Wkrótce dodatkowe koniki w garbim.

3 kwietnia 2007, 00:32
Jako że znalazłem współsponsora dzisiaj przywiozłem do domu taki oto zestawik...

Zdjęcie nie zachowało się

Po świętach dojedzie sterowanie, filtry i zakładam garbikowi nowe zasilanie w paliwko i powietrze :wink: .

Gażniki to Dellorto drla 40, kolektory offset CB Performance. W pierwszym etapie przeróbki zostawiam seryjny aparat podłączony pod jeden gaźnik. Potem zapewne 009 z Compu Fire, ale to się zobaczy ile będzie kasy :wink:

Już się nie mogę doczekać tej mocy i dźwięku :-D :-D :-D
3 kwietnia 2007, 00:35
to miłe ze masz współsponsora ;) mi tez by sie przydał. Czekam na relacje jak zestawik bedzie chodził na zwykłym podciśnieniu.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 kwietnia 2007, 00:42
Łysy napisał(a):to miłe ze masz współsponsora ;) mi tez by sie przydał. Czekam na relacje jak zestawik bedzie chodził na zwykłym podciśnieniu.

Każdy współsponsor jest doby jeśli jest :-D

A co do relacji to oczywiście że będzie. W środę po świętach wjeżdżam do zaprzyjaźnionego warsztatu, wyciągam silnik i spróbuje dokonać tej rzeźby jaką jest dopasowanie gaźników do silnika :wink:

BTW, pierwsze co powiedziałem po zobaczeniu dellków to było: "ale duuuuuuże gaźniki". Naprawdę robią wrażenie.

Mam nadzieję że obedzie się bez większych problemów.
3 kwietnia 2007, 00:50
nie trzeba wyjmować silnika zeby wsadzić te gaźniki. Powiem nawet ze silnik z założonymi gaźnikami nie wejdzie w nadwozie :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 kwietnia 2007, 00:55
Tak Łysy ale łatwiej wszystko dopasować na wyjętym silniku. Trzeba podoginać blachy na cylindrach i te pe no i sama regulacja jest łatwiejsza. Po dopasowaniu wsiego odkręce kolektory z dellkami, wstawię silnik i dopiero wcześniej dopasowane gaźniki. Wszystko jest przemyślane :-)
3 kwietnia 2007, 01:00
RuMuN napisał(a):Tak Łysy ale łatwiej wszystko dopasować na wyjętym silniku. Trzeba podoginać blachy na cylindrach i te pe no i sama regulacja jest łatwiejsza. Po dopasowaniu wsiego odkręce kolektory z dellkami, wstawię silnik i dopiero wcześniej dopasowane gaźniki. Wszystko jest przemyślane :-)
wbrew pozorom masz racje:) Silnik w garbie wyjac to chwila a meczyc sie przy dokrecaniu gaznikow jak cos przeszkadza - masakra. Trudno je przykrecic nawet jak byly zakladane wiec...
3 kwietnia 2007, 01:08
jaqo napisał(a):
RuMuN napisał(a):Tak Łysy ale łatwiej wszystko dopasować na wyjętym silniku. Trzeba podoginać blachy na cylindrach i te pe no i sama regulacja jest łatwiejsza. Po dopasowaniu wsiego odkręce kolektory z dellkami, wstawię silnik i dopiero wcześniej dopasowane gaźniki. Wszystko jest przemyślane :-)
wbrew pozorom masz racje:) Silnik w garbie wyjac to chwila a meczyc sie przy dokrecaniu gaznikow jak cos przeszkadza - masakra. Trudno je przykrecic nawet jak byly zakladane wiec...


Święta prawda.
3 kwietnia 2007, 01:10
Whyshchuck napisał(a):Oj chyba nie wierzę w to podciśnienie.

Jeden z forumowiczów niestety nie pamiętam który pisał kiedyś że założył webery i śmigał na zwykłym aparacie. Temat brzmiał chyba "zweberowałem sie" czy jakoś tak.
3 kwietnia 2007, 01:11
nawet jeśli bedzie jeździć, uzyskane w ten sposób podciśnienie raczej nie da wystarczającego przyspieszenia.

Pozdrawiam
3 kwietnia 2007, 01:21
Whyshchuck napisał(a):nawet jeśli bedzie jeździć, uzyskane w ten sposób podciśnienie raczej nie da wystarczającego przyspieszenia.

Pozdrawiam

Założymy, zobaczymy ale i tak na razie nie ma kasy na aparat.
3 kwietnia 2007, 06:39
RuMuN napisał(a):
Whyshchuck napisał(a):Oj chyba nie wierzę w to podciśnienie.

Jeden z forumowiczów niestety nie pamiętam który pisał kiedyś że założył webery i śmigał na zwykłym aparacie. Temat brzmiał chyba "zweberowałem sie" czy jakoś tak.

To byl Luqu. Jeśli pamiętam to nietylko mial zwykly aparat, ale także niski.
Może się wypowie jak to dzialalo...;)
3 kwietnia 2007, 07:40
Teorytycznie podcisnieniowy aparat, odpowiednio dostrojony, powinien dzilac. Przy jezdzie miejskiej - lepiej niz odsrodkowy.
Ale to teoria, bo zeby wyregulowac i sprawdzic jak sie zachowuje przyspieszenie zaplonu trzeba by dlugiej sesji na hamowni. No i nie wiem na ile seryjny aparat mozna regulowac pod tym wzgledem.
Ja bym chcial miec podcisnieniowy, ale jako ze nie mam srodkow zeby taki aparat dobrze i bezpiecznie wyregulowac - nie mam.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 kwietnia 2007, 10:56
qubek napisał(a):Teorytycznie podcisnieniowy aparat, odpowiednio dostrojony, powinien dzilac. Przy jezdzie miejskiej - lepiej niz odsrodkowy.
Ale to teoria, bo zeby wyregulowac i sprawdzic jak sie zachowuje przyspieszenie zaplonu trzeba by dlugiej sesji na hamowni. No i nie wiem na ile seryjny aparat mozna regulowac pod tym wzgledem.
Ja bym chcial miec podcisnieniowy, ale jako ze nie mam srodkow zeby taki aparat dobrze i bezpiecznie wyregulowac - nie mam.


Qubek co masz na myśli pisząc o regulacji seryjnego aparatu? Przecież on nie ma żadnej możliwości regulacji. Jeśli się myle to mnie popraw.

Teraz pomyślałem że jednak jak już ktoś wyżej pisał może być problem z maksymalnym wyprzedzeniem zapłonu. Bo..... aparat podłączony tylko pod jedną gardziel gaźnika będzie dostawał miejsze podciśnienie niż jak dostaje z seryjnego gaźnika z 4 cylindrów na raz. Dobrze myślę? A może by tak trójnikami podłączyć podciśnienia z 2 (4?) gardzieli i dopiero wpiąć pod aparat?
3 kwietnia 2007, 11:28
Dobrze kombinujesz tylko ze:
Mozemy gdybac ale nie jestesmy w stanie sprawdzic. A zle dzialajacy aparat zapl jest za bardzo niebezpieczny zeby eksperymentowac na jezdzacym Garbie.
Co do regulacji aparatu - nie ma mozliwosci w serii, ale przeciez on dziala na zasadzie sprezynek, ciezarkow, dzwigni. Mozna go rozlozyc i przerobic, tylko ze - patrz wyzej - nie masz w domu raczej hamowni.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie