Rozbieram silnik

7 sierpnia 2006, 08:01
Oddaja sie do szlifierni gdzie sprawdzaja blok i okreslaja zakres prac.
Podstawa to obrobka gniazd panewek na nadwymiar, taka ktora rownoczesnie likwiduje ich nieosiowosc (prawie zawsze sie pojawia).
Dosc zadko wystepuje koniecznosc obrobki gniazd walka rozrzadu
Czasem (wczesniej niz tamte trzeba to zrobic) istnieje koniecznosc splanowania powierzchni tyku polowek. Nigdy nie zlecalem czegos takiego i raczej nie bede. W takim wypadku to juz wole chyba blok na zlom.

Sek w tym ze kompetentnych i odpowiednio wyposazonych szlifierni malo.

Wywazanie robi sie tez w wyspecjalizowanym warsztacie (Krasnobrodzka). Oddajesz tam wal z zalozonymi wszystkimi napedami (walek rozrzadu) itd, kolem pasowym, zamachowym i dociskiem. Nie jest niezbedne, ale bez niego silnik bedzie chodzil gozej i krocej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 sierpnia 2006, 08:50
Kurka Wodna!!!!!! :!: A może ktoś się orjentuje gdzie są takie warsztaty (sprawdzone) i najlepiej w woj. War.- Maz.?
7 sierpnia 2006, 09:07
Pewnego nie ma.
Robi to Parowcowa.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 sierpnia 2006, 10:04
Chodzi o AUTO-KUMAR w W-wie na ul. Parowcowej? Jak nie to o co?
7 sierpnia 2006, 10:18
Nie wiem. Na tej ulicy sa tylko warsztaty, ale szlifiernia chyba tylko jedna.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 sierpnia 2006, 12:51
No dobra powiedzmy że zrobie szlif bloku, a co wtedy z panewkami? Musi być jakiś nadwymiar chyba nie?
7 sierpnia 2006, 13:08
Dzwoniłem do "Auto- Szlif"-u w w-wie na parowcowej i koleś powiedział mi że jeżeli są nowe nominalne panewki i wał to on nie wie co tu szlifować w bloku!! Powiedział mi również że wał jeżeli jest nowy to musi być wyważony!! On go może sprawdzić i niby jeszcze raz wyważyć ale koszt jest ok.250 + dojazd 220km. Więc już się pogubiłem :shock: :cry:
7 sierpnia 2006, 14:48
Wal powinien byc wywazony. Stare vw byly wywazone fabrycznie bardzo dobre, nowe, te odlewane - nie wiem.
Natomiast co do jego "nie wiem co tu szlifowac w bloku" to coz. Nie mowilem ze mozna parowcowej ufac. To jednak jeden z niewielu warsztatow ktore to robia, i nawet jezeli pan ktory odebral nie wiedzial o tym, troche blokow zrobili ;)

Panewki po obrobce bloku musza byc na okreslony zewnetrzny nadwymiar. Jest ich kilka (3 chyba)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 sierpnia 2006, 15:13
Szukałem czegoś bliżej siebie (Olsztyn) i znalazłem warsztat szlifujący i koleś muwi że da rade to zrobić (koszt:350zł to dużo czy wpożo?), a co do wału wszędzie gdzie dzwonie to mi mówią po pierwsze: tylko W-wa, a po drugie: nowych wałów się nie wywarza!!!!
Jak sobie pomyśle o szlifowaniu 350 + panewki + wywarzenie 250zł to mi sie flaki przewracają!! I tak już 1500 wydałem :evil: KU..WA
7 sierpnia 2006, 15:21
W jednym warsztacie koleś mi powiedział żeby nie wywarzać wału tylko poważyć każdu tłok z korbowodem który mu odpowiada i mają mieć idealne wagi. To tyle, powiedział że w zupełności wystarczy
7 sierpnia 2006, 19:20
W jaki sposób mogą sie wyrobić "siedziska" panewek (na bloku)? Przecierz panewki siedzą nieruchomo, a w moim przypadku żadna z nich się nie obruciła i nie było bicia na wale!! No to chyba nie ma powodów żeby szlif bloku robić?
7 sierpnia 2006, 20:56
Panewki nie siedza nieruchomo, bo blok caly czas pracuje. Polowki miedzy soba, panewki w gniazdach itd. Zwlaszcza miekki, magnezowy typ 1. Prawie zawsze jest powod zeby szlif robic, tylko przy naprawde malych przebiegach nie wystepuje ta koniecznosc. A przy polskim eksploatowaniu to bloki sa czesto w takim stanie ze nie tylko trzeba je robic, ale nawet nie ma juz takiej mozliwosci.
Co do tego czy jakis pan ktory mowi ze "da rade" moze to zrobic czy nie - nie mam pojecia. Nie wiem czy on wie o co chodzi w tym, czy tylko mowi ze wie, czy tez chodzi mu o cos zopelnie innego. Nie oddalbym do nikogo o kim bym nie wiedzial ze robil to juz i to nie raz i to dobrze. Samo zrobienie gniazd przy odpowiednich maszynach nie powinno byc trudne, ale zrobienie ich tak zeby wszystkie byly w jednej osi - owszem. PRzypuszczam tez ze duza czesc szlifierzy nie bedzie wiedziala o czym mowa.
Co do wywazania. Wywaza sie. Zawsze, gdy jest to silnik podkrecony. Takze wtedy gdy zalezy nam na trwalosci i jak najlepszej pracy seryjnego silnika. Ale gdy absolutnie nie ma na to pieniedzy, a silnik jest calkowita seria - mozna to pominac.
Wspominacie o nowym wale. Jezeli stary nie jest za bardzo wyrypany, polecam szlif sterego. To zrobi kazda szlifiernia. Ewentualnie kupno innego sterego. One sa duzo lepszej jakosci niz te nowe. Stare sa kute, nowe sa lane. Co nie znaczy ze te nowe sa zle. W wiekszosci wspolczenych sa lane. No ale to nie to samo. Nie wiem jak z wywazeniem nowych. W wypadku przeszlifowanego sterego pominiecie tego jest w miare bezpieczne, bo one sa bardzo dokladnie zrobione. W wypadku nowego - nie wiem.
Co do dobieranie tlokow i korbowodow - to jest zopelnie inna sprawa, calkowicie oddzielna.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 sierpnia 2006, 07:47
Przy panewkach chodziło mi o to że się nie okręcają.
Nie wiem w sumie czy mój silnik traktować jak seryjny czy podkręcany bo jest składany praktycznie od podstaw na nowych częściach, tylko blok jest z 1300AB, reszta jest bądź będzie 1600.
Wał już kupiłem, może troche pochopnie-mój błąd- ale może sie uda u producenta dowiedzieć czy jest lany czy kuty, z kolei nie mam też pewności że wały które ma też mogły być wymieniane w czesie eksploatacji silnika na "nowe"-lane. A wizualnej różnicy to raczej nie ma.
Są w wałach (opisze to bardzo nie profesjonalnie :oops: ) takie dziórki odpowiedzialne za przepływ oleju (tak myśle) i w jednym wale który miałem zamontowany w 1300F są tylko te dziórki, w drógim tak jak i w tym nowym(czyli w trzecim) od tych dziórek są jeszcze zrobione takie przetłoszenia (jakby łezki) podobno poprowiające przepływ oleju, pisze to bo może to jest jakaś istotna różnica o której nie wiem.
Pozdrawiam
8 sierpnia 2006, 08:47
Tak jak piszesz - to poprawia przeplyw oleju. W pewnym momencie wprowadzili takie usprawnienie. Jeden i drugi wal dziala, sa wspolzamienne. Co do twojego nowego walu - one jest gorszy niz ten ktory VW wsadzal seryjnie. Ale nie slyszalem zeby byly z nimi jakies problemy. Gdybys jednak chcial ostro go doladowac albo krecic na wysokie obroty.. ;)
Ja rozumiem o co Ci chodzi z panewkami i odpowiedz jest ciagle ta sama. Nawet jesli sie nei przekrecily ale silnik dosc dlugo chodzil - trzeba oddac blok do pomiarow i regeneracji.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 sierpnia 2006, 15:19
A co myślicie o zakupie całego, gotowego kadłubu który jest skladany w fabryce VW w Mexyku?
Jest wszystko łącznie z korbowodami, żeby już nie trzeba było go łamać, tylko zamontować tłoki, cylindry, głowice i osprzęt.
Mam możliwość zakupu takiego i teraz nie wiem czy sie bujać z tym moim, czy kupić tamten :roll:

← Pytania i problemy