VW1300 '66 - (dawniej ve....)
Marcin Bujakowski napisał(a):A napisz cos prosze jak jezdzi, w sensie: osiagi, kultura pracy, elastycznosc, zuzycie paliwa, wrazenia, etc.
Przejechalem okolo 5 tysiecy do tej pory.
Osiagi sa dobre jak na Garbusa. Ale oczywiscie nie podejdziesz z tym do jakiegos wsolczesnego usportowionego samochodu. Takie czasy. Jeszcze nie bylem na torze, jak bedzie okazja to pojade (liri, pablo, co wy na to? Moze we 3 takie same?
Kultura pracy jest dobra, ale to w duzej mierze zalezy od gaznikow, a to jest rzecz ktora sprawiala mi troche klopotu. Jedna para byla super, ale miala tendencje do zalewania sie przy szybkiej jezdzie na autostradzie. Dziwna przypadlosc, ktora mogla nie wystapic przez 5 dni jezdzenia po drogach lokalnych, a pojawic sie wlasnie po wjezdzie na jakas ekspresowke. Prrrr i jedziesz na trzech garach przez jakis czas.
Druga para tego nie ma, ale nie chcialo mi sie juz ich wyregulowac tak dobrze, jak poprzednich. Nie mam czasu ostatnio na wizyty w garazu. Tzn nie mowie ze jest zle - tak sobie marudze. Najwiekszym problem jest krotki skok pedalu gazu
Elastycznosci mnie zaskoczyla. Mozna jezdzic w zakresie jak seryjnym Garbusem, a mozna miedzy 4 a tak pod 7 tysiecy. Oczywiscie w tym drugim zakresie jest szybszy, ale w pierwszym tez nie jest zle.
To daje takie zabawne efekty ze czasem jedziesz jakos normalnie i chcesz przyspieszyc, a nie chce Ci sie regulowac biegu, to dajesz gazu, silnik sie wkreca, mijasz punkt gdzie zmienilbys bieg na wyzszy przy sokojnej jezdzie, a potem wkrecasz go jeszcze przez drugie tyle samo obrotow.
Smieszne sa tez efekty przy wyzszych predkosciach, gdy np na trojce im szybciej jedziesz, tym szybciej przyspiesza - bo coprawda opory rosna, ale i moc tez. W ogole wyprzedzanie troche latwiejsze sie zrobilo, potem jak sie przesiadam na Gulfa to sie trudno przestawic.
Zuzycie paliwa od jakis 7,5 w trasie do kilkunastu w miescie. Ale ja mam taki dojazd do pracy, ze Gulf tez mi pali 11, wiec tu zaskoczony nie jestem.
Trudno to zmierzyc, bo wlew paliwa jest pod maska, a licznik km czasem sie zacina i przez to bywa ze pokazuje mniejszy dystans, niz naprawde jest przejechany.
Wrazenia sa takie ze zeby sie scigac, to powinienem miec mocniejszy silnik, ale ten jest zbyt fajny, zeby go przebudowywac i zepsuc. No i ze przez zime bede musial popracowac nad samochodem, zeby go "podciagnac" pod ten silnik, bo nie daje rady.
Aha - mocowania silnika sa naprawde super. Nie ma nawet sladu trzepotania przy poslizgach kol, totalnie zero. I to przy normalnych poduszkach, a nie zadnym sztywnym mocowaniu. Jak dla mnie - rewelacja.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Co do toru to ruszyły zapisy na youngtimer party.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
Nie dam rady.
I - jak napisalem - samochod zdecydowanie niedostaje do silnika. Absolutnie nie nadaje sie na YTP. Chodzilo mi o taki tor na ktorym nie trzeba hamowac i skrecac.
Nawet myslalem wczesniej zeby pojechac Maluchem, ale mam niestety troche innych rzeczy na glowie teraz.
Pewnie kiedys.
I - jak napisalem - samochod zdecydowanie niedostaje do silnika. Absolutnie nie nadaje sie na YTP. Chodzilo mi o taki tor na ktorym nie trzeba hamowac i skrecac.
Nawet myslalem wczesniej zeby pojechac Maluchem, ale mam niestety troche innych rzeczy na glowie teraz.
Pewnie kiedys.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a): ...ale miala tendencje do zalewania sie przy szybkiej jezdzie na autostradzie. Dziwna przypadlosc, ktora mogla nie wystapic przez 5 dni jezdzenia po drogach lokalnych, a pojawic sie wlasnie po wjezdzie na jakas ekspresowke. Prrrr i jedziesz na trzech garach przez jakis czas...
To już wiem czemu chciałeś zrobić machniom

To te twoje wlasnie tak maja
Te 36 testowalem tylko na stojaku i tam bylo git.
Teraz jezdze na chrisowych 40tkach, teoretycznie takich samych jak twoje.
Te 36 testowalem tylko na stojaku i tam bylo git.
Teraz jezdze na chrisowych 40tkach, teoretycznie takich samych jak twoje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):To te twoje wlasnie tak maja![]()
Te 36 testowalem tylko na stojaku i tam bylo git.
Teraz jezdze na chrisowych 40tkach, teoretycznie takich samych jak twoje.
uppsss

qubek napisał(a):Przejechalem okolo 5 tysiecy do tej pory.
Osiagi sa dobre jak na Garbusa. Ale oczywiscie nie podejdziesz z tym do jakiegos wsolczesnego usportowionego samochodu. Takie czasy. Jeszcze nie bylem na torze, jak bedzie okazja to pojade (liri, pablo, co wy na to? Moze we 3 takie same?)
Kultura pracy jest dobra, ale to w duzej mierze zalezy od gaznikow, a to jest rzecz ktora sprawiala mi troche klopotu. Jedna para byla super, ale miala tendencje do zalewania sie przy szybkiej jezdzie na autostradzie. Dziwna przypadlosc, ktora mogla nie wystapic przez 5 dni jezdzenia po drogach lokalnych, a pojawic sie wlasnie po wjezdzie na jakas ekspresowke. Prrrr i jedziesz na trzech garach przez jakis czas.
Druga para tego nie ma, ale nie chcialo mi sie juz ich wyregulowac tak dobrze, jak poprzednich. Nie mam czasu ostatnio na wizyty w garazu. Tzn nie mowie ze jest zle - tak sobie marudze. Najwiekszym problem jest krotki skok pedalu gazu
Elastycznosci mnie zaskoczyla. Mozna jezdzic w zakresie jak seryjnym Garbusem, a mozna miedzy 4 a tak pod 7 tysiecy. Oczywiscie w tym drugim zakresie jest szybszy, ale w pierwszym tez nie jest zle.
To daje takie zabawne efekty ze czasem jedziesz jakos normalnie i chcesz przyspieszyc, a nie chce Ci sie regulowac biegu, to dajesz gazu, silnik sie wkreca, mijasz punkt gdzie zmienilbys bieg na wyzszy przy sokojnej jezdzie, a potem wkrecasz go jeszcze przez drugie tyle samo obrotow.
Smieszne sa tez efekty przy wyzszych predkosciach, gdy np na trojce im szybciej jedziesz, tym szybciej przyspiesza - bo coprawda opory rosna, ale i moc tez. W ogole wyprzedzanie troche latwiejsze sie zrobilo, potem jak sie przesiadam na Gulfa to sie trudno przestawic.
Zuzycie paliwa od jakis 7,5 w trasie do kilkunastu w miescie. Ale ja mam taki dojazd do pracy, ze Gulf tez mi pali 11, wiec tu zaskoczony nie jestem.
Trudno to zmierzyc, bo wlew paliwa jest pod maska, a licznik km czasem sie zacina i przez to bywa ze pokazuje mniejszy dystans, niz naprawde jest przejechany.
Wrazenia sa takie ze zeby sie scigac, to powinienem miec mocniejszy silnik, ale ten jest zbyt fajny, zeby go przebudowywac i zepsuc. No i ze przez zime bede musial popracowac nad samochodem, zeby go "podciagnac" pod ten silnik, bo nie daje rady.
Aha - mocowania silnika sa naprawde super. Nie ma nawet sladu trzepotania przy poslizgach kol, totalnie zero. I to przy normalnych poduszkach, a nie zadnym sztywnym mocowaniu. Jak dla mnie - rewelacja.
Troche to pytanie nie na miejscu bo tego nie da sie określic ale mniej wiecej na ile KM obstawiasz ze ten silnik ma ? wogole wszystko ladnie pieknie wyglada ale chetnie poznalbym blizsza specyfikacje silnika, pojemnosc ,zastosowane czesci ( glowice, klawiatury ,walek, szklanki , popychacze itp - chodzi mi nie koniecznie o modele tylko czy modyfikowane czy standardowe zostawione )
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Nie wiem jaka ma moc. Mam zamiar to po prostu zmierzyc, jak czas na to pozwoli.
Co do czesci to pewnie to juz jest w tekscie, ale podsumowujac
1) Blok. Nowy, standartowy, magnezowy VW. Nie aluminiowy. JAkosc obrobek kiepska
2) Wal - seryjny, zwykly niemiecki, oddalem do szlifu.
2a) Kolo zamachowe - seryjne, przerobione na 8 sztyftow, odelzane (nie pamietam juz ile, jak przeklikasz kilka stron do tylu to bedziesz mial zdjecie jak je odbieralem i tam bylo na kole flamastrem napisane ile wazy dokladnie)
2b) Docisk Kennedy 1700 (stage 1)
2c) Tarcza zwykla
3) korbowody - SCAT I beam. Te tanie. Byly troche ciasne na tulejkach tam gdzie trzpien tloka
4) Tloki- cylindry - cima-mahle 94mm
5) Glowice - scat 40x35,5 To sa glowice na bazie meksykanskich odlewow 043. Maja wieksze zawory, maja kanaly za gnizadami obrobione tak, zeby nie bylo progu i tyle. Komora spalania w ogole nie jest ruszona, kanaly w okolicach polaczenia z kolektorem sa seryjne
6) walek rozrzadu - Scat C45
6b) szklanki Scat z dziurka (te tansze)
7) popychacze - stalowe, kupowane od scata
klawiatury - skrecane, kupowane od scata, same dzwigienki sa seryjne, z polki ze zlomem, a srubki regulacyjne w nich - scata, ta z kulka. Niektore nie byly dobre (kulka sie zacinala)
9) sprezyny podwojne, takie jak byly z glowicami
10) pompa oleju z tego co pamietam melling, 30 mm, z pokrywka berga z zaworkiem upuszczajacym nadmiar cisnienia
11) kolo pasowe scata z dziurkami duze
12) kolektory dolotowe i filtry - CB
13) gazniki - dellorto 40 drla. Gardziele 34. Dysz w tym momencie nie pamietam, ale okolo 136 glowne paliwowe, 180 powietrzne i 55 albo 52 jalowe
14) chlodzenie seryjne
15) wydceh 1 i 5/8 VW speedshop. glosny, ale w miare ladnie sie montuje i wydaje sie byc niezlej jakosci
16) dodatkowa miska kolejowa najtansza, stara, uzywana
17) aparat zaplonowy mallory (przejsciowo jest stary pertronix na bazie 009, w malllory cos schrzanilem przy dlubaniu i musze kupic nowe styki, bo te co sa to juz maja nastukane sporo)
Stopien sprezania jakies 8,9 czy 9:1
deck hight jest na zero i sa wlozone podkladki miedziane (CB)
Deck hight uzyskiwalem staczajac cylindry u podstawy, czym niwelowalem tez schrzaniona obrobke bloku.
Co do czesci to pewnie to juz jest w tekscie, ale podsumowujac
1) Blok. Nowy, standartowy, magnezowy VW. Nie aluminiowy. JAkosc obrobek kiepska
2) Wal - seryjny, zwykly niemiecki, oddalem do szlifu.
2a) Kolo zamachowe - seryjne, przerobione na 8 sztyftow, odelzane (nie pamietam juz ile, jak przeklikasz kilka stron do tylu to bedziesz mial zdjecie jak je odbieralem i tam bylo na kole flamastrem napisane ile wazy dokladnie)
2b) Docisk Kennedy 1700 (stage 1)
2c) Tarcza zwykla
3) korbowody - SCAT I beam. Te tanie. Byly troche ciasne na tulejkach tam gdzie trzpien tloka
4) Tloki- cylindry - cima-mahle 94mm
5) Glowice - scat 40x35,5 To sa glowice na bazie meksykanskich odlewow 043. Maja wieksze zawory, maja kanaly za gnizadami obrobione tak, zeby nie bylo progu i tyle. Komora spalania w ogole nie jest ruszona, kanaly w okolicach polaczenia z kolektorem sa seryjne
6) walek rozrzadu - Scat C45
6b) szklanki Scat z dziurka (te tansze)
7) popychacze - stalowe, kupowane od scata
9) sprezyny podwojne, takie jak byly z glowicami
10) pompa oleju z tego co pamietam melling, 30 mm, z pokrywka berga z zaworkiem upuszczajacym nadmiar cisnienia
11) kolo pasowe scata z dziurkami duze
12) kolektory dolotowe i filtry - CB
13) gazniki - dellorto 40 drla. Gardziele 34. Dysz w tym momencie nie pamietam, ale okolo 136 glowne paliwowe, 180 powietrzne i 55 albo 52 jalowe
14) chlodzenie seryjne
15) wydceh 1 i 5/8 VW speedshop. glosny, ale w miare ladnie sie montuje i wydaje sie byc niezlej jakosci
16) dodatkowa miska kolejowa najtansza, stara, uzywana
17) aparat zaplonowy mallory (przejsciowo jest stary pertronix na bazie 009, w malllory cos schrzanilem przy dlubaniu i musze kupic nowe styki, bo te co sa to juz maja nastukane sporo)
Stopien sprezania jakies 8,9 czy 9:1
deck hight jest na zero i sa wlozone podkladki miedziane (CB)
Deck hight uzyskiwalem staczajac cylindry u podstawy, czym niwelowalem tez schrzaniona obrobke bloku.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):16) dodatkowa miska kolejowa najtansza, stara, uzywana
Tramwajowa jest jeszcze tańsza ,a równie dobra...
Nie to żebym się czepiał
Moc -a czego się spodziewasz mniej więcej ?- określ, zmierzysz to się porówna kiedyś oczekiwania z rzeczywistością...
A tak w ogóle to ładnie...
Michał2 napisał(a):qubek napisał(a):16) dodatkowa miska kolejowa najtansza, stara, uzywana
Tramwajowa jest jeszcze tańsza ,a równie dobra...![]()
![]()
Nie to żebym się czepiał,ale klapka uchylona u góry jednak....
![]()
Moc -a czego się spodziewasz mniej więcej ?- określ, zmierzysz to się porówna kiedyś oczekiwania z rzeczywistością...
A tak w ogóle to ładnie...
Michal, ale klapka uchylona u góry to nie w samochodzie qubka
80-110 koni?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):80-110 koni?
U u u duża rozbieżność...
No szkoda że nie od zera do nieskończoności bo wtedy na pewno byś trafił....
Za takie zakłady to nie płacą
Bliżej coś, bliżej....
Michal, co ja jestem? Zgaduj-Zgadula?
Przeciez to bez sensu.
Przeciez to bez sensu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Michal, co ja jestem? Zgaduj-Zgadula?
Przeciez to bez sensu.
Zaraz tam "zgaduj zgadula"
Toż przecież znasz temat . Nie robiłeś na chybił trafił .
A czy bez sensu ? A dla zabawy- musi mieć sens ?
