Tanie opony "jak nowe"

10 września 2006, 19:30
Jezeli zdziera opony, tzn ze cos jest z gemetria kol nie tak, a to jak najbardziej moze powodowac zagrozenie. Co wiecej, cos Ci sie moze wyrabiac, tak wiec stan rzeczy moze sie poglebic czy to stopniowo, czy to nagle.

Powinienes to sprawdzic i to jak najszybciej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 września 2006, 21:41
Felek napisał(a): ...mi z jednej strony opony mocniej ściera :?

H!
Nie napisałeś gdzie Ci ściera opony (krawędzie czy środek), jeśli środek i do tego w pofalowany sposób, co może być niewidoczne na 1 rzut oka, ale jest wyczuwalne gdy przejedziesz dłonią po oponie.
Takie ścieranie może być spowodowane zużytymi amorkami.
Tak czy siak nierównomierne ścieranie opon a już z różnicą 3mm (bardzo duża!!!) jest niebezpieczne. :!:
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
11 września 2006, 00:40
no nic to, rozpoczynam szeroko zakrojoną operacje ku poprawie tego ustawienia kół.
11 września 2006, 18:43
Plewka te opony od mini u mnie sa po 150zł.
jest nas więcej garbusiarzy
11 września 2006, 23:14
oj zapomniałem jaka dokładnie była ta cena... ale w każdym razie chodziło mi o te Twoje
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
12 września 2006, 23:40
...nigdy więcej nie kupię nalewek, kiedyś do kaszlaka kupiłem 2 sztuki pojeźdxiłem ,,ja wiem ?nie za dlugo i co? jedna mi się rozwinęła dosłownie ,a druga jak ją przebiłem i zawiozłem do wulkanizatora to po zdjęciu z felgi w środku tylko druty latały. Olewam nalewki ile by nie kosztowaly . Z racji że Rokefeler nie jestem to szukam używanych ostatnio za 150 zł kupiłem 2 szt 165 (mam nadzieje że polatają trochę).Ale wolałbym nowe i takie bym kupił jakbym mial kupę hajsu.
Nie polecam nalewek.
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
13 września 2006, 00:03
Yrak, ale jak ty miałeś nalewy z lat '80 to sobie pogadaj, mówie przecierz ze mam nalewki trzy sezony i trzynają sie lepiej kupy niż nowe dębice. Uwierz, nawet przed tą zima je zdejmowałem z felg (jak zimowe zakładałe) żadne druty nie wystawały :shock:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
13 września 2006, 08:50
Moje jedyne doswiadczenie z nalewkami bylo takie, za kumpel kupil Malucha od dziadka. Maluch mial nalewki i dziadkowi dobrze sluzyly. U nas rozpadly sie od razu (pierwsza po jakis 3 dniach, w ciagu niecalych dwoch tygodni z tego co pamietam poszly wszystkie 4). Jedna sie rozleciala, innej wyskoczyl burchel z boku z przeswitujacym drutem, jeszcze inna zmienila profil z normalnego: ] na taki: ) Nie musze chyba pisac ze Malucha uzywalismy ostro?
To mogla byc wina tego ze byly stare, to mogly byc jakies stare technologie, ale moze byc to tak ze jak sie nalewki delikatnie traktuje to moga sie wydawac OK, ale w razie czego.....
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 września 2006, 10:32
Sugerujesz że jeżdzę jak pipka??? :wink: U mnie są normalnie eksploatowane, momentami nawet trochę ostrzej.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
13 września 2006, 11:45
qubek napisał(a):Moje jedyne doswiadczenie z nalewkami bylo takie, za kumpel kupil Malucha od dziadka. Maluch mial nalewki i dziadkowi dobrze sluzyly. U nas rozpadly sie od razu (pierwsza po jakis 3 dniach, w ciagu niecalych dwoch tygodni z tego co pamietam poszly wszystkie 4). Jedna sie rozleciala, innej wyskoczyl burchel z boku z przeswitujacym drutem, jeszcze inna zmienila profil z normalnego: ] na taki: ) Nie musze chyba pisac ze Malucha uzywalismy ostro?
To mogla byc wina tego ze byly stare, to mogly byc jakies stare technologie, ale moze byc to tak ze jak sie nalewki delikatnie traktuje to moga sie wydawac OK, ale w razie czego.....
Bo na dobra sprawe jesli chciałoby sie żeby bieznikowane opony służyły długo trzeba by je traktować jako opony do trakcji wolnobieznej - czyli uzytkowanie do pr. 90km/h. No i oczywiscie zero pisków,ósemek,bączków i wykopów.
"My hovercraft is full of eels"
13 września 2006, 12:16
Łysy napisał(a):Sugerujesz że jeżdzę jak pipka??? :wink: U mnie są normalnie eksploatowane, momentami nawet trochę ostrzej.

Nie, ja tylko pisze ze ten samochod byl eksploatowany naprawde bardzo ostro - do tego sluzyl. Ale w tym samym czasie w tych samych warunkach bardzo gowniana i szybko scierajaca sie opona Debica Tersus wytrzymala kilka miesciecy i sie po prostu zdarla a nie rozpadla (znaczy 4, tyl padl szybciej przod troche wolniej).
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 września 2006, 12:19
nalewki nie nadają się do maximum perwrsium niestety, więc do takich rzeczy napewno nie polecam
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
13 września 2006, 20:08
panowie, nalewki to sie nadają jak ktoś jest chory albo ma zły dzień. walniesz sobie setke nalewki i jestes zadowolony :-D
13 września 2006, 21:46
Reasumując dyskusję-i taka nalewka wychodzi jednak taniej niż nowa opona....;-))))
14 września 2006, 07:42
Prosilbym Cie o uzasadnienie takiego podsumowania tej dyskusji, bo ja jakos nie widze w niej podstaw do wyciagniecia takiego wniosku.

Jedyn co stwierdzono to:
-4 nalewki kosztuja nominalnie mniej (zazwyczaj, sa wyjatki) niz 4 nowe opony.
-Nalewki maja krotszy zywot (nikt tego nie negowal).
-Niektorzy dyskutanci twierdza ze nalewki sa dobre pod warunkiem spokojnej jazdy, inni ze sa dobre pod warunkiem normalnej jazdy, inni ze nie nadaja sie do zadnej jazdy. Czyli sa gorsze, bo w najlepszym razie nie nadaja sie do jazdy "natchnionej" ;) a w najgorszym sa po prostu niebezpieczne.

Generalnie z dwoch pierwszych punktow wynika ze brak jest danych zeby stwierdzic ktora wersja jest tansza, a z trzeciego ze nalewki maja gorsze wlasciwosci uzytkowe.
Watek poboczny - nalewki vs uzywki tez nie doczekal sie rozstrzygniecia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Kupię/Sprzedam