Rozbieram silnik

9 sierpnia 2006, 10:10
1500 za robocizne to jak najbardziej normalna kwota. Jezeli jeszcze to zawiera obrobki... nie masz o co sie burzyc
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2006, 10:20
Powiem Ci tak, przed roskręceniem silnika sie zburzyłem, ale teraz jak już wiem mniej więcej, co jak i za ile to już rozumiem :wink:
Ale rozchodzi sie o to że nie mam kasy żeby zapłacić komuś 1500 za robocizne w momencie kiedy już wydałem drugie tyle na części :cry:
Jeśli miałbym kupować ten kadłub od VW to już gadałem z kolesiem ABC i te nowe części których bym nie uzywał moge oddać, to już jestem 700 do przodu, troche posprzedaje i mam nadzieje że odejdą mi koszta obróbki bloku i wyważania wału (ok700).
Kasa kasa kasa :cry:
9 sierpnia 2006, 11:04
Jezeli oddajesz czesci w zamian, to to raczej jednak nie jest nowe tylko regenerowane. I tak wyglada to na dobry biznes, byle jakosc byla odpowiednia.
A co do tego ze miedzy uznaniem ze jakas cena jest fair a mozliwoscia jej pkrycia jest olbrzymia roznica to doskonale Cie rozumiem ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2006, 11:35
Nie nie części są nowe tylko poprostu jeszcze nie miałem okazji ich maksymalnie rozpakować :wink:
Wszystko ofoliowane, w pdełkach z naklejkami fabrycznymi.
Gościu ze sklepu wyraził zgode na wymiane bo części nie były jeszcze w ogóle ruszane, kupiłem je w zeszłym tyg. i pojechałem na urlop, a one sobie czekały :)
Teraz moge mu je odesłać, a on mi równowartość tych części odpisze od wartości tego kadłubu :wink:
9 sierpnia 2006, 11:50
Aaaaaaa. OK
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 sierpnia 2006, 22:37
1) Jaką funkcję spełniają blaszki "niezapominajki"?
2) W ten temat dopiero sie wdrażam, ale co powiecie o zalaniu full syntetyku do garba? Pisze to bo koleś mi powiedział że to może być dobre rozwiązanie i nawt B. Logicznie to tłumaczył. Wszelkie opinie mile widziane.
3) Czy można jakoś ominąć montarz nagrzewnic. Wiem że można j-rurki ale ja już w ogóle nie mam kasy :wink: więc potrzebuje jakiegoś rozwiązania na krutką mete. Bede miał wydech VW MOTORSPORT
P.S. Do tego oleju: "Kiedyś duże Fiaty na mineralnym robiły max 100tys. km., dzisiaj na syntetyku fury robią spokojnie ponad 300tys. km."- to pokrótce cytat mojego kolesia, podobno syntetyki odprowadzają lepiej ciepło, a to wgarbie też funkcja oleju!
Pozdrawiam
10 sierpnia 2006, 23:19
pibulas napisał(a): 1) Jaką funkcję spełniają blaszki "niezapominajki"?
Jest to jeden z elementow ukladu chlodzenia. Wazny.
pibulas napisał(a):2) W ten temat dopiero sie wdrażam, ale co powiecie o zalaniu full syntetyku do garba? Pisze to bo koleś mi powiedział że to może być dobre rozwiązanie i nawt B. Logicznie to tłumaczył. Wszelkie opinie mile widziane.
Jestem na nie. Uzyj szukaja, walkowane bylo nie raz
pibulas napisał(a): 3) Czy można jakoś ominąć montarz nagrzewnic. Wiem że można j-rurki ale ja już w ogóle nie mam kasy :wink: więc potrzebuje jakiegoś rozwiązania na krutką mete. Bede miał wydech VW MOTORSPORT
No jak to sobie wyobrazasz? Przykrecic tlumik tylko do tylnych cylindrow, a przednie bez wydechu?
Odpowiedz jest - nie mozna. Albo nagrzewnice, albo j-rury, jakis wydech byc musi.
pibulas napisał(a): P.S. Do tego oleju: "Kiedyś duże Fiaty na mineralnym robiły max 100tys. km., dzisiaj na syntetyku fury robią spokojnie ponad 300tys. km."- to pokrótce cytat mojego kolesia, podobno syntetyki odprowadzają lepiej ciepło, a to wgarbie też funkcja oleju!
Pozdrawiam

To akurat tlumaczenie jest kompletnie nielogiczne. To jest roznica w konstrukcji i wykonaniu silnika. Mozesz do Fiata zalac super olej i niewiele mu to pomoze.
Co do odprowadzania ciepla to jest wlasnie jeden z argumentow przeciw - ze podobniez syntetyki nie odbieraja dobrze ciepla z elementow silnika. A to jest, jak sam piszesz, wazne w Garbie. Uzyj szukaja.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 sierpnia 2006, 08:07
A jak jest ze zmianą prądnicy na alternator? Mam wszystko ładnie opisane, schemacik podłączenia itd. ale nie ma ani słowa o czpieniu pompy paliwowj!!
Przy prądnicy jest 100mm a przy alternatorze 110mm (chyba że pomyliłem). Co jeżeli mam pradnice a kupie ten silnik i tam bedzie czpień z alternatora? I na odwrót?
Pozdrawiam
11 sierpnia 2006, 08:11
I jeszcze jedno. Mam podwujny kolektor dolotowy (niedawni mi koleś skombinował) ale ma on odciete rurki odpowiadające że przepływ spalin do ogrzania kolektora!! U mnie ta rurka jest pojedyńcza bo połowa została ale widziałem że przy podwójnych dolotach te rurki od podgrzewania są podwójne!
Jaki to ma wpływ, bo obiło mi sie o uszy że bez tego w zimie będzie sie kolektor i gaźnik oszraniał, ale jaki ma to wpływ. Zakładając że przez cała zimę zrobie może 200km albo w ogóle.
11 sierpnia 2006, 08:12
Troche nie tak. Sa dwa generalne typy pomp i dwie dlugosci trzpienia. Pompy nazywaja sie "od alternatora" i "od pradnicy" dlatego ze jedna (jedne) z nich jest troche skosna zeby troche wiecej miejsca zostawic (altek jest grubszy). Ale cholera wie jaka masz. Przy pradnicy mozesz na pewno stosowac kazda pompe, a jak jest przy alternatorze - nie wiem. Najpierw po prostu sprawdz czy Ci wchodzi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 sierpnia 2006, 08:43
pibulac napisał(a):Mam podwujny kolektor dolotowy (niedawni mi koleś skombinował) ale ma on odciete rurki odpowiadające że przepływ spalin do ogrzania kolektora!! U mnie ta rurka jest pojedyńcza bo połowa została ale widziałem że przy podwójnych dolotach te rurki od podgrzewania są podwójne!

Podgrzewacze na dwudolocie, bywja zarówno podwujne, jak i pojedyncze. Ale nie wiem od czego to zależy. Powinienes odtworzyć podgrzewacz. Bez niego w zimę mogą być problemy. Ale pisałeś ze chcesz jezdzić tylko jak jest ciepło, wiec moze być i bez niego :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
11 sierpnia 2006, 09:02
Czyli czpień dobieram w zależności od pompy? Bo (głupio) myślałem że w zależności czy prądnica czy alterator :oops:
Ale jak zamontuje tą od alternatora do prądnicy nic sie nie stanie?!
Bo u mnie tak było, ale podstawa pompy miała wyłamaną tą część co wchodzi w kadłub i jedno z mocowań (w kadłubie) tej "korby" od zap. zapł. było pęknięte i blok do wy..bania. Ładny burdel musiał sie tam narobić :wink:
Tylko teraz nie wiem czy to wpływ złej pompy, może złego czpienia,a może ogólnie coś było spieprzone
11 sierpnia 2006, 09:33
Pompki pasuja zarówno do prądnicy,jak i alternatora. przynajmniej u mnie/jedna,potem druga/ pasowały po zmianie prądnicy na alternator.tylko podstawa alternatora jest inna niz podstawa pradnicy.
11 sierpnia 2006, 09:57
Czyli jedyna istotna różnica między nimi jest w ich zewnętrznej budowie tj. dopasowaniu bądź to do pradnicy bądź do alternatora?
11 sierpnia 2006, 10:05
Tzn jedne pompy sa bardziej przekrzywione w lewo a inne sa proste.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy