ze Garbus to jest najbardziej praktyczny, ekonomioczny i niezawodny pojazd, ale ciagle to nie jest tak ze jest to tylko zabawka do dlubania i pochlaniajaca niesamowite ilosci kasy w porownaniu do innych (choc moze nia byc). Tak, moge sobie policzyc ile wydaje na Garbusa. Ale moge tez policzyc ile wydaje moj ojciec na 6cio letni samochod klasy sredniej - duzo wiecej. Moge tez policzyc ile wydaje moj dziadek na nowsza (nie pomne dokladnie) Corse 1.0. Niby jeden z najekonomiczniejszych samochodow jakie mozna sobie wyobrazic. I naprawde zadko sie psuje. Ale musi jezdzic na przeglada do ASO i wydaje na to wiecej niz kosztuja naprawy Garbusa. Wiec to jest jednoznaczne. Potrafie sobie wyobrazic sytuacje, gdy majac pieniadze (bo ja w tym momencie nie mam za bardzo srodkow na prawidlowa ekspoloatacje ciagla zadnego samochodu) kupuje solidnego Garba z Niemiec (lub od Czarka :D) i przy rozsadnej i prawidlowej eksploatacji nie wydawalbym na nia wiecej niz na jakiegos wspolczesniaka. Na pewno mniej niz na nowke, pewnie troche wiecej niz na przykladowego Golfa z polowy lat 90tych. Choc nie ma co ukrywac, czasy gdy Garb byl najekonomiczniejszym wyborem minely. One sa po prostu stare i w wiekszosci za bardzo wyeksploatowane, nieprawidlowo utrzymywane przez X lat itd
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 marca 2006, 14:25
qubek napisał(a):One sa po prostu stare i w wiekszosci za bardzo wyeksploatowane, nieprawidlowo utrzymywane przez X lat itd

Co nie zmienia faktu, że (może niektórzy tylko lubią :-D ) kochamy te samochody :-D , ja naprzykład byłbym "chory" gdybym miał smigać współczesnym autem.........
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 marca 2006, 19:29
Łysy napisał(a): Wracając do harleya to powiem Ci że wg mnie masz bardzo małe pojecie o motocykliźmie i tym bardziej o harleyach

A toś mi teraz nadepnął na ambicję ! :evil: :wink:
Wiem co mówię bo przerabiałem na własnej skórze. Miałem w życiu wiele motocykli od wsk,Junaka , poprzez różne weterany, około 20 sztuk takich poważniejszych jak AJS , BMW R!2, Jawa 500 OHC , z Harleyem WL -ką włącznie a różnych pierdzipędów typu DKW , Sachs to sam nie zliczę , do Hondy 900 Boldor , ostatnio Moto Guzzi V65 TT. A i w cudzych też się grzebało i jezdziło . Znam kolesia który zamienił Hondę Goldwing na HD Sportstera , bo japończyk to plastik , be, a HD to prawdziwy motocykl itd . Wyleczył się dość szybko ,a początek kuracji był już w drodze z Poznania gdzie go kupił ,do Sosnowca gdzie mieszka. Zabawka i tyle ! I to dla bogatych snobów, przywożących motocykle na zloty na przyczepkach za super furami. Firma nie potrafiła produkować motocykli to wyprodukowała ideologię- zjawisko: Harley = Wolność= prawdziwy motocykl .I to działa ! I nie mam im tego za złe,gwoli jasności, ale sam nie gustuję . Jeżdżę bo lubię ,a żadna ideologia typu HD ,MC nie jest mi do niczego potrzebna.

PS A mody śpią ...
9 marca 2006, 20:02
jak tak to najmocniej przepraszam, zwracam szacunek!!!
To po co piszesz takie głupoty, że w harleyu sie tylko grzebie itd?? Przeciez wiesz sam ze współczesne harasie sa dobre jakosciowo.......ja tez nie do konca lubie te ideologie.......ale sa rózni ludzie itd. czemu generalizujesz tym bardziej w polsce gdzie trzon nawet MC smiga na japonii :wink: , sam wiesz to tak jakbys powiedział że garbusiaze sa ble bo jezdza lewym pasem i blokuja innych, moze 1% taki jest ale po co generalizować??
P.S. a mod śpi ;)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 marca 2006, 20:26
Ale cos w tym jest. Znam troche motocyklistow i kazdy z nich stroni od MC i z ich reakcji wnosze ze to jest malo ciekawa sprawa. Tzn cos w stylu wlasnie tego co sie dzieje wokol Harleya - tylko harlejowiec to oridżinal autlou, jak se kupi maszyne z salonu za 70 tysi, kupi sobie oryginalna kurtke prawdziwego autloła z oryginalnymi fredzlami harleja za 3 tysie, kupe swiecidelek (oryginalnych) i zippo z oryginalnym licencjonowanym nadrukiem i on jest gosc a inni to cieniasy i plastikarze. JAkos tak patrze na MC.
A Harleye mi sie podobaja, niektore, zwlaszcza starsze. Nawet jezeli nie sa jakies super. Ale i tak jakbym mial kase to byl kupil Monstera z lat 90-tych.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 marca 2006, 22:37
Kiedy moim zdaniem to właśnie współczesne Harleye są jakościowo denne.
Nie na tyle żeby powiedzieć że całkiem do d.,, ale relacje jakość/ cena ...
Ciekawe że nabywca "japończyka" czy Beemki, czy poniektorej "włoszczyzny" jest przewaznie zadowolony z zakupu a" tuningowe" zakupy to ew inna kierownica, kufry ,lusterka, inna wielkościowo owiewka itp. Harley to bardzo dobry motocykl... tylko pod warunkiem korpusu firmu x,głowic y,rozrządu z ,cylindrow hrum brum brum itd itp. Czyli z takiego fabrycznego to w zasadzie sam dowód rejestracyjny :-D No ale to jednocześnie karta członkowska klubu naj...Jak ciągle słyszę przy różnych okazjach że jazda na Harleyu to wolność to szlag mnie trafia, no bo taki gość na MZ to pewnie niewolnik. No i to całe zadęcie np jak ktoś się o coś zapyta lub nia daj Boże odważy się coś skrytykować . To przecież HARLEY ! A krytykant to nie wie o co chodzi ,bo głupek i ma wszy i impotent i...
Wolność ...zaprojektowana komputerowo przez dział marketingu. :-D
To właśnie mnie odstręcza od tego sprzęta . Choć jakby jakiś spadł mi z nieba (bo nie kupię napewno) to bym pewnie pojeżdził...
9 marca 2006, 23:12
znam ludzi z MC i znam ludzi którzy mają/mieli harleya........powiem tak MC czy nie MC są różni ludzie, naprawde. (tak naprawde najbardziej runersi sie bujają zawsze, ale i znimi da sie dogadać bo sa rózni ludzie) a co do harleya..........naprawde sa rózni ludzie i dla mnie burak który ma nowego harasia i chodzi w NOWEJ burackiej skórze z frenzlami nie jest harleyowcem.....on nie jest dla mnie motocyklistą. Są ludzie którzy unikają MC sa ludzie którzy unikają harleya........ze wzgledu na ta wyświechtaną i truistyczną ideologię właśnie.......ale posłuchaj "prawdziwego"( :-D ) harleyowca - on nie zaśmieje sie z WSK z MZ czy junaka (może właśnie od tego zaczynał) hondy czy yamahy. Jak kązdy motocyklista szanuje innego motocyklistę (tu wychodzi kto to jest motocyklista - dla mnie to nie jest koleś w dresach na plastiku, czy na harleyu w skórze z frenzlami prosto ze sklepu co ci nie odmachnie jak jedzie z naprzeciwka) I przedewszystkim prosze NIE GENARALIZUJCIE NIC bo qpa z z tego wychodzi.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 marca 2006, 14:22
Oczywiśce masz rację co do generalizowania. Znam normalnych , myślących ludzi z HD i z MC ( z Road Runners też ) Palantów w garbusach też paru spotkałem, niestety, ( a zobaczcie choćby temat bez końca z serii "buracki tuning" ) Zostawmy może MC bo to całkiem inna bajka, ale w przypadku HD główny trynd wygląda tak jak wspomniałem. Też wiem co mówię bo mój znajomy ma sklep z motocyklami( HD też) , i choć z tego żyje to nie dał sobie wyprać mózgu i prywatnie ma całkiem zdroworozsądkowe podejście Wiem niekiedy co skąd bierze i komu i za ile sprzedaje.
Wszelkiej maści fanatyków i ortodoksów można spodkać w każdej dziedzinie życia :-D :wink: Tak jak ja nie muszę zgadzać się z poglądami innych tak ci inni nie musza zgadzać się ze mną . I bardzo dobrze, dopóki jest dyskusja . Dopóki nikt nie uszczęśliwia nikogo na siłę ...Gorzej gdy argumentami w dyskusji stają się kastety,pały.... lub karabiny i jedynie słuszna ideologia.
12 marca 2006, 20:39
no i cieszę sie, że doszlismy do porozumienia :)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 marca 2006, 20:40
no i cieszę sie, że doszlismy do porozumienia :)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
13 marca 2006, 16:36sory, tak jakoś wyszło.... .
To był lewy alt.
Powracając do tematu HD.
I tu ukłon pod adresem moich przedmówców.
Cała sprawa rozbija się o kasę.
Notowania rosna wraz ze wzrostem ceny motocykla, i nie ma nic do tego znajomość sprzętu, czy inne walory.
Dlaczego tak myślę?
Bo temat ten przerobiłem na własnej skórze, więc moge coś tu powiedzieć.

comet

← Rasowanie