Tanie opony "jak nowe"

9 września 2006, 16:44
Łysy napisał(a):
dago napisał(a):Nalewki są do niczego - dobre używki są 3x lepsze

mam zupełnie przeciwne doświadczenia
To dobrze - widocznie zdarzaja sie i dobre nalewy - ja niestety z nimi sie nie spotkałem ......
"My hovercraft is full of eels"
9 września 2006, 16:50
dago napisał(a):
Łysy napisał(a):
dago napisał(a):Nalewki są do niczego - dobre używki są 3x lepsze

mam zupełnie przeciwne doświadczenia
To dobrze - widocznie zdarzaja sie i dobre nalewy - ja niestety z nimi sie nie spotkałem ......

ba ja mam nawet dwa takie kompety - letnie i zimówy :-D wiec myslę ze nie jest to kwestia przypadku :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 września 2006, 17:38
ENTER napisał(a): nie wiem czy bym się zdecydował na zakup opon w tesco. tam jest sit a nie opony.
Wszystko tanio tesco. To tylko takie powiedzenie. Nie wiem co sprzedaje w Tesco, ale w duzej czesci supermarketow w "sezonie zmian" maja dobre promocje na normalne opony. Poza sezonem zreszta tez maja dobre ceny. Tylko ze tam maja tylko popularne rozmiary, wiec to rozwiazanie tylko dla tych co maja felgi min 5,5 cala
ENTER napisał(a): mówisz o seju, tak, mam zamiar sprzedać ( i to szybko) ale do garba jak bede kupowal to też chyba wybiorę to rozwiązanie. dużo tańsze i nie trzeba się moczyć w kredyty :D

Straszne umoczenie, kilkadziesiat zl miesiecznie. No daj spokoj.
Co do 200 zl. To jest bardzo mala kwota, jezeli rozlozysz ja na ladnych pare lat eksploatacji samochodu. Bo tak trzeba to liczyc, nie ile pieniedzy wydajesz w danym momencie, bo to moze i najprostsze, ale daje zwyczajnie falszywy wynik, tylko w perspektywie lat przez ktore bedzie sie opony eksploatowac. Tylko w ten sposob mozna to naprawde porownywac. Cena uzywek przez liczbe lat na ile starcza, cena nalewek przez liczbe lat na ile starcza i cena nowych przez liczbe lat na ile starcza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2006, 17:52
Generalnie garbus nie zjada opon, bo jest raczej nie zrywny, lekki, i wchodzi sie nim raczej wolno w zakręty. Są wyjątki oczywiście :) np. jak ktoś ma mocny motor i pali sobie gume przy ruszaniu z pod świateł bo akurat zauwazył BMW, albo ma za szerokie opony i błotnik mu je zjada :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 września 2006, 18:35
qubek napisał(a):Straszne umoczenie, kilkadziesiat zl miesiecznie. No daj spokoj.
Co do 200 zl. To jest bardzo mala kwota, jezeli rozlozysz ja na ladnych pare lat eksploatacji samochodu. Bo tak trzeba to liczyc, nie ile pieniedzy wydajesz w danym momencie, bo to moze i najprostsze, ale daje zwyczajnie falszywy wynik, tylko w perspektywie lat przez ktore bedzie sie opony eksploatowac. Tylko w ten sposob mozna to naprawde porownywac. Cena uzywek przez liczbe lat na ile starcza, cena nalewek przez liczbe lat na ile starcza i cena nowych przez liczbe lat na ile starcza.

Może i się rozkłada ale niestety trzeba mieć np te 200 w tym momencie a nie rozłożone na lata użytkowania opon.Więc przeliczanie przeliczaniem a to ile masz w portfelu w tej chwili o inna sprawa.
9 września 2006, 19:03
Nie trzeba miec tych 200 zl. Czytaj uwaznie, mowa jest o roznicy, a nie kwocie ktora jest potrzebna. Ta jest duzo wyzsza niz 200zl, niezaleznie od tego czy kupujemy nowki czy uzywki.

A co do tych co nie maja gotowki w reku tez rozwiazanie zostalo zaproponowane.

Zeby dyskutowac nie trzeba miec tego samego zdania (a nawet nie mozna) ale trzeba czytac to co pisza inni.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 września 2006, 11:13
[quote="qubek"]Nie trzeba miec tych 200 zl. Czytaj uwaznie, mowa jest o roznicy, a nie kwocie ktora jest potrzebna. Ta jest duzo wyzsza niz 200zl, niezaleznie od tego czy kupujemy nowki czy uzywki.
Kubek, MATT przeczytał uważnie,co inni napisali i sensownie odpowiedział.Jest oczywiste,że chodziło mu o DODATKOWE 200 zł.
natomiast twoje pierwsze zdanie,,nie trzeba miec tych 200zł" jest zupełnie nielogiczne,bez względu na to,czy mówimy o całkowitej kwocie zakupu opon czy tez o dodatkowej sumie.
A co do tych co nie maja gotowki w reku tez rozwiazanie zostalo zaproponowane. Dziękuję ci,Kubek,za oświecenie.twoje rady są bezcenne,a na pewno o wiele wiecej warte niż owe 200 zł;-)
10 września 2006, 11:27
Nie ma za co, stary. Kiedy znowu zdasz sobie sprawe ze czegos nie rozumiesz, daj mi znac, moze uda sie cos zrobic. Przynajmniej sprobowac mozna, wiele to nie kosztuje ;>
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 września 2006, 11:34
a ja mam takie pytanie:
czy to jakiś błąd czy coś, że w moim Garbie koła są tak ustawione /---\
tak sie zastanawiam czy to normalne bo mi z jednej strony opony mocniej ściera :?
10 września 2006, 11:41
Jezeli to jest przod to jest to blad w ustawieniu geometrii. Latwy do skorygowania w rurowcu, trudniejszy - w Panoramie.
Jezeli to tyl to jest to nie do skorygowania w wypadku mokrych polosi bez zmiany wysokosci zawieszenia. Tzn jak przy mokrych jest wysoko, to kola sa tak: \...../ a jak jest nisko to jest tak: /....\. Nie mam pewnosci jak jest z regulacja tego przy suchych, moze jakas jest, ale generalnie to zawieszenie jest skonstruowane tak, zeby wyeliminowac oddzialywanie wysokosci/ugiecia zawieszenia na pochylenie kola. Tam seryjnie jest deligatny negat chyba.
Natomiast to w praktyce nie powoduje szybkiego zuzywania opon. Jezeli zdziera Ci od srodka to jest to raczej wina za duzej rozbieznosci.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 września 2006, 13:36
qubek napisał(a):Nie ma za co, stary. Kiedy znowu zdasz sobie sprawe ze czegos nie rozumiesz, daj mi znac, moze uda sie cos zrobic. Przynajmniej sprobowac mozna, wiele to nie kosztuje ;>
gRATULUJĘ DOBREGO SAMOPOCZUCIa..tWOJA SAMOOCENA JEST WYSOKA JAK mOUNT eVEREST. Nie sądzę,by kiedykolwiek się to zmieniło,ale to twój problem.
10 września 2006, 18:25
Felek napisał(a):to jest tył w 1302 czyli na suchych półosiach

No to to nie jest normalne. Tam powinien byc negatyw (czyli tak: /....\ ) ale w minimalnym stopniu. Nie grzebalem za duzo w tym typie zawieszenia, wiec moze kto inny sie wypowie co moze powodowac rozjechanie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 września 2006, 18:30
co prawda jeżdżę 1302 ale u mnie jest delikatnie /....\ widziałem też na maksa podniesione wersje i nigdy nie miały ustawienia typu \..../
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
10 września 2006, 18:38
troche opone zdziera... tak ze 3milimetry róznicy. jezeli to nie powoduje jakiegoś zagrożenia to niech tak zostanie.
:wink:

← Kupię/Sprzedam