paliwo

24 czerwca 2007, 00:22
ja też nie mówię o szybkości zakończenia produkcji, tylko o tym, że przez tyle lat był atrakcyjny dla bardzo wielu ludzi, przecież nie mogły dla niego stanowić konkurencji ówczesne auta- mówimy o latach 50-60 - tej samej klasy, wiadomo, że potem (lata 70-80) to już był inny etap motoryzacji, a garbus wciąż z wieloma wygrywał
garbaci górą!!!
24 czerwca 2007, 22:38lata 70 te.
jeśli jednak uważasz, że w latach 70. w polskim parku maszyn Garbus nie był wyróżniającym się autem, to rzeczywiście sooory..., chyba mieszkaliśmy w różnych miejscach...
Dokładnie pamiętam to, jak również i to, że zaczęto odchodzić od wyoblonych linii na rzecz kanciaków.
Mimo sentymentu, którym darzę to autko, polski świat skłaniał się i ja też do tej "nowoczesności", którą prezentował Fiat 125, jak i później maluch.
Słowo garbus nabrało wtedy nieprzyjemnego podtekstu i właśnie kojarzyło się z tandetą.
Co później, to każdy wie.
Komunistyczne fabryki produkowały autka, które nie wytrzymały próby czasu tak jak garbi.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
24 czerwca 2007, 22:52
Kolejny kontrprzyklad: Ojciec Karo w roku 81szym zamienil pieknego Malucha w wersji eksportowej (Bambino) na 11to letniego Garbusa. Nie byl garbusiarzem czy jakims milosnikiem. Oczywiscie taki zakup nie nastapil w wyniku tego ze "sklanial sie" do jakiejs opcji. To nie byl wolny rynek, to byl zopelnie inny swiat i ludzie zadko kiedy miely wybor umozliwiajacy "sklanianie sie". On po prostu zarobil jakies pieniadze na zachodzie i to umozliwilo mu taka zmiane. A ze jej dokonal swiadczy o tym co wtedy jak ceniono. Fiaty i Maluchy nie byly naszym ulubionym wyborem, dajcie spokoj. To po prostu bylo na rynku.


-----------------


Tak jak sie obawialem, nie moge znalezc tego listu od Wolfsburga, a tylko krotka wzmianke ze "jesli silnik jest po '69 roku to nie ma zadnego problemu" bez uzasadnienia technicznego.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 czerwca 2007, 23:02Re: lata 70 te.
comet napisał(a):...które nie wytrzymały próby czasu tak jak garbi.

Comet co Ty mówisz...??? Nie wytrzymał próby czasu...???

Pokaż mi drugie auto w praktycznie nie zmienionej konstrukcji (mówię o znacznych zmianach, typu nowe wcielenie, nowe auto np. Corolla), które było produkowane kilkadziesiąt lat i dostępne praktycznie na całym świecie. :!:

Od klimatów mroźnych po upalne... :!:

Tak się zastanawiam, które auto w takim razie w/g Ciebie wytrzymało próbę czasu... :-k Sorry, ale to co mówisz, to istny absurd...
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
25 czerwca 2007, 01:09
cometowi chyba chodzi o to, że tamte kanciaki nie wytrzymaly próby czasu tak jak garbi w sensie ze garbi wytrzymal:)
25 czerwca 2007, 12:25nieporozumienie
Falco przeczytaj uważnie, a potem pisz.
comet napisał:
...które nie wytrzymały próby czasu tak jak garbi.


Comet co Ty mówisz...??? Nie wytrzymał próby czasu...???
Komunistyczne fabryki produkowały autka, które nie wytrzymały próby czasu, tak jak garbi.

Qubek przecież ja nie zaprzeczam, wręcz przeciwnie!
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
25 czerwca 2007, 12:41Re: nieporozumienie
[quote="comet"]Falco przeczytaj uważnie, a potem pisz.
comet napisał:
...które nie wytrzymały próby czasu tak jak garbi.

a jeśli jest tak jak mówi Pavel, że Ty piszesz, to ja przepraszam! ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
25 czerwca 2007, 17:44Re: nieporozumienie
comet napisał(a):Falco przeczytaj uważnie, a potem pisz.
comet napisał:
...które nie wytrzymały próby czasu tak jak garbi.


Comet co Ty mówisz...??? Nie wytrzymał próby czasu...???
Komunistyczne fabryki produkowały autka, które nie wytrzymały próby czasu, tak jak garbi.

Qubek przecież ja nie zaprzeczam, wręcz przeciwnie!

To nie ja, to on :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 czerwca 2007, 20:37Re: nieporozumienie
qubek napisał(a):
comet napisał(a):Falco przeczytaj uważnie, a potem pisz.
comet napisał:
...które nie wytrzymały próby czasu tak jak garbi.


Comet co Ty mówisz...??? Nie wytrzymał próby czasu...???
Komunistyczne fabryki produkowały autka, które nie wytrzymały próby czasu, tak jak garbi.

Qubek przecież ja nie zaprzeczam, wręcz przeciwnie!

To nie ja, to on :-D

ale Ci pojechał ;-)
25 czerwca 2007, 22:23Re: nieporozumienie
Whyshchuck napisał(a):
qubek napisał(a):
comet napisał(a):Falco przeczytaj uważnie, a potem pisz.
comet napisał:
...które nie wytrzymały próby czasu tak jak garbi.


Comet co Ty mówisz...??? Nie wytrzymał próby czasu...???
Komunistyczne fabryki produkowały autka, które nie wytrzymały próby czasu, tak jak garbi.

Qubek przecież ja nie zaprzeczam, wręcz przeciwnie!

To nie ja, to on :-D

ale Ci pojechał ;-)

ale kto komu, bo ja się (znów) pogubiłem... ;););)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
26 czerwca 2007, 00:04Re: lata 70 te.
Mimo sentymentu, którym darzę to autko, polski świat skłaniał się i ja też do tej "nowoczesności", którą prezentował Fiat 125, jak i później maluch.
Słowo garbus nabrało wtedy nieprzyjemnego podtekstu i właśnie kojarzyło się z tandetą.
he he...garbus był wówczas wciąz bardzo drogim autem,to zadecydowalo,że ludzie częsciej kupowali nowe rodzime produkty, a nie garbusa...garbus nie kojarzył sie nikomu z tandeta,ba,wrecz przeciwnie,byl często dla wielu nieosiągalnym marzeniem jako auto zachodnie,wyprodukowane przez vw i cieszące sie opinia niezawodnego...Oj,dziwne teorie głosisz,nie znasz widac tamtych realiów,za młodyś;-)
26 czerwca 2007, 14:47lata 70 te
Oj,dziwne teorie głosisz,nie znasz widac tamtych realiów,za młodyś
Znam.
A lata mam.
Mój psor od elektry miał gabrysia.
Szpan, no bo to west, ale w hali warsztatów gdzie trafiały pierwsze pf - y (1300) już zdanie było inne.
Cud technika!
Warszawy to rupiecie, Junak to kupa złomu.
Jeżeli ktoś już chciał nowe auto, to koniecznie fiacika, ew Skodzinę.
Mówiono.
Jaki skok technologiczny!
Trzeba było mieć klucze.
Kto miał wtedy 13 tkę?
Nikt.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
26 czerwca 2007, 14:58
Skode? Chyba tylko jesli byl emerytem, mial wasa lub przynajmniej kapelusz ;)
Jasne ze jak sie pojawily fiacisze to sie ludzie podniecili bo to byl skok. Normalne dosc auto, tu, u nas, w szarzyznie i beznadziei lat 60tych!
No i pamietajmy pierwsze 125p byly tez samochodem luksusowym i niedostepnym dla przecietnego czlowieka. To byl kosmos przeciez. Ja wiem jak teraz sie widzi Fiata, ale jeszcze w koncu lat 80tych DF to byl luksus. Potem sie gwaltownie spauperyzowal, ale wtedy? Nie wspominajac juz o latach 70tych. Wiec do DFa ktos mogl sie slinic, ale najczesciej conajwyzej na parkingu albo plakacie w Motorze. Zreszta ciekawe zdobyc by jakies wartosci gieldowe samochodow powiedzmy z 80 roku.

Jeszcze raz. Nie zakrzywiajmy naszej perspektywy wspomnieniami ostatnich lat. Polonez to dziadostwo? A ja pamietam jak znajomy dyrektor w FSO przyjezdzal coraz to nowymi modelami Poloneza to byly to takie bryki ze hej. A ile mialy na liczniku!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 czerwca 2007, 15:33
Witam. Popieram Qubka całkowicie. Takie były realia. Skoda to jak Skoda, nie za bardzo cenili, ale np. takiego wartburga :-) OOO, panie, to było marzenie w latach 70 i 80... Pozdrawiam...
26 czerwca 2007, 15:56
Jesli chodzi o wartości giełdowe,to poszukam ,jesli nie zapomnę,ezgzemplarzyMotor-u z początku 80 lat,tam czesto zamieszczano gieldowe zestawienia cen..Pamietam,że pod koniec lat 70tych aby kupic auto w Polmozbycie należało wczesniej zdobyc na nie talon-czyli przydział..Oj,łatwo nie bylo...

← Pytania i problemy