Łysy może mieć rację - miałem tak w motocyklu ;Ferrodo piszczały ale hamowały pięknie , EBC nie piszczały i hamowały gorzej. Tym nie mniej można spróbować temu zaradzić
Może jakieś " lużności " W mocowaniu zacisku , tarczy ?
Tarcze nie zacienkie ? równe ? Nie chodzi o jakieś mikronowe odchyłki a o wyjechane rowy ; obejrzeć - to widać okiem i pomacać -można wyczuć pod palcem.
Gdy założy się nowe klocki na stare tarcze trochę potrwa zanim się dotrą, a czasem w przypadku "twardych" klocków i ostrym hamowaniu nie dotarte klocki przypalają się miejscami , robią się w tych miejscach jeszcze trardsze ,co tym bardziej utrudnia ich dotarcie.
Warto wyjąć klocki i obejrzeć czy biorą całą powierzchnią .Można przetrzeć je papierem ściernym 180-240 . Docierać w miarę delikatnie. Jest też stary sposób dotyczący piszczących szczęk hamulcowych - nacinało je się w kratkę brzeszczotem (nie na wylot ,tak do 1/3 - 1/2 grubości okładziny) Osobiście nie sprawdzałem czy działa.
Ewentualnie spróbować inne klocki - nie majątek .
Lub przyzwyczajić się.... do dżwiękowego sygnału stopu
