Tanie opony "jak nowe"

14 września 2006, 08:51
[quote="qubek"]Prosilbym Cie o uzasadnienie takiego podsumowania tej dyskusji, bo ja jakos nie widze w niej podstaw do wyciagniecia takiego wniosku.

Prosiłbym Cię o bardzo uważne przeczytanie mojego poprzedniego postu.
Może po porannej kawie,jesli ją pijasz.
14 września 2006, 09:12
stach napisał(a):
qubek napisał(a):Prosilbym Cie o uzasadnienie takiego podsumowania tej dyskusji, bo ja jakos nie widze w niej podstaw do wyciagniecia takiego wniosku.

Prosiłbym Cię o bardzo uważne przeczytanie mojego poprzedniego postu.
Może po porannej kawie,jesli ją pijasz.
stach napisał(a):
qubek napisał(a):Nie ma za co, stary. Kiedy znowu zdasz sobie sprawe ze czegos nie rozumiesz, daj mi znac, moze uda sie cos zrobic. Przynajmniej sprobowac mozna, wiele to nie kosztuje ;>
gRATULUJĘ DOBREGO SAMOPOCZUCIa..tWOJA SAMOOCENA JEST WYSOKA JAK mOUNT eVEREST. Nie sądzę,by kiedykolwiek się to zmieniło,ale to twój problem.
stach napisał(a):Reasumując dyskusję-i taka nalewka wychodzi jednak taniej niż nowa opona....;-))))


Jakos tak przegladam te twoje posty i nie nie moge znalezc argumentow do dyskusji, sorry. Przynajmniej jesli chodzi o opony.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 września 2006, 09:17
stach napisał(a):Reasumując dyskusję-i taka nalewka wychodzi jednak taniej niż nowa opona....;-))))

Widzisz Stachu, niektórzy nie podchodzą do postów z uśmiechem tylko za wszelką cenę bronią swojego zdania i dlatego nie do końca czytają między wierszami.
Osobiście uważam, że podobne dyskusje troche mijają się z celem, ponieważ każdy ciągnie go swojego i trzyma się tego jak rzep psiego ogona :twisted: :twisted: :twisted:

Powodzenia w dalszej bezproduktywnej dyskusji :twisted: :-D :twisted:
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

14 września 2006, 09:30
włączę się w końcu ;) Dyskusja może nie do końca jest bezproduktywna, bo każdy coś ma do powiedzenia i postronni mogą poznać opinie na temat jednych, drugich i trzecich opon, a potem sami wyciągnąć wnioski. Nie mniej, nie mogę się zgodzić z podsumowaniem, że nalewki wychodzą taniej, bo tak i już - bo, tak jak qubek napisał, nigdzie tego nie udowodniono i wszyscy, którzy w zaparte tak twierdzą, jak na złość nie chcą przyjąć głównego argumenu qubka (który ma gigantyczne znaczenie), mianowicie długości eksploatacji jednego i drugiego typu opony. Jak napiszecie: Każdy jeździ na tym co mu pasuje i u niego się sprawdza, to będzie rozsądne podsumowanie dyskusji, ale nie że "moje lepsze, bo nikt mi nie udowodnił, że nie" :>

Ja jeżdżę na czym jeżdżę (nie będę się chwalił) i jeździ mi się dobrze - ale opona oponie nierówna, to jasna sprawa...
www.pinstriping.no
14 września 2006, 22:47
Jakos tak przegladam te twoje posty i nie nie moge znalezc argumentow do dyskusji, sorry. Przynajmniej jesli chodzi o opony.[/quote]
Bowiem wątek opon został zmarginalizowany w moich postach,które byłes łaskaw przejrzeć i zacytować.Wszystkie one były jednakze zainspirowane twoim udziałem w w/w dyskusji. Niemniej jednak,będąc uwaznym i dociekliwym czytelnikiem zauwazylbys z pewnością skromny,aczkolwiek-chyba nie da się temu zaprzeczyc mimo Twoich najszczerszych chęci -istniejący ścisły zwiazek tresci mojego pierwszego postu,którego nie byleś laskaw czytelnikom przypomniec, z tematem dyskusji..W końcu był on niczym innym,jak odpowiedzią na Twe ściśle zawiązane ze świętym tematem dyskusji- nieocenione rady,uwagi,sugestie,upomnieniaitepeitedeetcetera,których słuszności nie poddajesz absolutnie żadnym wątpliwościom,A ze kilka postów poświęcilem magii nalewek i oraz Twojej,bez wątpienia ze wszech miar intrygującej osobie..niechże mi Czytelnicy forum łaskawie wybaczą;-)myślę,że jakoś to zniosą;-)Kubusiu mój drogi,to tyle gwoli wyjasnienia Twoich wątpliwości co do mojego merytorycznego udziału w dyskusji.przedstawiłem Ci,jak to młodziez mówi-wersję bardziej lajtową,z hardkorową jescze poczekam.dobrej nocy.
15 września 2006, 00:59
stach napisał(a):Ano się zobaczy :-D

Stachu a wracając do tematu... nalewek, to ja wciąż się boję, jak lodówkę otwieram, bo wiesz co tam stoi... ;)

Szczurze, to... między wierszami, w to mi graj i zajeżdżaj, zobaczymy, kto na której nalewce dłużej "pojedzie"... ;):D

kfiatek, chyba chciałeś napisać, będą... pili, ale do tego jest niezbędna odpowiednia... nalewka. ;):D:P

Ad meritum... nalewka, nalewce... nierówna. ;):D:P:twisted:
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
15 września 2006, 07:56
Mój dziadek robił najlepsze i będę się upierał przy tym zdaniu :wink:
Nieznośna lekkość butów
15 września 2006, 09:08
ADI!!!!Ale napisz nam proszę o trwałości owych nalewek,bo-jak czytałem-nalewki potrafią pękać po dniach kilku przy,, ostrej jeżdzie",co nie jest bezpieczne;-))))
Maciej,Szczurek-Dzięki!
15 września 2006, 09:18
ADI napisał(a):Mój dziadek robił najlepsze i będę się upierał przy tym zdaniu :wink:

Tak, to sobie każdy może napisać, proszę to jakoś (sensownie) uargumentować... ;)
A skoro już tak namawiasz, może być i... organoleptycznie... ;):D

P.S. kfiatek Ciebie też się to tyczy... ;):D:P
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
15 września 2006, 09:32
to teraz chyba musimy zrobić "Zlot Nalewek (zasada główna: na nówkach zakaz wjazdu :wink:)" i twardo testować aż nam popękają ... głowy :P
www.pinstriping.no
15 września 2006, 09:37
kfiatek napisał(a):to teraz chyba musimy zrobić "Zlot Nalewek..."

Mój skromny domek stoi przez tak zachwalanymi nalewkami otwarty... ;)
ba! nawet domaga się testów na miejscu... (plac też się znajdzie) ;):D
Należy przecież sprawdzić, czy rzeczona nalewka za bardzo nie "wychyla" prowadzącego na zakrętach... ;):D:P
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
15 września 2006, 09:46
Mojego dziadka wychyla i to bardzo , ale problem jest taki że dziadek zmarł rok temu a zapas pozastał niewielki :(
Nieznośna lekkość butów

← Kupię/Sprzedam